W Świętej i Nowej Świętej pojawiają się nowi mieszkańcy. Przyciągają ich ceny działek, niższe niż w Złotowie. Jeszcze, bo ceny parceli rosną, a i oczekiwania wobec wiejskiej infrastruktury są coraz większe. Czy wsie nadążają za zmianami, a nowi mieszkańcy integrują się z miejscowymi od pokoleń?
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 100% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piękne są te święte tereny, to i nowych mieszkańców przybywa. Jedni integrują się z "tubylcami" a inni nie przyznają się do nowego miejsca zamieszkania. Może wstydzą się, że to jednak wieś, albo nie pasuje im adres do CV.
Zgadzam się z przedmówcą, że piękne są tam tereny ;)
Takie piękne tereny, że niektórzy radni wysyłają tam rodzinę, samemu zamieszkując nadal w Złotowie. To jest dopiero poświęcenie dla spraw miasta. Więcej takich radnych nam trzeba. Takich, którzy dbają wyłącznie o dobro innych ludzi, a sami się poświęcają dla idei.
Droga Wandziu ! Pani radna powiatowa Sandra, również mieszka w świętej a startowała z listy w mieście złotów!
Miastowym nie śmierdzi wiejskie powietrze? Nie przeszkadza hałas wiejskich maszyn? Poranne pianie wiejskich kogutów? Jeszcze nie żądają odszkodowania w sądzie? Bo przecież nich w mieście tak czyste powietrze, taka cisza
Piękne są te święte tereny, to i nowych mieszkańców przybywa. Jedni integrują się z "tubylcami" a inni nie przyznają się do nowego miejsca zamieszkania. Może wstydzą się, że to jednak wieś, albo nie pasuje im adres do CV.
Zgadzam się z przedmówcą, że piękne są tam tereny ;)
Takie piękne tereny, że niektórzy radni wysyłają tam rodzinę, samemu zamieszkując nadal w Złotowie. To jest dopiero poświęcenie dla spraw miasta. Więcej takich radnych nam trzeba. Takich, którzy dbają wyłącznie o dobro innych ludzi, a sami się poświęcają dla idei.