Reklama

Mama na godzinki

19/11/2012 09:08
Jedne pracują na czarno, inne legalnie. Złotowskie nianie zarabiają do 1500 zł miesięcznie. Za część rodziców składki płaci państwo

Trochę się ukrywam
Pani Beata od roku przewija, karmi i zabawia nie swoje dziecko. Własne odchowała i wypuściła w świat. Od roku jej oczkiem w głowie przez osiem, dziesięć godzin dziennie jest Majka. - W weekend nie wiem co ze sobą zrobić. Nie mogę się doczekać poniedziałku i przyjścia do pracy – półtoraroczna dziewczynka to pierwsze dziecko, którym opiekuje się złotowianka.

Wcześniej zajmowała się domem, krótko pracowała w finansach. Na dyplomie ma tytuł pedagoga, ale papier ten w Złotowie niewiele jest wart. - Niestety pracy na rynku w tym zawodzie nie ma – kobieta splata dłonie i rozsiada się na kanapie w domu rodziców Majki. Do opieki nad nią trafiła przypadkiem. – Siedzenie w domu bez pracy nie wchodziło w grę. Byłam tak zdesperowana, że zgłosiłam się do pracy z ogłoszenia – pani Beata uśmiecha się na myśl o dziecku śpiącym za ścianą.

W bloku z wielkiej płyty pani Beata pojawiła się ponad rok temu. Na pierwszy z dwóch „castingów” zgłosiło się kilka chętnych do pracy pań. W tym ona - bez doświadczenia w opiece nad cudzymi pociechami. - Powiedziałam rodzicom to, co powiedział mi mój syn gdy szłam na spotkanie: mamo, powinnaś mnie zabrać na tę rozmowę. Jak ci państwo by mnie zobaczyli, to od razu by cię zatrudnili.

[[reklama]]

Zatrudnienie to za duże słowo. Pani Beata pracuje na czarno. Bez ubezpieczenia, bez świadczeń emerytalno - rentowych.
- Rozmawialiśmy o tym, bo chciałam być legalnie zatrudniona, ale jakoś na razie nam to nie wyszło. Może od nowego roku to zmienimy, bo teraz czuję się jakbym się ukrywała – niania, przez rodziców Majki zwana ciocią, myśli o przyszłości.
Jej pracodawcy również. I mówią wprost, że nie stać ich na zatrudnienie pani Beaty. – ZUS wprawdzie opłaca składki, ale podatku już nikt za mnie nie zapłaci. Wolę to, co idzie na składki i podatek oddać „cioci” – wyliczenia mamy Majki trudno podważyć.

Zlecenie na dziecko
Nianią z prawdziwego zdarzenia zostać chce także Danuta J.. Złotowianka opiekuje się czteromiesięcznym chłopcem. Jego rodzice pochodzą z Piły, ale pracują w Złotowie. Przed pracą przywożą małego do mieszkania pani Danuty i odbierają go po jej zakończeniu. W międzyczasie mama chłopca karmi go piersią. – Albo mama przyjeżdża do mnie, albo ja idę do niej – opiekunka właśnie szykuje małego do wyjścia z domu.
Nie musi się ukrywać – ma na chłopca zlecenie.
- Mały miał dobry miesiąc gdy zaczęłam się nim zajmować i nie można było mnie zatrudnić jako prawdziwej niani. Będę tak zatrudniona od grudnia – zapowiada była pracownica złotowskiej odzieżówki.
Mówiąc o niani z prawdziwego zdarzenia ma na myśli ustawę z ubiegłego roku regulującą zatrudnianie osób do opieki nad dziećmi do trzech lat.

Ja zatrudniam, państwo płaci
Zasady zatrudnienia niani wyjaśnia kierowniczka Inspektoratu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Złotowie, Maria Konsztowicz: - Rodzic musi zawrzeć z osobą, która ma być nianią umowę uaktywniającą i w terminie 7 dni zgłosić taką nianię do ZUS-u.
Jeśli wynagrodzenie niani nie przekracza płacy minimalnej (1500 zł), to składki na opiekunkę za rodziców zapłaci państwo. Wyjątkiem jest ubezpieczenie chorobowe.
M. Konsztowicz: - Jest ono dobrowolne. Jeżeli niania się na nie zdecyduje, to musi je sama opłacić.
W myśl zapisów ustawy, która weszła w życie 1 października 2011 roku, nianię można zatrudnić do opieki nad dzieckiem między 20 tygodniem życia, a końcem roku kalendarzowego, w którym skończy ono trzy lata.
- Chyba że są jakieś szczególne przeszkody, kiedy np. dziecko nie może rozpocząć obowiązku przedszkolnego – wówczas opieka może być sprawowana do końca roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy czwarty rok życia – dopowiada M. Konsztowicz.

Przez rok z tej formy zatrudnienia skorzystało około dwudziestu rodzin z terenu powiatu złotowskiego.

Poszukiwany, poszukiwana
Nikt jednak nie wie, ile osób zajmuje się cudzymi dziećmi na czarno, choć ZUS przyznaje, że problem istnieje. - Często nianiami są osoby, które całe życie wychowują cudze dzieci, a nic z tego nie mają. Teraz mają możliwość nabycia świadczeń – kierowniczka ZUS- u zachęca do legalizowania opieki nad dziećmi.
W Powiatowym Urzędzie Pracy w Złotowie ofert dla niań nie ma. W Złotowie nie ma ich
oficjalnie, bo dla Danuty J. Marcinek to druga pociecha, którą się zajmuje. W tym fachu siedzą też jej siostra i szwagierka. Znajoma pani Beaty bawi już piętnaste dziecko.
- Jak niania się sprawdzi, to to idzie w świat i kolejni rodzice się zgłaszają – uważa opiekunka Majki. Niania Danuta potwierdza: - Marcinek był jeszcze w brzuszku mamy jak mnie rodzice zaklepali do opieki.

Czy zapotrzebowanie na opiekunki do najmłodszych dzieci będzie rosło? Panie pracujące w tym zawodzie uważają, że tak. Strach przed utratą pracy i ograniczenia w przyjmowaniu najmłodszych dzieci do przedszkoli zmuszają rodziców do szukania opiekunek.
- Zdecydowałam się na nianię, bo nie miałam wyjścia – opowiada mama kilkunastomiesięcznej Majki. - Chciałam jak najszybciej wrócić do pracy, a trzymiesięcznego dziecka nie można oddać do żłobka, a babcia pracuje. Zresztą na babcię bym się nie zdecydowała z takich czy innych względów – dodaje.

Złotowskie przedszkola nie przyjęły w tym roku dwanaściorga dzieci w wieku 2,5 – 3 lat oraz dzieci rodziców niepracujących. Statystyk osób, które korzystają z usług osób prywatnych nikt w mieście nie prowadzi.

O rosnącym popycie na nianie, a w przyszłości może i guwernantki, które będę się zajmowały edukacją dzieci, świadczy inicjatywa dyrektor Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych w Złotowie. W przyszłym roku w powstającym tam Centrum Kształcenia Ustawicznego kształcone mają być właśnie opiekunki dziecięce.

Łukasz Opłatek
Foto: niezawodnaniania.blogspot.com

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama