Reklama

Kujan żyje grzybami. Handel przy drodze wciąż trwa

16/09/2025 16:07

Jesień w Kujanie od zawsze kojarzy się z grzybami. Mieszkańcy siadają przy drodze ze swoimi zbiorami, a kupujący wracają do nich rok w rok. Choć grzybów jest mniej, handel wciąż się kręci – królują kurki.

Grzybiarska tradycja Kujania i okolic

Kujan i pobliskie wsie – Kujanki oraz Śmiardowo Złotowskie – od lat słyną z bogactwa lasów i tradycji grzybobrania. Jeszcze kilkanaście lat temu przy drogach można było spotkać wielu mieszkańców siedzących na taborecikach i sprzedających świeżo zebrane grzyby. Dla niektórych był to sposób na utrzymanie, dla innych dodatkowe źródło dochodu.

Dziś obraz ten powoli się zmienia – w Śmiardowie Złotowskim w tym roku nie widać już sprzedawców, za to w Kujaniu handel grzybami wciąż się kręci.

Reklama

Stali sprzedawcy i wierni klienci

W Kujanie nie brakuje mieszkańców, którzy od lat zajmują się sprzedażą grzybów przy drodze. Jak sami mówią, mają już swoich „stałych klientów”, którzy co roku odwiedzają ich stoiska. Z czasem zrodziła się między nimi nić sympatii – grzybiarze poznają swoich kupujących, rozmawiają z nimi, a często wracają do nich te same osoby. To więcej niż handel – to codzienny kontakt, wymiana uśmiechów i krótkich rozmów.

Ceny są dostosowane do warunków – w tym roku za litrowy słoiczek kurek trzeba zapłacić około 20 zł.

Reklama

Trudny rok dla grzybiarzy

Tegoroczna susza sprawiła, że grzybów jest zdecydowanie mniej niż w ubiegłych sezonach. Na drogowych stoiskach królują kurki – to one pojawiają się najczęściej i najlepiej się sprzedają. Prawdziwki są rzadkością, a jeśli już się trafiają, często okazują się robaczywe. Sporadycznie można spotkać też podgrzybki, maślaki oraz kozaki.

Głosy sprzedawców z Kujania

Jest ciężko. Kurki się dobrze sprzedają, ale prawdziwki czy inne grzyby są w tym roku bardzo rzadkie. Ostatnio udało mi się znaleźć tylko kilka podgrzybków i parę maślaków. Klienci jednak i tak wracają – nie tylko po grzyby, ale i na chwilę rozmowy - mówi pani Ania, jedna z mieszkanek Kujanek, która co roku staje przy drodze ze swoimi zbiorami.

Reklama

Podobnego zdania jest pani Basia z Kujania: – Grzybów w tym roku jest naprawdę mało. Sporadycznie udaje się zebrać maślaki, ale wciąż liczymy, że jesień jeszcze coś przyniesie. Kiedy odwiedziliśmy ją przy stoisku, miała świeże kurki, maślaki i kozaki . Pogoda zaczyna sprzyjać, więc może wkrótce grzybów będzie więcej – opowiada.

Nadzieja na dalsze zbiory

Choć sezon nie należy do najłatwiejszych, mieszkańcy Kujana nie tracą optymizmu. Liczą, że w najbliższych tygodniach warunki pogodowe poprawią się, a lasy ponownie wypełnią się grzybami.

Reklama

Agnieszka Wieleba
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/09/2025 16:54
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    czytelnik AL - niezalogowany 2025-09-17 11:03:46

    Grzyby od Pani Ani zawsze pewne i smaczne. Można kupować w ciemno.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Poczta Polska - niezalogowany 2025-09-17 22:20:48

    Emeryt dorobi,pogada...turysta zadowolony,bo słoiki dopiero za kilka dni ruszają.Ale jak się ma 21 lat,to o prawdziwym życiu się jeszcze dużo nie wie!!!A gdzie tu jeszcze do matury...a grzyby już teraz.

    • Zgłoś wpis
  • BASIA - niezalogowany 2025-09-18 16:01:27

    Jestem tego samego zdania polecam

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama