Reklama

Strażackie pranie, czyli ile kosztują i jak często należy prać strażackie mundury

26/05/2017 16:00
– Odzież strażaka po akcji powinna być prana, by pozbyć się z niej toksyn, zanieczyszczeń – mówił, podczas sesji Rady Gminy Zakrzewo, Kazimierz Wiebskowski

Po co? Na co? Dlaczego? Tych pytań chciał uniknąć Kazimierz Wiebskowski, gdy prezentował radnym informacje z działalności ochrony przeciwpożarowej na terenie gminy Zakrzewo za 2016 rok. Mówił też o konieczności prania ubrań specjalnych – bojowych. Bo jak strażak po pożarze jeden mundur pierze, to musi mieć na zmianę drugi.

Powiedziałem o tym, bo niektórzy uczestnicy sesji w różnych gminach mają problem, że strażacy, mając piętnaście mundurów w remizie, kupują kolejne

– wyjaśnia pracownik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie.

Reklama

Rzeczywiście niedawno Ochotnicza Straż Pożarna w Zakrzewie kupiła osiem kompletów ubrań ochronnych specjalnych GOLD – piaskowe. Są one jasne, czym wyróżniają się na tle mundurów innych jednostek.

Zależało mi, by podczas sesji wyjaśnić radnym, że zakup odzieży nie jest fanaberią strażaków, ale realną potrzebą. Chciałem uciąć niepotrzebne dyskusje

– strażak poskreśla, że zwykle mundury dla jednostek OSP kupowane są w ramach zakupów łączonych. Realizować to można poprzez dotacje ze środków Krajowego Systemu Ratowniczo–Gaśniczego (KSRG), Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, firm ubezpieczeniowych, Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP, sponsorów, wkładu własnego jednostki OSP. Do zakupów zwykle dokłada się też samorząd gminny.

Reklama

Jeśli mundur bojowy kosztowałby 200 czy nawet 500 zł, to pewnie nie dziwiłoby to nikogo, ani też na sesjach nie padałyby problemowe pytania. Ale że on kosztuje w przedziale od 2000 do nawet 3800 zł, to pojawiają się komentarze

– zauważa zawodowy strażak.

Prać czy nie prać?

Jednak nie tylko o ucięcie dyskusji tu chodziło. Zdaniem Kazimierza Wiebskowskiego strażacy – ochotnicy powinni bardziej zadbać o swoją odzież ochronną. W Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotowie mundury bojowe mają np. swoje karty ewidencyjne, w których odnotowywane są ich prania i naprawy.

Reklama

Dzięki praniu pozbywamy się z odzieży toksyn i zanieczyszczeń, które wnikają w strukturę ubrania lub ją pokrywają, np. podczas pożaru

– wyjaśnia.

Producent podaje, że po dwudziestu pięciu cyklach prania mundur powinien zostać poddany impregnacji, by nie stracił właściwości ochronnych

– strażak sprawdza wytyczne. Impregnacja kosztować ma kilkaset złotych. O ile jednak straż zawodowa trzyma się takich zaleceń, o tyle już nie wszystkie ochotnicze straże pożarne się w to bawią.

Zwykle pierzemy odzież po natłoku akcji, zwłaszcza po pożarach. A ile jest dzisiaj tych pożarów?

Reklama

– pyta prezes OSP Zakrzewo Michał Falba.

My na około dziewięćdziesiąt zdarzeń mieliśmy ich w ubiegłym roku piętnaście.

W Zakrzewie każdy druh odpowiada za swój mundur i sam go pierze, bo w strażnicy pralki nie ma. Inaczej rozwiązują to niektóre straże z innych gmin. Mocno zabrudzone rzeczy oddają np. do lokalnej pralni chemicznej i to w zupełności wystarcza. Mundury bojowe wracają czyste i pachnące, nie tracąc nic ze swojej wartości bojowej. Część strażaków uważa, że ubrań tych impregnować nie trzeba, bo nowoczesne włókna, jak nomex, same w sobie mają własności ochronne.

Reklama

Być może producenci tych ubrań różnie to interpretują, bo chcieliby, by było to przez nich impregnowane…

– zastanawiają się strażacy.

Zdania w tym względzie są podzielone tak jak zdania producentów, gdyż do każdego ubrania specjalnego jest dołączona instrukcja jego właściwego użytkowania, aby nie straciło ono na swoim pierwotnym przeznaczeniu i użytkowane było jak najdłużej. Te instrukcje nieco się od siebie różnią.

