Premier obiecał dopłatę dla gmin na przedszkola, ale źle ją wyliczył. - Dostaliśmy mniej, a to pokazuje, jak państwo nas traktuje - mówi wiceburmistrz Złotowa
Donald Tusk obiecał rodzicom przedszkole za złotówkę. Z kasy państwa do budżetów gmin miały wpływać 1242 złote na dziecko rocznie. Wpłynęło niespełna 1208 złotych. - Nie chodzi o to, że jest mniej, tylko o traktowanie samorządów. Oni w te przedszkola niepotrzebnie weszli, ale to ich sprawa – uważa zastępca burmistrza Złotowa Jerzy Kołodziejczyk.
[[reklama]]
Od września 2013 roku za każdą godzinę ponad bezpłatne pięć godzin pobytu dziecka w przedszkolu rodzice płacą złotówkę. Z możliwości tej w czterech złotowskich przedszkolach publicznych korzysta obecnie czterysta sześćdziesiąt rodzin. Płacą średnio 188 zł miesięcznie (128 zł za trzy posiłki dziennie i 60 zł za pobyt dziecka powyżej pięciu godzin). Do września ubiegłego roku pobyt dziecka powyżej bezpłatnej liczby godzin kosztował dwa złote i czterdzieści groszy.
- Przeciętna miesięczna odpłatność za całodzienny pobyt dziecka w przedszkolu z pełnym wyżywieniem wynosiła wówczas 272zł (128 zł wyżywienie, 144 zł opłata za świadczenia realizowane poza pięć godzin) – podaje dyrektor Zespołu Obsługi Przedszkoli Miejskich w Złotowie Gizela Grabek. Dzięki państwowej dotacji rodzice oszczędzają więc 84 złote miesięcznie.
Nadal sto trzydzieści rodzin posyła dzieci do przedszkoli na pięć godzin.
Problem w księgowości
Zdaniem wiceburmistrza Złotowa, dotacja państwa w niewielkim stopniu zmienia sytuację rodziców, bo miasto i tak zabezpiecza pieniądze na utrzymanie przedszkoli. - To co daje nam państwo pozwala na prowadzenie dodatkowych form edukacyjnych, np. nauki języka angielskiego – zauważa włodarz. - Mamy zabezpieczone wydatki na przedszkola, więc dzięki pieniądzom z dotacji możemy nasze środki wykorzystać na inny cel – dodaje.
Dotację państwa radni wprowadzą do budżetu w marcu. Gdyby zrobili to wcześniej, dziś w dochodach Złotowa byłaby dziura. - Chyba te dzieci źle policzyli, dlatego teraz tych pieniędzy jest mniej – śmieje się z obietnic rządu Jerzy Kołodziejczyk.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze