Konkretne deklaracje w sprawie remontu DW 190 zapadły w 2016 roku. Na lipcowym posiedzeniu Rady Miejskiej Krajenki przypomniała o nich radna Sejmiku Województwa Wielkopolskiego Mirosława Rutkowska–Krupka.
Jest już pozytywna opinia środowiskowa, czekamy teraz na decyzję. Przewidujemy, że jesienią wojewódzki zarząd dróg wystąpi z wnioskiem o środki unijne i w drugim kwartale 2018 roku nastąpi rozpoczęcie realizacji tej inwestycji. Wszystko jest na dobrej drodze
– mówiła.
Mieszkańców wątpliwości jednak nie opuszczają. Część z nich o przebudowę walczy już od kilku lat i jak dotąd nic się nie zadziało. Do kolejnych zapewnień podchodzą z dystansem. Na początku października, w imieniu społeczności Czajcza, przez które biegnie DW 190, głos zabrała sołtys Mirosława Cofał:
Kiedy wreszcie ta nasza droga będzie robiona?!
Wyjaśnień udzielił burmistrz Krajenki, który zaczął od tego, że uprawomocniła się już decyzja o uwarunkowaniach środowiskowych. Zarząd województwa wielkopolskiego jeszcze tej jesieni ma złożyć również wniosek o pozyskanie funduszy z Wojewódzkiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Kolejnym krokiem będzie stworzenie projektu, który ma uwzględniać m.in. potrzeby lokalnej społeczność (DW 190 ma być remontowana według formuły „zaprojektuj i wybuduj”, co oznacza, że zamawiający opracowuje tylko wstępny projekt inwestycji). Stefan Kitela zapewnił także, urząd marszałkowski na ten cel ma już zagwarantowane pieniądze. Kiedy dokładnie nastąpią jednak prace, na ten moment trudno określić, ale na pewno zadzieje się to w najbliższych dwóch latach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak pięknie jedzie się drogą do Zakrzewa gdzie wycięto brzozy.Nikt już tam się nie zabije.Podobnie droga z Żeleżnicy do Dolnika.Tak samo trzeba wyciąć wszystkie drzewa na drodze Krajenka -Pobórka.Tlenu na pewno nie zabraknie.Panie Wańke .Jeżeli potrzeba Panu natury, niech Pan wejdzie na łąkę za przepompownią po lewej stronie przy drodze do Piły.Ja mam strach tam wejść,chociaż kiedyś pamiętam była to normalnie użytkowana łąka.Polska zarasta.Pozdrawiam!!!!!
Co do puszczy, to byłem tam jakiś czas temu i to całe halo wokół tematu, nie dotyczy ścisłej puszczy samej w sobie ale lasów tzw. gospodarczych wokół leżących, które są zwykłymi lasami do pozyskiwania drewna, jakich wokół Złotowa jest mnóstwo, ale, że są w pobliżu puszczy i rezerwatu ścisłego, to wszyscy myślą, że chodzi o wycinkę puszczy samej w sobie - nic bardziej mylnego.
Kto psuje mi domowy powinien ponieść odpowiedzialność bo spać nie mogę jak myślę że mam jechać ta droga
rok czasu jak remont w Blekwicie i krajence gdzie budowlańców nie było widać tygodniami
Oby nie było tak jak na drodze 188 miedzy Debrznem a Człuchowem ,remont trwa już pół roku i końca nie widać a droga całkowicie zamknięta, przejazd po czymś co pozostało po zerwanej do piachu drodze, dla mieszkańców miejscowości . Tylko współczucie tym co musza się po tym czymś poruszać samochodami !!!!!!!
Auto skacze po niej jak po poligonie takie dziury. Ciężarówke uszkodziłem przez gałęzie z drzew ta droga tragedia jest Złapiesz gumę lekki poślizg i w każde drzewo możesz walnąć jedno przy drogim Bezpieczna droga
Dla przypomnienia to jest droga wojewódzka a wygląda jak gminna.
Wanke niech lepiej jedzie puszczę przed wycinka bronić a nie zajmuje się sprawami które jego nie dotyczą. On tedy nie jeździ codziennie...
Zgadzam się w całej rozciągłości - droga dramat
wyciac drzewa z lewej i prawej strony, nie patrzec na wanke i obroncow przyrody tj glowna droga do bydgoszczy jak i na szamocin, margonin dla zlotowa nie moze byc tak ze dziad ekolog blokuje inwestycje droga jest waska dziurawa drzewa korzeniami wchodza na droge, galezie spadaja niszcza auta wyciac to wszystko a na komentarze ze drzewa tlen, tam obok jest lasow pelno
Jak pięknie jedzie się drogą do Zakrzewa gdzie wycięto brzozy.Nikt już tam się nie zabije.Podobnie droga z Żeleżnicy do Dolnika.Tak samo trzeba wyciąć wszystkie drzewa na drodze Krajenka -Pobórka.Tlenu na pewno nie zabraknie.Panie Wańke .Jeżeli potrzeba Panu natury, niech Pan wejdzie na łąkę za przepompownią po lewej stronie przy drodze do Piły.Ja mam strach tam wejść,chociaż kiedyś pamiętam była to normalnie użytkowana łąka.Polska zarasta.Pozdrawiam!!!!!
Co do puszczy, to byłem tam jakiś czas temu i to całe halo wokół tematu, nie dotyczy ścisłej puszczy samej w sobie ale lasów tzw. gospodarczych wokół leżących, które są zwykłymi lasami do pozyskiwania drewna, jakich wokół Złotowa jest mnóstwo, ale, że są w pobliżu puszczy i rezerwatu ścisłego, to wszyscy myślą, że chodzi o wycinkę puszczy samej w sobie - nic bardziej mylnego.
Kto psuje mi domowy powinien ponieść odpowiedzialność bo spać nie mogę jak myślę że mam jechać ta droga