Przed tygodniem pisaliśmy o dramatycznym zdarzeniu w Szkole Podstawowej nr 2 w Złotowie. Doszło do bójki między uczniami, po której do jednego z 11–latków wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ostatecznie skończyło się bez uszczerbku na zdrowiu. Mimo wszystko temat wzbudził ogromne poruszenie w środowisku szkoły, głównie wśród rodziców. Do czerwoności miały być rozgrzane media społecznościowe, w ostatnich dniach miało się też odbyć spotkanie dyrekcji z rodzicami i radą rodziców szkoły
W relacjach niektórych rodziców powraca opinia, że sprawa nie zaczęła się w dniu wezwania śmigłowca LPR, miała być finałem dłuższego problemu wychowawczego.
– Nam najbardziej chodzi o to, że problem z tym chłopcem był wielokrotnie zgłaszany – słyszymy od jednej z osób. Podkreśla, że szkoła podejmowała działania już wcześniej, nawet od drugiej klasy (obecnie uczniowie są w piątej), ale nie przyniosło to wystarczających efektów. Według relacji, jakie słyszymy, największe emocje budzi to, co wcześniej miało dziać się tego dnia, jeszcze przed bójką – niektórzy rodzice twierdzą, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze