Reklama

Dentysta w każdej szkole? Nierealny sen rządu

08/10/2019 18:20

Od 12 września uczniowie mają mieć dostęp do pielęgniarki lub higienistki oraz dentysty.

Tego dnia w życie weszła Ustawa o opiece zdrowotnej nad uczniami. Nakłada ona na gminy prowadzące szkoły obowiązek zapewniania dzieciom usług medycznych. Najtrudniej będzie spełnić ten ostatni warunek, czyli opiekę dentystyczną. Nawet pomimo tego, że gabinet nie musi mieścić się w szkole – samorząd może podpisać umowę z dentystą działającym w pobliżu.

Jastrowie zwróciło się więc do Narodowego Funduszu Zdrowia z prośbą o wskazanie podmiotów, które mają podpisane z nim kontrakty na leczenie dzieci. Okazało się, że na terenie gminy jest jeden taki dentysta, w Sypniewie. Kolejni są w Okonku (niedawno otwarty gabinet przez przychodnię „Amelia”) oraz w Złotowie.

Reklama

– Kontaktujemy się z tymi podmiotami, ale nie mamy jeszcze odpowiedzi – 17 września podczas posiedzenia połączonych komisji Rady Miejskiej w Jastrowiu mówiła wiceburmistrz Agnieszka Głyżewska–Klofik. Urzędniczka nie kryła, że ze spełnieniem wymagań ustawy będzie problem.

Kilka miesięcy temu o problemach ze stomatologią w ramach NFZu na naszych łamach mówiła Aneta Antosz. Przyjmowała ona wówczas w Szkole Podstawowej Nr 2 w Jastrowiu, zarówno dzieci, jak i dorosłych. Największym problemem była zbyt niska wycena świadczeń. Dlatego, według danych GUS, spada ilość umów między stomatologami a funduszem zdrowia.  W 2010 r. było 5,4 tys. tego typu praktyk, w 2016 r. tylko 4,3 tysiąca. Rocznie ze współpracy z NFZ–em rezygnuje ok. 100 gabinetów stomatologicznych. Zrezygnowała także Aneta Antosz. Dziś prowadzi już tylko praktykę prywatną.

Reklama

Ratunkiem dla samorządów i szkół mają być w tej sytuacji dentobusy. Ministerstwo zdrowia podaje, że w każdym województwie jest jeden taki mobilny gabinet. Od października 2017 roku z ich usług skorzystać miały ponad 52 tysiące uczniów. O przyjazd dentobusu do Jastrowia wiceburmistrz Głyżewska–Klofik zabiega od kwietnia. 

A zęby się psują

– Wiem o co chodzi – mówił podczas komisji radny Michał Pawłowski, nauczyciel.

– Nie ma pieniędzy.

Ustawa nakłada na organy prowadzące szkoły obowiązek zapewnienia opieki dentystycznej uczniom, ale nie wskazuje źródeł finansowania tych zadań. Gminy muszą więc same wskazać pomieszczenia pod gabinety i je wyposażyć.

Reklama

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich na łamach portalu prawo.pl stwierdził, że utworzenie jednego gabinetu kosztuje ok. 100 tys. zł, ale później jeszcze trzeba co miesiąc płacić za jego utrzymanie. Jego zdaniem przepisy te pozostaną martwe.

Andrzej Cisło, wiceprezes i przewodniczący Komisji Stomatologicznej Naczelnej Rady Lekarskiej zwrócił natomiast uwagę na spadające wydatki na stomatologię. W tym roku NFZ przeznaczył na ten cel 2% budżetu. To 14% tego, co wydajemy na leczenie zębów (rynek stomatologiczny w Polsce warty ma być ok. 12 mld zł), resztę płacimy prywatnie.

Reklama

Okazuje się przy tym, że problem jest „gryzący” – 82% sześciolatków mają próchnicę, a wśród dziesięciolatków 86%. Na dziś w 24 tys. szkół w Polsce gabinetów dentystycznych jest około 700.

Specjaliści zwracają uwagę, że nawet gdyby było ich wielokrotnie więcej, to stan zębów naszych dzieci niewiele się zmieni bez podniesienia świadomości rodziców. A ci najczęściej przyprowadzają pociechy do gabinetów, gdy te mówią: Mamo, tato, boli!

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-10-08 18:37:11

    Gdy ja chodziłam do podstawówki ,w każdej szkole był dentysta i to było normalne .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-10-08 19:14:17

    To rodzice powinni dbać o własne dzieci, a nie rząd.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-10-08 20:05:02

    Proponuję tym którzy wygrają wybory i będą mieli większość w parlamencie żeby:

    1. urealnić obroty wszystkich lekarzy ze sfery prywatnej tzn. żeby od każdego wystawionego paragonu od dentysty lub ginekologa państwo na koniec roku oddało nam wyborcom 10-15%. Dotychczas tak się nie dzieje. Lepiej było wsadzić taksówkarzom kasy fiskalne jakby ci robili Bóg wie jakie obroty.
    2. zlikwidować wszystkie przywileje i w końcu powiedzieć prawdę Polakom że należy zreformować finanse publiczne. Skończyć z przywilejami emerytalnymi służb mundurowych. Za ich wcześniejsze emerytury płacą wszyscy pozostali. Tak nie może być.
    3. dać nam Polakom kwotę wolną od podatku rzędu 40 - 50 tys. zł. To ludzie w tym kraju przedsiębiorczy mają się nie dorabiać i rozwijać ten kraj a nie rozdawnictwo.
    4.postawić w końcu na gospodarkę prywatną wprowadzając dla całego sektora prywatnego i ich pracowników możliwość przechodzenia na wcześniejsze emerytury po 25 latach. A nie jak to jest dotychczas że Ci którzy przez całe swoje życie zawodowe nie zapłacili ani złotówki podatku przechodzą szybciej i dostają 3 lub 4 krotnie więcej. To jest absurd cywilizowanej gospodarki.
    5. wprowadzić dwie kadencje dla wszystkich kandydatów do sejmu i senatu. Jedną się uczą drugą pokazują czego się nauczyli. A potem dożywotni zakaz brania pieniędzy z sektora publicznego. Niech idą tworzyć miejsca pracy lub zasilają sektor prywatny. Skończmy z tymi samymi twarzami którzy od 30 lat skłócają Polaków.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama