Kacper jest studentem Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu na Wydziale Technologii Drewna. Rok temu wziął udział w konkursie „Zbuduj rower z drewna”, w którym jego „Fraxinus” zdobył najwyższe uznanie w oczach jury. Konstruktor i jego rower spotkali się wówczas z dużym zainteresowaniem. Fraxinus pojawił się na wystawie w urzędzie marszałkowskim, a pokazał go także Teleexpress. Zakrzewianin wciąż posiada stworzone przez siebie trzy egzemplarze roweru i nie raz korzysta nich wybierając się na krótsze przejażdżki. Teraz, będąc na trzecim roku studiów, Kacper Manikowski postanowił spróbować obronić tytuł i wystartował w kolejnej edycji konkursu organizowanego przez Koło Naukowe Technologów Drewna na Uniwersytecie Przyrodniczym. W internetowym głosowaniu otrzymał najwięcej głosów i tym samym dopiął swego ponownie zwyciężając.
Tym razem biorący udział w konkursie musieli stworzyć rower z drewna dla dzieci w wieku 3–8 lat. Kacper nad swoim pracę zaczął już w zimie. Wykorzystał miesięczną przerwę między semestrami, a potem zjeżdżając na weekendy do domu dokańczał swoje dzieło. Szacuje, że łącznie mógł na wykonanie zadanie poświęcić niecałe dwa miesiące. – Prace trwały krócej niż poprzednio. Na pewno dlatego, że robiłem tylko jeden rowerek, mniejszy niż poprzednio, a poza tym bazując na zeszłorocznym doświadczeniu wiedziałem już co i jak robić – opowiada. Według regulaminu konkursu drewniana musi być przynajmniej rama roweru, ale zakrzewianin z tego materiału zbudował niemal cały rower, za wyjątkiem pedałów i opon.
Najtrudniej, tak jak rok temu, było mi zrobić koła. Pękły mi niektóre elementy i straciłem dwa dni żeby to nadrobić. W odróżnieniu od zeszłorocznego modelu, zmieniłem ustawienia widelca w stosunku do ramy, tak żeby rower mógł wytrzymać większe obciążenie bez ryzyka, że coś pęknie
– młody stolarz opowiada o problemach technicznych, z którymi musiał sobie poradzić. Do budowy wykorzystał egzotyczne drewno iroko, pochodzące z Afryki.
Fajnie się na nim pracuje, tylko że podczas obróbki jest szkodliwe dla układu oddechowego, więc cały czas musiałem pracować w masce
Reklama
– wspomina Kacper. W ten sposób powstał rowerek, który za podpowiedzią koleżanki nazwał „Filius”, co po łacińsku oznacza syn.
To takie moje małe dziecko
– śmieje się konstruktor. W konkursie rywalizuje z czterema innymi modelami. Dlaczego to rowerek zakrzewianina powinien wygrać i zyskać względy jury oraz głosy w internetowej ankiecie?
Rozmawiałem z wieloma osobami o rowerkach biorących udział w konkursie i opinie są takie, że wszystkie modele są fajne, ale podobno mój się jeszcze wyróżnia na plus
– takie komentarze zbierał Kacper Manikowski jeszcze przed rozstrzygnięciem konkursu.
Zamiłowanie do drewna i stolarstwa Kacper ma w genach. W branży drzewnej firmę prowadzi jego ojciec, a jak podkreśla zakrzewianin, także jego dziadek i pradziadek wykonywali wyroby z drewna np. koła oraz wozy i bryczki. Warsztat stolarski był więc od dziecka jego drugim domem, a z porad taty korzystał także teraz, konstruując dziecięcy rowerek. Pytany o przyszłość, o to czy wróci do Zakrzewa żeby przejąć rodzinną firmę, odpowiada, że jeszcze za wcześnie na takie decyzje. Jak na razie chce się dalej uczyć i rozwijać. Niedługo kończy semestr i wyjeżdża na 3–miesięczne praktyki pod Częstochowę.
Jadę do firmy, która robi architekturę ogrodową i chciałbym się w tym sprawdzić. Na pewno nauczę się czegoś nowego
Reklama
– opowiada o tych najbliższych planach. Po zeszłorocznym sukcesie marzył z kolei o tym, aby prowadzić własną firmę i produkować coś ekstrawaganckiego.
Mam już nawet jedno takie zamówienie, które pokaże czy jestem dobrym stolarzem czy nie. Muszę wykonać regał, który ma wyglądać jak drzewo
– z tego rodzaju wyzwaniami chce się mierzyć. Póki co Kacper skupia się jednak przede wszystkim na studiach. Po nich natomiast zamierza przepracować kilka lat w jakiejś firmie, żeby jeszcze się rozwinąć i zdobyć cenne doświadczenie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo! I dzięki, że takie cudeńka powstają w Zakrzewie. Pamiętam jeszcze stolarnię dziadka i pradziadka :) Życzę dalszych sukcesów, a po zdobyciu doświadczenia może warto byłoby wrócić, żeby nam to Zakrzewo za bardzo się nie zestarzało :), a jednocześnie podtrzymać rodzinną tradycję pracy w drewnie. Uwielbiam zapach surowego drewna, pachnącego żywicą ...
Super
Ależ to cudeńko. WOW!!!. Gratulacje
Brawo! I dzięki, że takie cudeńka powstają w Zakrzewie. Pamiętam jeszcze stolarnię dziadka i pradziadka :) Życzę dalszych sukcesów, a po zdobyciu doświadczenia może warto byłoby wrócić, żeby nam to Zakrzewo za bardzo się nie zestarzało :), a jednocześnie podtrzymać rodzinną tradycję pracy w drewnie. Uwielbiam zapach surowego drewna, pachnącego żywicą ...
Super
Ależ to cudeńko. WOW!!!. Gratulacje