– Prawdziwe odprawianie egzorcyzmów ma niewiele wspólnego z tym, co można zobaczyć na filmach – mówi ks. Paweł Zimniewicz MSF, który od sześciu lat pomaga ludziom wyjść z opętania i zniewolenia przez złego ducha
Jak się zostaje egzorcystą? Czy jesteście wybierani do takiej posługi spośród innych księży, czy wychodzicie z taką inicjatywą samodzielnie?
Właściwie każdy ksiądz, po sześciu latach studiów w seminarium duchownym, teoretycznie powinien być gotowy na to, by zostać egzorcystą. Jednak w Kościele Katolickim przyjęło się, że ten rodzaj posługi powierzany jest kapłanom, którzy mają już pewne doświadczenie duszpasterskie. W każdej diecezji to biskup diecezjalny wybiera sobie egzorcystów. W moim przypadku było tak, że interesowałem się tą tematyką, natomiast nigdy nie myślałem, że kiedykolwiek zostanę egzorcystą. Z taką propozycją, ponad sześć lat temu, zwrócił się do mnie ówczesny wiceprowincjał, a obecny prowincjał Misjonarzy Świętej Rodziny w Polsce, ks. Adam Sobczyk. Poinformował mnie, że ks. biskup Jan Tyrawa, ordynariusz Diecezji Bydgoskiej chce, żeby w Górce Klasztornej był egzorcysta. Nie zgodziłem się od razu, miałem pewne obawy, czy podołam tak poważnemu zadaniu. Jednak gdy rozmawialiśmy o tym po raz drugi zgodziłem się. Z pewnością nie poradziłbym sobie z tym własnymi siłami, bez Jezusa. Dzięki temu, że postawiono przede mną takie obowiązki musiałem umocnić swoją wiarę. By zostać egzorcystą nie kończy się dodatkowych studiów. Owszem, należy mieć odpowiednią wiedzę na ten temat, jednak główna nauka opiera się na doskonaleniu pod okiem bardziej doświadczonego egzorcysty. Mnie przypadła współpraca z ojcem Tadeuszem Gogółem z Bydgoszczy. Pierwszy przypadek, z jakim miałem do czynienia, dotyczył mieszkanki naszej diecezji. Przez trzy miesiące wspólnie modliliśmy się nad tą osobą, pomagając jej wyjść spod działania złego ducha. W następnych przypadkach działałem już sam. [[pay]]
Wielu osobom egzorcyzmy kojarzą się z tym, co widzieli na filmie lub przeczytali. Czy ma to jakikolwiek związek z rzeczywistością?
Jeżeli mówimy o filmach dokumentalnych czy fachowej literaturze, to tak, natomiast prawdziwe odprawianie egzorcyzmów ma niewiele wspólnego z tym, co można zobaczyć na filmach z gatunków horrorów czy dreszczowców. One fałszują obraz egzorcystów i egzorcyzmów. Często sądzimy, że osoba zniewolona czy opętana wygląda jakoś strasznie, nienaturalnie, że rozpoznamy ją bez problemu. Ten obraz znamy właśnie z filmów. Tymczasem nierzadko jest tak, że takie osoby funkcjonują w miarę normalnie nie tylko w życiu publicznym, ale nawet w kościele. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest wszystko w porządku. Jeśli mamy do czynienia z łagodniejszymi przypadkami albo są na etapie nawracania się to mogą uczestniczyć we mszy świętej, spowiadać się, przyjmować komunię świętą – być w stanie łaski uświęcającej, lecz często wymaga to z ich strony ogromnego wysiłku. Szatan na przykład odwraca ich myśli w czasie ewangelii czy przeistoczenia. Nie pamiętają one tych momentów. Zdarza się, że w czasie modlitwy takie osoby mają problem z wypowiedzeniem imienia Jezusa czy Maryi lub słyszą przekleństwa. Oczywiście to, że nie zawsze jesteśmy idealnie skupieni w czasie mszy świętej nie musi oznaczać opętania czy zniewolenia. Dlatego spotkanie z egzorcystą zawsze zaczyna się od rozmowy. Mamy do tego w Górce Klasztornej specjalne miejsce. Padają pytania o okoliczności występowania niepokojących zachowań, o przeszłość - czy ktoś nie złorzeczył rodzinie, czy nie były wywoływane duchy albo nie trwał długo w grzechu ciężkim. Kluczowa jest też spowiedź, będąca sakramentem uzdrowienia, podobnie jak namaszczenie chorych oraz modlitwa. Różaniec, litania do wszystkich świętych – egzorcyzm to tak naprawdę modlitwa, nabożeństwo. W czasie jego trwania reakcje są różne. Zniewolenie czy opętanie oznacza, że szatan ma częściową lub całkowitą władzę nad ciałem człowieka. Zmusza go więc do rzeczy, których normalnie by nie zrobił. Podczas egzorcyzmów, jeśli osoba jest opętana zawsze dochodzi do manifestacji demonicznych. Osoba taka, np. usiłuje wyrywać sobie włosy, policzkuje się, drapie, mówi zniekształconym głosem, itp. Dlatego podczas egzorcyzmów trzeba zadbać o bezpieczeństwo takiej osoby, aby nie zrobiła sobie i innym krzywdy. Niezbędna jest więc pomoc osób asystujących egzorcyście. Jednak tego typu opętania występują bardzo rzadko. To 2-3%, spośród wszystkich osób, które zgłaszają się do egzorcystów. Wracając jednak do filmów. Nie znam przypadku, żeby osoba opętana potrafiła obracać głową o 360 stopni, chociaż występują zjawiska, których nie da się wytłumaczyć w sposób naturalny lecz nie aż takie. Reżyserzy lubią podnosić widzom adrenalinę, dlatego takich obrazów nie można przyjmować bezkrytycznie. Warto jednak wyjaśnić, że szatan nie ma większej mocy od Boga. Im człowiek bardziej oddali się od Boga tym opętanie może być silniejsze, ale szatan może tyle na ile Bóg mu pozwoli. Z własnego doświadczenia wiem, że gdy osoba opętana podejmie decyzję o poddaniu się egzorcyzmom i bardzo tego chce, to szatan nie może jej w tym przeszkodzić, choć na rożne sposoby będzie usiłował to robić. Pan Jezus na to szatanowi nie pozwoli. Egzorcysta watykański, ks. Gabriele Amorth w jednej ze swoich książek opisuje przypadek, osoby opętanej, którą szatan usiłował zmusić do popełnienia samobójstwa przez położenie się na torach pod nadjeżdżający pociąg. Pociąg po niej przejechał i nic jej się nie stało. Poddawana była jednak już regularnym egzorcyzmom. Ja natomiast miałem osobę, którą szatan kilka razy zmusił do zażycia śmiertelnej dawki leków i miała jedynie lekkie zaburzenia gastryczne. Stało się tak za sprawą opieki Boga, która wzrasta jeszcze bardziej w momencie chęci nawrócenia. Tu pojawia się natomiast pytanie: po co w ogóle Bóg pozwala na opętanie? W naszym ziemskim życiu jesteśmy słabi, często upadamy, ale Boże Miłosierdzie sprawia, że zawsze mamy szansę, żeby powrócić na właściwą drogę. Bóg zawsze wyciąga do nas rękę, chce nas uwolnić z grzechu. Czasami abyśmy się obudzili i zrozumieli, że nie idziemy właściwą drogą musi nami potrząsnąć. Nie jest to zwykle ani łatwe, często nie jest przyjemne, ale chodzi o to, aby się nawrócić i wytrwać tym nawróceniu. Sam spotykałem się z zatwardziałymi grzesznikami, którzy odnaleźli drogę do Boga.

- Nie ma schematu jeśli chodzi o urządzanie miejsca do egzorcyzmów. Każdy z egzorcystów przygotowuje je po swojemu - mówi ks. Paweł MSF
Egzorcyzm to więc długi proces?
