Od 12 września uczniowie mają mieć dostęp do pielęgniarki lub higienistki oraz dentysty.
Tego dnia w życie weszła Ustawa o opiece zdrowotnej nad uczniami. Nakłada ona na gminy prowadzące szkoły obowiązek zapewniania dzieciom usług medycznych. Najtrudniej będzie spełnić ten ostatni warunek, czyli opiekę dentystyczną. Nawet pomimo tego, że gabinet nie musi mieścić się w szkole – samorząd może podpisać umowę z dentystą działającym w pobliżu.
Jastrowie zwróciło się więc do Narodowego Funduszu Zdrowia z prośbą o wskazanie podmiotów, które mają podpisane z nim kontrakty na leczenie dzieci. Okazało się, że na terenie gminy jest jeden taki dentysta, w Sypniewie. Kolejni są w Okonku (niedawno otwarty gabinet przez przychodnię „Amelia”) oraz w Złotowie.
– Kontaktujemy się z tymi podmiotami, ale nie mamy jeszcze odpowiedzi – 17 września podczas posiedzenia połączonych komisji Rady Miejskiej w Jastrowiu mówiła wiceburmistrz Agnieszka Głyżewska–Klofik. Urzędniczka nie kryła, że ze spełnieniem wymagań ustawy będzie problem.
Kilka miesięcy temu o problemach ze stomatologią w ramach NFZu na naszych łamach mówiła Aneta Antosz. Przyjmowała ona wówczas w Szkole Podstawowej Nr 2 w Jastrowiu, zarówno dzieci, jak i dorosłych. Największym problemem była zbyt niska wycena świadczeń. Dlatego, według danych GUS, spada ilość umów między stomatologami a funduszem zdrowia. W 2010 r. było 5,4 tys. tego typu praktyk, w 2016 r. tylko 4,3 tysiąca. Rocznie ze współpracy z NFZ–em rezygnuje ok. 100 gabinetów stomatologicznych. Zrezygnowała także Aneta Antosz. Dziś prowadzi już tylko praktykę prywatną.
Ratunkiem dla samorządów i szkół mają być w tej sytuacji dentobusy. Ministerstwo zdrowia podaje, że w każdym województwie jest jeden taki mobilny gabinet. Od października 2017 roku z ich usług skorzystać miały ponad 52 tysiące uczniów. O przyjazd dentobusu do Jastrowia wiceburmistrz Głyżewska–Klofik zabiega od kwietnia.
– Wiem o co chodzi – mówił podczas komisji radny Michał Pawłowski, nauczyciel.
– Nie ma pieniędzy.
Ustawa nakłada na organy prowadzące szkoły obowiązek zapewnienia opieki dentystycznej uczniom, ale nie wskazuje źródeł finansowania tych zadań. Gminy muszą więc same wskazać pomieszczenia pod gabinety i je wyposażyć.
Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich na łamach portalu prawo.pl stwierdził, że utworzenie jednego gabinetu kosztuje ok. 100 tys. zł, ale później jeszcze trzeba co miesiąc płacić za jego utrzymanie. Jego zdaniem przepisy te pozostaną martwe.
Andrzej Cisło, wiceprezes i przewodniczący Komisji Stomatologicznej Naczelnej Rady Lekarskiej zwrócił natomiast uwagę na spadające wydatki na stomatologię. W tym roku NFZ przeznaczył na ten cel 2% budżetu. To 14% tego, co wydajemy na leczenie zębów (rynek stomatologiczny w Polsce warty ma być ok. 12 mld zł), resztę płacimy prywatnie.
Okazuje się przy tym, że problem jest „gryzący” – 82% sześciolatków mają próchnicę, a wśród dziesięciolatków 86%. Na dziś w 24 tys. szkół w Polsce gabinetów dentystycznych jest około 700.
Specjaliści zwracają uwagę, że nawet gdyby było ich wielokrotnie więcej, to stan zębów naszych dzieci niewiele się zmieni bez podniesienia świadomości rodziców. A ci najczęściej przyprowadzają pociechy do gabinetów, gdy te mówią: Mamo, tato, boli!
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdy ja chodziłam do podstawówki ,w każdej szkole był dentysta i to było normalne .
To rodzice powinni dbać o własne dzieci, a nie rząd.
Proponuję tym którzy wygrają wybory i będą mieli większość w parlamencie żeby:
1. urealnić obroty wszystkich lekarzy ze sfery prywatnej tzn. żeby od każdego wystawionego paragonu od dentysty lub ginekologa państwo na koniec roku oddało nam wyborcom 10-15%. Dotychczas tak się nie dzieje. Lepiej było wsadzić taksówkarzom kasy fiskalne jakby ci robili Bóg wie jakie obroty.
2. zlikwidować wszystkie przywileje i w końcu powiedzieć prawdę Polakom że należy zreformować finanse publiczne. Skończyć z przywilejami emerytalnymi służb mundurowych. Za ich wcześniejsze emerytury płacą wszyscy pozostali. Tak nie może być.
3. dać nam Polakom kwotę wolną od podatku rzędu 40 - 50 tys. zł. To ludzie w tym kraju przedsiębiorczy mają się nie dorabiać i rozwijać ten kraj a nie rozdawnictwo.
4.postawić w końcu na gospodarkę prywatną wprowadzając dla całego sektora prywatnego i ich pracowników możliwość przechodzenia na wcześniejsze emerytury po 25 latach. A nie jak to jest dotychczas że Ci którzy przez całe swoje życie zawodowe nie zapłacili ani złotówki podatku przechodzą szybciej i dostają 3 lub 4 krotnie więcej. To jest absurd cywilizowanej gospodarki.
5. wprowadzić dwie kadencje dla wszystkich kandydatów do sejmu i senatu. Jedną się uczą drugą pokazują czego się nauczyli. A potem dożywotni zakaz brania pieniędzy z sektora publicznego. Niech idą tworzyć miejsca pracy lub zasilają sektor prywatny. Skończmy z tymi samymi twarzami którzy od 30 lat skłócają Polaków.
W co drugiej wsi i miasteczku jak grzyby po deszczu powstaja kliniki pt." Usmiechnij sie" ( i jednoczesnie nabij nam kabze) To jedyny sluszny kierunek a nie tam jakies szkoly i marne pieniadze z nfz...Oczywiscie sa tez dentysci ktorzy sa jak prawdziwi lekarze maja pewne cechy osobowosciowe,jakoms misje z pewien patos...
Pod koniec maja 2019 roku prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę z 12 kwietnia 2019 r. o opiece zdrowotnej nad uczniami. Zakłada ona zapewnienie równego dostępu do opieki zdrowotnej w szkole bez względu na miejsce zamieszkania ucznia i typ szkoły oraz zwiększenie efektywności świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych udzielanych w ramach tej opieki. Nowe przepisy określają zasady opieki stomatologicznej oraz opieki w szkole nad uczniami przewlekle chorymi lub niepełnosprawnymi.
Świadczenia będą realizowane w gabinetach profilaktyki zdrowotnej, zaś opieka stomatologiczna - w szkolnych gabinetach stomatologiczny, gabinetach współpracujących zlokalizowany poza szkołą lub dentobusach. Rodzice będą też mogli wybrać inne miejsca udzielania świadczeń stomatologicznych przez lekarza dentystę.
Świadczenia będą realizowane w gabinetach profilaktyki zdrowotnej, zaś opieka stomatologiczna - w szkolnych gabinetach stomatologiczny, gabinetach współpracujących zlokalizowany poza szkołą lub dentobusach. Rodzice będą też mogli wybrać inne miejsca udzielania świadczeń stomatologicznych przez lekarza dentystę.
Jak nowe prawo będzie realizowane zależeć będzie od podejścia gmin i dyrektorów szkół. No i oczywiście od środków. Dziś samorządy narzekają, że pieniędzy nie starczy
PiS jak zwykle wyprodukował ustawę której realizacje zrzucił na samorzady (jak reformę szkół).
Miejmy nadzieję że wyborcy wezmą to pod uwagę i nie zagłosują na PiS.
Władze Jastrowia tak jak władze Państwa potraktowały po macoszemu i teraz to się kumuluje. Praktycznie oprócz lekarzy rodzinnych nie ma żadnego specjalisty na NFZ, nawet stomatolog Antosz wysyła pacjentów z bólem zęba do Złotowa.
Oj gość gość ty tutaj też. Reforma finansów, płac, służby zdrowia i sądownictwa a nie lament. Po to są wybory aby wybrać tych którzy mówią i myślą o Polakach i Polsce. Kto co zrobił od 1989r każdy widzi i może zdecydować jakiej polski chce.
Zagłosujcie na PiS a więc głupot będziemy mieli.
BRAVO PIS w Polsce jest coraz lepiej I NIECH JUŻ TAK ZOSTANIE
To rodzice mają zapewnić leczenie stomatologiczne? To może każde leczenie mamy sobie opłacić?
To po co jest NFZ? Do dojenia pieniędzy i zapewnienia wynagrodzeń osób w nim zatrudnionych? To lepiej zrobić to na zasadzie ubezpieczenia. Pójdę do lekarza zapłacę za wizytę a ubezpieczyciel odda poniesione wydatki. Nie będzie kosztów urzędników i ich biur.
Gdy ja chodziłam do podstawówki ,w każdej szkole był dentysta i to było normalne .
To rodzice powinni dbać o własne dzieci, a nie rząd.
Proponuję tym którzy wygrają wybory i będą mieli większość w parlamencie żeby:
1. urealnić obroty wszystkich lekarzy ze sfery prywatnej tzn. żeby od każdego wystawionego paragonu od dentysty lub ginekologa państwo na koniec roku oddało nam wyborcom 10-15%. Dotychczas tak się nie dzieje. Lepiej było wsadzić taksówkarzom kasy fiskalne jakby ci robili Bóg wie jakie obroty.
2. zlikwidować wszystkie przywileje i w końcu powiedzieć prawdę Polakom że należy zreformować finanse publiczne. Skończyć z przywilejami emerytalnymi służb mundurowych. Za ich wcześniejsze emerytury płacą wszyscy pozostali. Tak nie może być.
3. dać nam Polakom kwotę wolną od podatku rzędu 40 - 50 tys. zł. To ludzie w tym kraju przedsiębiorczy mają się nie dorabiać i rozwijać ten kraj a nie rozdawnictwo.
4.postawić w końcu na gospodarkę prywatną wprowadzając dla całego sektora prywatnego i ich pracowników możliwość przechodzenia na wcześniejsze emerytury po 25 latach. A nie jak to jest dotychczas że Ci którzy przez całe swoje życie zawodowe nie zapłacili ani złotówki podatku przechodzą szybciej i dostają 3 lub 4 krotnie więcej. To jest absurd cywilizowanej gospodarki.
5. wprowadzić dwie kadencje dla wszystkich kandydatów do sejmu i senatu. Jedną się uczą drugą pokazują czego się nauczyli. A potem dożywotni zakaz brania pieniędzy z sektora publicznego. Niech idą tworzyć miejsca pracy lub zasilają sektor prywatny. Skończmy z tymi samymi twarzami którzy od 30 lat skłócają Polaków.