Lekarz relacjonuje, jak potraktowano go w szpitalu w Złotowie. Na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Złotowie trafił z zakrwawionymi od ran rękoma
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Potraktowany został tak jak wszyscy. Tylko tyle, że skoro to trafiło na lekarza to może w końcu ktoś zareaguje j zrobi porządek.
Skandal ! Żeby lekarza tak potraktować jak pierwszego lepszego kmiotka.
Jeszcze lepsza jest pielęgniarka co wygania dziecko z doligliwościami przy rodzicu z przychodni i wzywa policję za brak maseczki.A potem idziesz z dzieckiem do innego lekarza prywatnie i dowiadujesz się że dziecko ma początki epilepsji.Nasza służba zdrowia to tragedia jest i tacy ludzie wogóle nie powinni pracować w zawodzie!.
Oczywiście pisze tu o pielęgniarce.
Potraktowany został tak jak wszyscy. Tylko tyle, że skoro to trafiło na lekarza to może w końcu ktoś zareaguje j zrobi porządek.
Skandal ! Żeby lekarza tak potraktować jak pierwszego lepszego kmiotka.
Jeszcze lepsza jest pielęgniarka co wygania dziecko z doligliwościami przy rodzicu z przychodni i wzywa policję za brak maseczki.A potem idziesz z dzieckiem do innego lekarza prywatnie i dowiadujesz się że dziecko ma początki epilepsji.Nasza służba zdrowia to tragedia jest i tacy ludzie wogóle nie powinni pracować w zawodzie!.