Reklama

Tłumaczenia dotyczące rezygnacji sołtysa są zbędne

03/03/2017 13:50
Maria Rachfał, sołtys Dolnika zrezygnowała z funkcji. Mieszkańcy przywrócili ją jednak na stanowisko

Formalnie sołtys Dolnika przestała nim być 1 lutego. Powodów swojej rezygnacji nie musiała tłumaczyć nikomu.

Każdy ma prawo decydować o sobie, to funkcja z wyboru. Jeśli taka była pani decyzja, my musieliśmy ją przyjąć bez żadnych wyjaśnień

– mówił Tomasz Ciechanowski, sekretarz gminy i miasta Krajenka. Miejscowość nie może pozostawać jednak bez przedstawiciela, dlatego też burmistrz wydał zarządzenie o wyborze następcy Marii Rachfał. Zebranie sołeckie w tej sprawie odbyło się w miniony poniedziałek. Do sali Publicznego Przedszkola w Dolniku przybyło 22 mieszkańców, z czego uprawnionych do głosowania jest 156. Zgodnie z przepisami w pierwszym terminie (tego samego dnia) nie udało się zebrać wymaganej frekwencji, czyli 20 procent uprawnionych do głosowania. Zebranie odbyło się zatem w drugim, czyli po 15 minutach od pierwszego. W ten sposób do wyboru nowego sołtysa mogło dojść przy zebranej liczbie osób.

Reklama

Prosimy o wyjaśnienia

Choć sołtys Maria Rachfał nie musiała podawać powodów swojej rezygnacji do publicznej wiadomości, z sali słychać było jednak pytanie: Dlaczego?

Przede wszystkim złożyłam rezygnację z powodów rodzinnych. Kiedy wybierano mnie na sołtysa moje życie pozwalało mi na pełną aktywność społeczną. Na dzień dzisiejszy jestem ograniczona czasowo. Priorytetem jest dla mnie rodzina. Jeśli jednak mieszkańcy zdecydują, ale z ich pomocą, dobrnę do końca kadencji

– wyjaśniła Maria Rachfał.

Tutaj do tej rezygnacji przyczyniał się także brak współpracy z radą

Reklama

– dodała sołtys. To zdanie okazało się kluczowym. Pojawiła się dyskusja. Część mieszkańców zapewniała, że z ich strony Maria Rachfał zawsze może liczyć na pomoc. Zresztą dowodem na to jest aż 800 godzin wypracowanych w czynie społecznym w 2016 roku. Decyzja o rezygnacji była zatem nie dla wszystkich zrozumiała. Co więcej, pojawiły się wątpliwości, że być może należy wymienić radę, a nie sołtysa. W obronie członków rady sołeckiej głos zabrała Elżbieta Romańczyk:

Całej winy nie możemy zwalać na radę. Myślę, że pani sołtys nie była świadoma tego, że aby pracować z radą sołecką trzeba zwoływać zebrania i omawiać pewne rzeczy, przydzielać pewne funkcje osobom, które byłyby za te rzeczy odpowiedzialne. Może z tej strony tego zabrakło i może dlatego ta współpraca nie wyglądała tak jak powinna

Reklama

– mówiła mieszkanka Dolnika. Z sali słychać było głosy potwierdzające, że takich spotkań rzeczywiście nie było, mimo że w statucie sołectwa zaznaczone jest, aby odbywały się one co najmniej raz na kwartał. Maria Rachfał temu zaprzeczyła i przypomniała, że dochodziło do niezbędnych spotkań. Jednym z pomysłów, który mógłby zażegnać powstałe nieporozumienia miałaby być zmiana członków rady.

Barbara Posmyk (z lewej) zapewniała, że Maria Rachfał (z prawej) to dobry sołtys, motywujący mieszkańców do pracy

Reklama

Barbara Posmyk zaproponowała, aby zrobić to dziś, przy okazji zebrania wiejskiego. Tomasz Ciechanowski wyjaśnił jednak, że jest to niemożliwe. Po pierwsze rezygnację złożyła tylko sołtys, nikt z członków rady tego nie zrobił, ponadto:

Wniosek o odwołanie rady musi być podpisany przez co najmniej 25 procent uprawnionych do głosowania. Następnie kierowany jest on do burmistrza, który ustala miejsce odwołania. Kolejno w zebraniu wiejskim, w którym udział w pierwszym terminie musi wziąć 20 procent uprawnionych do głosowania, czy też w drugim, już bez względu na ilość, decyzja musi być podjęta przez 2/3 składu osobowego znajdującego się na zebraniu

Reklama

– mówił sekretarz.

Do urn

Po dokładnych wyjaśnieniach oraz przedstawieniu wszelkich wątpliwość mieszkańcy przystąpili do głosowania. Wśród zaproponowanych kandydatów pojawił się tylko jeden: Maria Rachfał.

Jak do pracy to nie ma nikogo, a do narzekania jest

– dobiegał głos z sali. Wynik wyborów: 22 głosy za ustępującą sołtys. Jak zapowiedziała Maria Rachfał, jeśli mieszkańcy pomogą, dotrwa do końca kadencji, która upływa jesienią 2018 roku. Nowa – stara sołtys, z krótką przerwą, przystąpiła zatem do pracy. Razem z nią dotychczasowa rada sołecka. Czy współpraca będzie się układać? Trudno oceniać, po poniedziałkowym zebraniu widać jednak, że z pewnością warto rozmawiać.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    qqq - niezalogowany 2017-03-05 16:54:51

    to po co była ta rezygnacja?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama