To miała być zwykła rozmowa z bankiem. Numer telefonu się zgadzał, sms–y przychodziły z oficjalnego numeru banku, a konsultant brzmiał profesjonalnie i znał dane rozmówcy. Wszystko jednak było oszustwem. – Nie ma dnia, by ktoś się do nas nie zgłosił z podobnym problemem – ostrzega złotowska policja.
–Dzień dobry, Mateusz Puchacz, Dział Bezpieczeństwa Banku PKO BP. Oświadczam, że rozmowa jest rejestrowana. Czy rozmawiam z Panią Malwiną Kowalską? (imię i nazwisko zmienione na prośbę czytelniczki) – usłyszała na początku rozmowy.
Kobieta potwierdza i pyta, co się stało.
– Kontaktujemy się z panią odnośnie zablokowanej transakcji na rachunku firmowym na kwotę 1660 zł do firmy Era Trans. Czy Pani osobiście wykonywała ten przelew? Przelewu dokonano 11 minut temu.
Kobieta jest zaskoczona. Tłumaczy, że nie robiła żadnej transakcji, a konto firmowe miało być już zamknięte. Był poniedziałek, a w piątek była w placówce banku, by zamknąć rachunek. Pracownica poinformowała ją wtedy, że...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeśli już mowa o pieniądzach. Na ul.Szpitalnej od kilku lat chodzi starsza pani i wyludza pieniądze od przechodzących tam ludzi. Obserwuje tą sytuację od kilku lat i widzę że tylko synowa i syn i wnuk biegają za nią od kilku lat. Gdzie jest reszta rodziny?
Jeśli już mowa o pieniądzach. Na ul.Szpitalnej od kilku lat chodzi starsza pani i wyludza pieniądze od przechodzących tam ludzi. Obserwuje tą sytuację od kilku lat i widzę że tylko synowa i syn i wnuk biegają za nią od kilku lat. Gdzie jest reszta rodziny?
Wiem coś na ten temat. Znam córkę tej starszej okropnej kobiety. Ma zakład krawiecki. Okropna kobieta.
Ja słyszałam że ci co mieszkają z tą starszą panią mają przejebane życie. Współczuję.
Mieszkam w bloku na ul. Matejki. Nie raz widziałam jak synową czy syn czy wnuk biegają za tą starszą panią w koło domu. W tym samym budynku mieszka przecież córka tej pani. Jej nigdy nie widziałam żeby biegala za mamą.NIECH KTOŚ SIĘ ZAJMNIE TĄ SPEAWĄ
Czy to nie trwa już kilka lat?
Ja widziałam jak syn tej pani z ręką w gipsie i w klapkach na nogach z mokrą głową biegał za tą starszą panią i wołał ją do domu.
Jeśli już mowa o pieniądzach. Na ul.Szpitalnej od kilku lat chodzi starsza pani i wyludza pieniądze od przechodzących tam ludzi. Obserwuje tą sytuację od kilku lat i widzę że tylko synowa i syn i wnuk biegają za nią od kilku lat. Gdzie jest reszta rodziny?
Jeśli już mowa o pieniądzach. Na ul.Szpitalnej od kilku lat chodzi starsza pani i wyludza pieniądze od przechodzących tam ludzi. Obserwuje tą sytuację od kilku lat i widzę że tylko synowa i syn i wnuk biegają za nią od kilku lat. Gdzie jest reszta rodziny?
Wiem coś na ten temat. Znam córkę tej starszej okropnej kobiety. Ma zakład krawiecki. Okropna kobieta.