25 i do kasacji

Pytanie tylko, czy mundury bojowe strażaków są w stanie dotrwać do tych granicznych dwudziestu pięciu prań.

Reklama

Większość jednostek, ze względu na niską częstotliwość udziału w akcjach, może latami dobijać do takiej ilości. Chociaż z drugiej strony nikt tego nie liczy, a w każdej jednostce powinna raczej być taka lista

– uważa K. Wiebskowski. Strażak z PSP powołuje się przy tym na doświadczenia niemieckie. 

Tam strażak, wracając z akcji, zdejmuje mundur i wrzuca go do worka, do prania, a z magazynu pobiera czystą odzież

– podaje.

Jednak praktyka strażaków z długim stażem wskazuje, że po dwudziestu pięciu praniach odzież jest tak zużyta, że wymaga wymiany, a nie impregnacji. Nawet w przypadku starego typu mundurów z bawełny, które rzeczywiście impregnowane były. A że to kosztuje?

Reklama

Na bhp nie powinno się oszczędzać. Skoro sprzęt jest warty setki tysięcy, to grzechem jest ograniczona dbałość o ubranie strażaka i zadbanie o jego bezpieczeństwo

– twierdzi Kazimierz Wiebskowski. Tak więc prać, czy nie? Prać. I kupować nowe.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    riki - niezalogowany 2017-05-27 12:31:12

    Indianskie skory byly dobre. Nawet po praniu nic sie z nimi nie dzialo. Moze czas zmienic dostawce

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stary strażak - niezalogowany 2017-05-26 21:16:05

    Kaziu to Ty pewnie i kwatermistrzem jesteś.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-08-18 09:27:11

    Szanowni Panowie, krótko i na temat... odzież bojowa strażacka należy do kategorii ubrań ochronnych i należy ją konserwować w specjalnych warunkach, specjalne warunki to: - kontrolowane parametry prania; - kontrolowane warunki suszenia; - dodatkowo odzież w każdym procesie prania powinna być impregnowana oraz dezynfekowana Dla bezpieczeństwa użytkownika oraz pracodawcy, odzież powinna być po wypraniu każdorazowo rejestrowana wraz z ewentualnymi naprawami które powinny być wykonane przez profesjonalną firmę tak, by nie straciły swoich właściwości ochronnych. AMEN. Nomex spełnia właściwości ochronne w całym okresie użytkowania odzieży, są to permanentne właściwości włókna jednak ze względu na proces szycia winno się ją dodatkowo impregnować ( wykończenie trudnopalne trwałe, wykończenie hydrofobowe w każdym procesie pralniczym ). Reasumując obalam mit trwałości do 25 prań, to bzdura - warto np. sprawdzić obsługę w Straży Pożarnej w Niemczech , czy USA - matce producentów tego typu materiałów. Odzież spełnia właściwości w całym okresie użytkowania zaś pranie w kontrolowanych warunkach wydłuża jej właściwości ochronne do momentu jej zniszczenia, trwałego uszkodzenia. Firma pralnicza powinna przejść przeszkolenie producenta dotyczące napraw odzieży. Nie znam żadnej strażnicy która pierze odzież po każdej akcji, bo tu nie tylko chodzi o pożary ale o akcje w wypadkach drogowych, pranie odzieży obciążonej zabrudzeniami biologicznymi , w końcu w celach czysto higienicznych , nie wspomnę o obecnym dziś koronawirusie - każdy strażak chce się czuć bezpiecznym. My pierzemy tylko dzięki uprzejmości jednej ze śląskich firm rentalowych i jest to tylko wola tego przedsiębiorcy inaczej nie ma opcji, może latem, na pewno nie zimą gdzie nie ma jak wysuszyć munduru, zaś suszenie w suszarce domowej to zwykłe niszczenie odzieży, podobnie jak taśm kontrastowych, no i nie życzę nikomu uzasadnionych walk z żoną przy domowym praniu tej trucizny jaką znoszę do domu a tak zwyczajnie nie mamy na to pieniędzy. Rozumnym jest wynajem tego typu odzieży, bo to zdecydowanie tańsza ale nade wszystko bezpieczniejsza forma. P.S. Mundury w kolorze piaskowym , oliwkowym... - tu chodzi o technologię tworzenia włókna i jego barwienia, odzież ciemna wybarwia się , bo to sztuczny kolor zaś piaskowy, beżowy, to prawie naturalne włókno stąd łatwiej utrzymać w czystości i właściwej kolorystyce właśnie ten kolor.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama