Reklama

Chór Nauczycielski zachęca: śpiewajcie z nami

01/02/2019 07:00

Członkowie Chóru Nauczycielskiego zachęcają do wstępowania w swoje szeregi. Liczą na świeżą krew.

Rozmowy z członkami sporej części chórów z naszego regionu od jakiegoś już czasu potwierdzają, że grupy te narzekają na brak nowych członków. Chórzyści z Nauczycielskiego wychodzą naprzeciw personalnemu problemowi i zapraszają do siebie.

– Od jakiegoś czasu nosiliśmy się z zamiarem zachęcenia poprzez media do tego, aby wzmacniać tym samym lokalny ruch śpiewaczy – przyznają nasi rozmówcy, Dagmara Biała, Lucyna Roggenbuck, Teresa Rzechtalska i dyrygent Tomasz Mendyk. Przy okazji corocznych zebrań walnych mają okazję przekonać się, że właściwie każdego roku ubywa jednego, dwóch członków.

Reklama

– Gdy przejmowałem chór, było w nim jakieś trzydzieści osób, teraz jest około dwudziestki – Tomasz Mendyk podkreśla, że wiosną ubiegłego roku minęło ćwierć wieku, jak kieruje chórem.

– Sam pracuję w dwóch szkołach, próbuję namawiać kogo się da, i nauczycielki, i uczniów. Niestety odzewu w dzisiejszych czasach, gdy dzieciaki mają wiele innych zainteresowań i rzeczy do robienia, nie ma żadnego – przyznaje.

Czy taka inicjatywa w tej grupie świadczy o tym, że chór Nauczycielski znalazł się w najtrudniejszej sytuacji spośród okolicznych chórów? – Nie mamy wiedzy o tym, jak dokładnie sytuacja wygląda w innych chórach. Wiemy jednak, że chcemy wyjść sytuacji naprzeciw – argumentują pomysł.
– Chcemy pokazać w ten sposób, że jesteśmy grupą fajnych, lubiących się ludzi i że w tym gronie przyjemnie można spędzić czas.

Reklama

Nauczycielska tradycja

Nasi rozmówcy przyznają, że nazwa w zasadzie straciła na aktualności. Oprócz dyrygenta i dwóch innych osób, nauczycieli w tym gronie nie ma.

– Dlatego myśleliśmy nawet nad zmianą nazwy – Dagmara Biała wyjaśnia, że jedynym powodem jest to, że wielu osobom nazwa może błędnie sugerować, że członkostwo umożliwia wyłącznie zawodowa przynależność do tej grupy społecznej. Choć przypominają, że działalność, która rozpoczęła się blisko pięćdziesiąt lat temu, swoje korzenie rzeczywiście ma w Związku Nauczycielstwa Polskiego. Wśród współzałożycieli byli m.in. Zygmunt Wojtuń i śp. Maksymilian Szymaniak.

Reklama

– Pan Zygmunt do końca swojego śpiewania był filarem tenorów – podkreśla Tomasz Mendyk.

– Dlatego też z drugiej strony na nazwa to jednak tradycja – Lucyna Roggenbuck zaznacza, że stąd członkowie chóru mają wątpliwość w kwestii ewentualnej zmiany nazwy. Historia Nauczycielskiego nie jest tak długa jak Cecylii czy zakrzewskiego chóru Tęcza, ale dzieje te są i tak bogatsze niż większości chórów w powiecie.

– W 2021 roku będziemy obchodzić 50–lecie działalności – podkreśla Teresa Rzechtalska. Tym bardziej dziwią się, że w kilkunastotysięcznym Złotowie nie ma chętnych do tego, aby śpiewać.

Reklama

– Przez lata zgłaszały się pojedyncze osoby. Niektórzy zostali, ale większości nie starczało cierpliwości – Tomasz Mendyk przyznaje, że z młodymi jest o tyle trudniej, że kończą szkoły, wybierają się na studia i często wyjeżdżają ze Złotowa.

W tych najbardziej celują

Z racji pracy w szkole teoretycznie dyrygent chóru ma największe możliwości skutecznej rekrutacji. W szkołach są przecież chóry, nawet liczne.

– Przeszczepienie tak młodych osób do dorosłego chóru jest jednak bardzo trudne – ocenia Tomasz Mendyk.

– Tym bardziej, że w nowych programach nauczania dzieci mają w szkole naprawdę dużo pracy – przyznaje.

Reklama

– Jest w naszym gronie młoda osoba, uczennica siódmej klasy. Ambitna, bardzo zapracowana, działa i w muzyce, i w sporcie, trudno jej to wszystko godzić. Jak może, tak jest obecna na naszych próbach – wskazuje na wyjątek.

Członkowie chóru „celują” przede wszystkim w osoby w wieku 35 lat i więcej.

– Są już ustatkowani, dzieci często mają odchowane. Wielu z nich lubi pośpiewać, jednak często się wstydzą. To tylko kwestia przełamania. Przyjdą raz, drugi i przekonają się, że to bardzo przyjemne zajęcie – zachęcają.

Reklama

Przejęcie członków innych chórów? – Nie! Czasami wspieramy się wprawdzie w różnych imprezach, ale podbieranie na stałe nie wchodzi w rachubę – zdecydowanie stwierdza Dagmara Biała. Choć nasi rozmówce przyznają, że zdarzają się osoby, które śpiewają w kilku chórach jednocześnie.
Najtrudniej jest oczywiście z mężczyznami.

– Jeśli chodzi o nabór zupełnie młodych jest o tyle trudniej, że na etapie gimnazjum nie przeszli jeszcze mutacji i nie sposób rozpoznać, czy nadają się do śpiewania – podkreśla Tomasz Mendyk. Jak wygląda obecnie głosowy podział chóru Nauczycielskiego? – Trzech tenorów, dziewięć sopranów, sześć altów i dwa basy. Piętnaście pań, pięciu panów – sumuje dyrygent.

Reklama

Teresa Rzechtalska, Dagmara Biała, Lucyna Roggenbuck i dyrygent Tomasz Mendyk


Złotowski duet

W razie braku personalnego zasilenia, istnieje realne zagrożenie, że Chór Nauczycielski się rozpadnie?

– Zawsze jest takie ryzyko – przyznają nasi rozmówcy.

– Zastanawialiśmy się nawet swego czasu, czy nie zrobić oktetu, czyli takiej grupy, w której z każdego głosu występują po dwie osoby. Nie miałbym jednak serca, nie mógłbym zrobić czegoś takiego, że osobom, które śpiewają tutaj po trzydzieści lat i więcej, powiedziałbym, że będziemy teraz pracować w takiej formule i wybiorę sobie osiem najlepszych osób, a wy mi jesteście niepotrzebni – przyznaje Tomasz Mendyk.

Reklama

Może skumulowanie sił i połączenie obu złotowskich chórów?

– Nie. To są zupełnie inne tradycje. Lubimy razem śpiewać, organizować imprezy, ale to jednak coś innego – dyrygent potwierdza, że swego czasu krążyły plotki, że złotowskie chóry za sobą nie przepadają, traktują swoją działalność jak rywalizację, ale zapewnia, że nie jest to prawdą.

– Nigdy nie byliśmy dla siebie konkurencją – przypomina, że w 2018 roku z inicjatywy ich i dyrygentki chóru Cecylia rozpoczęcie roku artystycznego odbyło się wspólną biesiadą.

Reklama

– Poza tym, kto miałby dyrygować takim połączonym chórem? Ani w jednym, ani w drugim chórze nie byłoby raczej woli połączenia – stwierdza.

– A tak w ogóle to tradycją jest, że w Złotowie, w niewielkim mieście, od lat funkcjonują dwa chóry i my się tym szczycimy – dodaje Dagmara Biała.

Tomasz Mendyk kieruje chórem od dwudziestu pięciu lat


Wyjść z domów

Chórzyści przyznają, że trudno znaleźć szczególne argumenty zachęcające do wstąpienia akurat w ich szeregi. Poza jednym – atmosfera.

– Wszyscy podkreślają, że widać, iż jest naprawdę fajna – zgodni są nasi rozmówcy.

Reklama

– Na jednym z konkursów w Ujściu dostaliśmy nagrodę za najbardziej radosne wykonanie utworu – dorzuca na potwierdzenie Teresa Rzechtalska. Członkowie chóru zapraszają…

– Zdajemy się na pasję i zamiłowanie do śpiewania – Dagmara Biała podkreśla, że chociaż współcześnie na każdym kroku stawia się na indywidualizm (nawet w śpiewie, czego potwierdzeniem mogą być liczne telewizyjne show stawiające na kreowanie gwiazd głównie wśród solistów), występowanie w lokalnym chórze może sprawiać wiele radości.

– Ludzie myślą, że muszą znać nuty, nic z tych rzeczy. Ja od tego jestem. Poza tym my generalnie opanowujemy melodie pamięciowo, chociaż pracujemy oczywiście na nutach. Ale nie ma obowiązku ich znajomości – dyrygent przekonuje tych, którzy w tym upatrywali dotychczas przeszkód w przystąpieniu do chóralnego śpiewu.

– Jestem przekonany, że są w domach ludzie, którzy potrafią śpiewać. Niekoniecznie młodzi. W naszym wieku, potomstwo mają już odchowane i mają trochę czasu, żeby dwa razy w tygodniu wyjść z domu i spotkać się w takiej grupie. Nie tylko po to, żeby śpiewać, ale też pogadać, pożartować. Zapraszamy.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-02-01 12:08:58

    Niski poziom

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-02-01 12:20:18

    Jeżeli już to tylko Cecylia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Krzysztof Chawz - niezalogowany 2019-02-01 17:35:08

    Nie jest tak, że brakowało mi cierpliwości. Na próby chodziłem przez pół roku chętnie, bez absencji, ale niestety wyprowadziłem się ze Złotowa do Piły. Mieszka się tam, gdzie jest praca.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama