Ponad 43 tys. złotych – tyle na minusie za rok 2016 jest Gorzelnia Przedsiębiorstwo Producentów Rolnych w Starej Wiśniewce. Udziały w niej mają zarządzający spółką Stanisław Kaczmarek, gmina Zakrzewo oraz okoliczni rolnicy. To oni wszyscy mają się złożyć na pokrycie straty za miniony rok. Taką uchwałę podjęli udziałowcy podczas zebrania. 17 sierpnia podczas sesji Rady Gminy Zakrzewo decyzję tę radnym ogłosił Bernard Budnik.
Gmina musi dopłacić 6720 zł, bo ma szesnaście udziałów
– oznajmił radny, a zarazem udziałowiec gorzelni. Nie wszystkim to się spodobało. Andrzej Ruta dopytywał, jaką moc ma podjęta przez udziałowców uchwała. Czy gmina musi zapłacić? Z opinii radcy prawnego urzędu wynika, że tak. Tu zrodziło się pytanie, po co samorządowi udziały w spółce, która nie zarabia. Ujemny wynik finansowy zanotowała już w poprzednim roku.
Ile lat się mówi, żeby pozbyć się tych udziałów?
– pytał retorycznie Krzysztof Doroszuk.
Winę za złą kondycję finansową gorzelni w dużej mierze ponosi Polmos z Chełmży. Firma ta zalega spółce ze Starej Wiśniewki z zapłatą blisko 400 tys. złotych za wytworzony spirytus.
Do tego musiałem zapłacić 115 tys. zł VATu, więc z kasy wyszło ponad pół miliona złotych
– podkreśla Stanisław Kaczmarek, choć od razu dodaje, że dostanie zwrot podatku. Mimo to pieniądze do skarbówki wpłacić musiał, a gorzelnia została z dziurą w budżecie.
I z niepewnością, bo nie wiadomo, czy w ogóle odzyska pieniądze od Polmosu, bo ten ogłosił upadłość. Stało się to prawie trzy lata temu, a sąd w Toruniu właśnie kończy zbierać wierzycieli.
Będzie sprawa układowa
– zapowiada St. Kaczmarek. Tyle tylko, że roszczenie gorzelni ze Starej Wiśniewki może znajdować się nisko na liście oczekujących na odzyskanie pieniędzy. W najgorszym wypadku spółka nie zobaczy ani grosza.
A może to jest działanie celowe?
– o upadłości Polmosu mówił wójt Henryk Dobrosielski.
Dlatego też radni gminy Zakrzewo ostrożnie podchodzą do pomysłu, by to lokalny samorząd poręczył gorzelni kredyt w wysokości 450 tys. złotych. Spółce by to pasowało, bo nie ma lepszego zabezpieczenia pożyczki niż kasa gminy. Zwłaszcza, że są banki, które chętnie takie pieniądze jej pożyczą. Prezes Kaczmarek ma na ten temat rozmawiać z wójtem, ale radni już zastrzegli, że spółka powinna przedstawić program naprawczy. I odpowiedzieć na pytanie Antoniego Łososia, czy pożyczone pieniądze przyniosą jakiś skutek.
Poczekajmy na materiały źródłowe. Trzeba przeanalizować całość zdarzeń
Reklama
– zaproponował H. Dobrosielski.
Co do pokrycia straty za rok 2016 nie ma jednak złudzeń – gmina musi zapłacić. We wrześniu radni podejmą stosowną uchwałę o przeznaczeniu kilku tysięcy złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tzw. Szabrownik
Kaczmarek to stary cwaniak i wie co robić żeby jemu bylo dobrze. Kłamca z niego i wielki oszust. Robi wszystko żeby gorzelnia szła jak najdłużej tylko dlatego żeby pobierać swoje pensje i nic więcej.
Ilu z nas ma się teraz powiesić żebyście zrozumieli że doprowadziliście nas do bankructwo? OSZUSTWO! Nikt nie uprzedzał, że jest taka sytuacja, a Pan Kaczmarek jeszcze tydzień temu z wielką radością przyjmował zboża od rolników i twierdząc, że zaraz przeleje pieniądze... co teraz z nami będzie? To wygląda na celowe działanie spółki, gminy, udziałowców itd... Parę lat temu taka sytuacja była w Radawnicy. Nikt nie otrzymał należnych pieniędzy. Zgadzam się z stwierdzeniem, że Pana Kaczmarka i jego wszystkich kolesi należy pozbawić władzy, zarządzania tą spółką
Wstyd Panie Stanisławie Kaczmarek.Wczesniej smiertelny wypadek prze spawaniu a teraz dowiadujemy o wielkim długu.To teraz musi pan sprzedac dom i spłacic dom spółce i rozliczyc się z Urzedem Miejskim w Złotowie. Dłużnikowi nie sprzedaje się wyrobu gotowego jeśli nie zapłacił za poprzednia fakturę.Mógł Pan pojechać autem swoim do Chełmży koło Torunia zażądac pieniedzy.Mógł Pan wiele rzeczy ale pan nie zrobił. Spólka nie może być wyłączona z Gminy bo spitytus podlega pod POLMOS i monitorowany jest przez państwo polskie. Wyrzucic Kaczmarka i jego kolegusiów a wcześniej niech spłaci dług a jak nie to Wójt musi sprawe skierowac do sądu w Złotowie o zapłatę długu . A za wywar tez pieniądze powinny wpływac do Gorzelni.
Tzw. Szabrownik
Kaczmarek to stary cwaniak i wie co robić żeby jemu bylo dobrze. Kłamca z niego i wielki oszust. Robi wszystko żeby gorzelnia szła jak najdłużej tylko dlatego żeby pobierać swoje pensje i nic więcej.
Ilu z nas ma się teraz powiesić żebyście zrozumieli że doprowadziliście nas do bankructwo? OSZUSTWO! Nikt nie uprzedzał, że jest taka sytuacja, a Pan Kaczmarek jeszcze tydzień temu z wielką radością przyjmował zboża od rolników i twierdząc, że zaraz przeleje pieniądze... co teraz z nami będzie? To wygląda na celowe działanie spółki, gminy, udziałowców itd... Parę lat temu taka sytuacja była w Radawnicy. Nikt nie otrzymał należnych pieniędzy. Zgadzam się z stwierdzeniem, że Pana Kaczmarka i jego wszystkich kolesi należy pozbawić władzy, zarządzania tą spółką