To co przychodzi nam łatwo, szybko, tego najczęściej nie doceniamy. Same modlitwy może nie trwają bardzo długo, ale są rozłożone w czasie. Czasem do momentu uwolnienia spod mocy złego ducha potrzeba kilku miesięcy, czasami trwa to latami. Zło potrafi się mocno zakorzenić. Często porównuję egzorcyzmy do wysiłku sportowców. Jeżeli przez lata zawzięcie trenują, doskonalą się, zdobycie medalu jest dla nich czymś wyjątkowym. Ci, którzy po złoto sięgają na dopingu, wcześniej czy później będą mieli wyrzuty sumienia, że nie wygrali uczciwie. Takim medalem dla osoby opętanej lub zniewolonej jest moment całkowitego uwolnienia. Jak ktoś będzie nieuczciwy w tej walce, to nic z tego nie będzie.
Gdzie czają się zagrożenia? Skojarzenia np. z literatury mogą wskazywać na to, że szatan przychodzi do nas i namawia do złego. To chyba nie zawsze jest tak oczywiste?
Szatan nie zatrzymał się ze swoimi metodami w zamierzchłych wiekach. Na jego działalność można natknąć się praktycznie wszędzie we współczesnym świecie: w mediach, literaturze, muzyce, internecie itd. Niewiele osób wie, że są nawet gry komputerowe, gdzie akceptacja regulaminu, zalogowanie się do nich jest równoznaczne z podpisaniem cyrografu. Znam też przypadki, gdzie ludzie podpisywali cyrografy własną krwią. Niebezpieczne jest wszelkie otwieranie się na inną niż chrześcijańska kulturę duchową. Za moment świętowane będzie halloween, na pozór niewinna zabawa w przebieranie się, podczas której wielu chrześcijan świetnie się bawi. To jednak drugie, zaraz po nocy Walpurgii, najważniejsze święto satanistów, podczas którego składa się ofiary ze zwierząt i ludzi. Halloween to czczenie dusz potępionych, tych, które poszły do piekła. Przybierając ich wizerunek, wystawiamy się na ich działanie. Na szczęście świadomość z roku na rok wzrasta. Organizowane są np. „bale wszystkich świętych”, gdzie też można się przebrać, ale za świętych, których postawa powinna być wzorem dla każdego katolika. Wracając do zagrożeń, kryją się one również we wszelkiego rodzaju amuletach. Po co chrześcijaninowi, który całość swego życia powinien zawierzyć w Bogu, słonik na szczęście, na regale w domu albo medaliki o niejasnym, często złym znaczeniu? Zabobon zniekształca wrażliwość religijną, a już św. Piotr mówił: „unikajcie choćby pozorów zła”. Dlaczego tak często wstydzimy się publicznie pokazywać z różańcem, dlaczego boimy się, że ktoś pomyśli, że jesteśmy nawiedzeni, tym samym wystawiamy się na działanie złego ducha...
Od kilku lat msze święte w Górce Klasztornej i okolicy kończą się modlitwą do św. Michała Archanioła, by bronił nas od złego ducha. Zagrożenie opętaniem, zniewoleniem jest aż tak duże, że tego typu modlitwa została włączona do liturgii?
Modlitwa nigdy nie szkodzi. Oczywiście Bóg nie wymaga od nas, żebyśmy wszystkie nasze obowiązki doczesne zarzucili na rzecz modlitwy. Zbytnia dewocja, w negatywnym tego słowa znaczeniu, też jest problemem. Chodzi o to, żeby w ciągu dnia znaleźć czas na tę rozmowę z Bogiem. 5, 10, 15 minut, czasem tyle wystarczy. Prawdziwe nawrócenie następuje bowiem wtedy, gdy człowiek, otwierając się na Boga, otwiera się też na ludzi. Zagrożenie ze strony złego ducha istniało natomiast zawsze i istnieć będzie. Pytanie, jak bardzo będziemy się na nie otwierać. Istotne jest to, że rośnie świadomość ludzi. Jeszcze 25 lat temu w całej Polsce było tylko czterech egzorcystów, obecnie jest nas około 160. Do mnie z różnymi problemami zgłaszają się ludzie głównie z terenu diecezji bydgoskiej i sąsiednich diecezji ale bywa, że mam telefon z drugiego końca Polski, a nawet z zagranicy. Zdarza się, że czasem wystarczy tylko rozmowa telefoniczna. Nie ma reguły, ważne natomiast, że nie pozostają bierni, że szukają pomocy. My natomiast każdego dnia modlimy się za tych, którzy już zwrócili się do nas o pomoc oraz za tych, którzy dopiero odkryją, że dzieje się z nimi coś złego.
Rozmawiał Sz. Chwaliszewski [[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mów za siebie a nie za cały Złotów i niech każdy,jeśli poczuje taką potrzebę przeprosi sam.
Dziwne, że tylko katole mają takie problemy.
Ja tam nic nie mam do tego gościa Ale powinien odwiedzać schroniska dla psów i może tam by też mógł pomóc
Te komentarze mówią same za siebie ze egzorcyzm jest potrzebny przecież to sam szatan komentuje ze ktoś się mu do tyłka dobiera . JEZUS CHRYSTUS ŻYJE
To nie tak, jak piszesz. Gazety są od tego, aby poruszać różne tematy, m.in. publikować wywiady. Problemem są tutaj tzw. KOMENTARZE, w których istnieje praktycznie nieograniczona możliwość wypisywania bzdur w sposób anonimowy. Większość piszących prawdę mówiąc nie dorosła do tego, by mieć dostęp do klawiatury. Inna jeszcze sprawa, to jestem ciekaw, ilu komentujących zadała sobie trudu przeczytania całego artykułu (bardzo ciekawego zresztą) przed wstawieniem tu swoich mądrości, a nie tylko wstępu do artykułu, umieszczonego powyżej.
Złotów przeprasza za internetowych trolli
Liście grabic ! To i pieniadze na węgiel sie znnajda nierobie. A nie siedzieć w domu i czekac az same przyjdą żal mi cie ze nie potrafisz pieniędzy zarobic a potrafisz wypowiadac sie na tak ważny temat. Nie podoba siie nie czytaj i tyle w temacie. Każe ci ktos to czytac ?
Najwidoczniej nie miałeś nigdy z tym do czynienia i lepiej nie chciej mieć. Bo sie posikasz ze strachu dzieciaku.
Nie kazdy człowiek to zlodziej nie kazdy ksiądz to pedofil. Moze ty sam jestes pedofilem i teraz takie glupoty piszesz. Zebys tylko pierwszy w kolejce nie stal do tego księdza z sobą samym bo oczka ci sie moment otworzą
A moze na ciebie dadza tace w kosciele na wegel
po co to czytasz jak masz problem ty???
A co on ma z tym weglem spolnego, a co on ma tobie ten wegel kupic do roboty i nie maruc
Księża nie powinni udzielać żadnych wywiadów. Bo i tak kończy się tym ze im wszyscy jada..
To bardzo poważny problem, i tacy księża są potrzebni. Nie widzicie sensu, jeśli Was bezpośrednio to nie dotyczy.. i dobrze, ze temat został poruszony.
To ten aktor?Z tego filmu?
Nie ma innych wazniejszych tematow ?! Ludzie nie maja za co wegla kupic na zime tak podrozal , a wy o glupotach piszecie ! mamy XXI wiek !
No właśnie swoich nie umieją uleczyć z pedofilii na przykład, a innych chcą leczyć
Panie Zimniewicz pierwsze Pan wylecz swoich kolegow po fachu z tej zachłannosci na kase ,luksusy zycie w przepychu a wtedy sie wymadrzaj ,pamietaj Pan Jezus uzdrawia a nie tacy goscie jak ty
Mów za siebie a nie za cały Złotów i niech każdy,jeśli poczuje taką potrzebę przeprosi sam.
Dziwne, że tylko katole mają takie problemy.
Ja tam nic nie mam do tego gościa Ale powinien odwiedzać schroniska dla psów i może tam by też mógł pomóc