W Zagrodzie Krajeńskiej w Złotowie odbyły się III Hubertowiny na Krajnie. W wydarzeniu uczestniczyli myśliwi, leśnicy, rolnicy, przedstawiciele Kół Gospodyń Wiejskich oraz mieszkańcy powiatu złotowskiego.
Święto myśliwych i leśników rozpoczęło się uroczystym powitaniem uczestników. Na scenie pojawili się przedstawiciele kół łowieckich, leśników i Kół Gospodyń Wiejskich. Dla uczestników przygotowano stoiska z potrawami regionalnymi oraz liczne atrakcje edukacyjne.
Podczas wydarzenia odbył się konkurs kulinarny „Dziczyzna na Krajeńskich Stołach”.
I miejsce zajęło Koło Gospodyń Wiejskich z Kamienia,
II miejsce – KGW Dziarskie Babki z Dzierzązenka,
III miejsce – KGW z Samborska.
W programie znalazły się również zajęcia edukacyjne i przyrodnicze dla dzieci, konkursy, warsztaty oraz spotkania poświęcone ochronie środowiska i roli tradycji łowieckich w regionie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzień dobry . Święto super. Co do konkursu mogę powiedzieć ze strony obserwatora , to było zwyczajne kolesiostwo i kumoterstwo . Widać było jak Pani organizatorka faworyzowała osoby, które biorą udział w jej zajęciach kulinarnych z dziczyzny . Pierwsze miejsce zajęła potrawa która parę dni wcześniej przerabiana była na kursach tej Pani , drugie miejsce zajęły fajne dziewczyny które zachowały się super oddając nagrodę na szczytny cel i chwała im za to , natomiast 3 miejsce to porażka totalna , gulasz który wyglądał ją żygowiny , gdzie tam w nim było mięso ? Zaobserwowałem również że było jury, ale po co skoro Pani organizatorka miała i tak decydujący głos, po co ta ustawka ? U jednej ekipy , było przepiękne przystrojenie ( oprawa ) dania , ktoś się musiał przy tym napracować, i moim zdaniem to obi powinni być docienieni chociażby 3 miejscem a nie żygowiny w brudnym garnku . Takie jest moje zdanie , oczywiście można się z nim nie zgadzać. I jeszcze jedno , po co dawać wystawcom regulamin imprezy , skoro i tak nie stosuje się do niego Pani organizatorka i interpretuje sobie go jak chce .
Pani prowadząca nie miała ostatecznego głosu. Nie brała udziału w punktacji, ani nikogo nie faworyzowała. Takie komentarze są nie na miejscu jeśli się nie słucha dokładnie co mówili jury. Każde z 3 pierwszych miejsc zostało słusznie nagrodzone podkreślając że Pani prowadząca nie dawała żadnej punktacji i nie podejmowała żadnej decyzji co do wygranych Pań.
Potwierdzam w 100 %
Od 13,00 do 15,00 degustacja potraw przez Komisję, w szopie a odwiedzający mieli po kawałeczku chleba ze smalcem z dzika i gulasz (za bardzo ostry) i spacerowac po tym zimnie i czekać, ile ? bez ciepłej kawy czy herbaty.Nigdy tak niie było,żeby ,w tak zimny,październikowy dzień żeby nie było dla gości gorącej kawy czy herbaty.Nikt o zdrowie gości nie zadbał. Parę zdjęć i koniec. Klapa. Zabrakło Kamili ,która zadbałaby o ławki z kocykami i ciepłymi napojami dla zwiedzających .
To nie było wydarzenie, które organizowało Muzeum Ziemi Złotowskiej. Organizatorzy tylko użyczyli miejsce od MZZ jakim jest Zagroda Krajeńska
A nam się bardzo podobało, mimo jesiennej już pogody miło spędziliśmy czas, pyszna rozgrzewająca zupa, kawa i herbata gorąca, koła gospodyń przygotowały piękne potrawy, pan Nikodem ciekawie opowiadał i grał na rogu, i pokaz psów myśliwskich też fajny. Na pewno przyjdziemy za rok.
Było bardzo fajnie ciekawie czekamy na więcej pozdrawiamy
Bardzo fajne wydarzenie, ciepła zupa z pajdą chleba, muzyka myśliwska na rogach, pokaz psów i KGW przygotowane na wysokim poziomie ( tylko trzy pierwsze miejsca otrzymały nagrodę, stąd u niektórych osób słychać trochę żalu ) Ogólnie brawa dla organizatorów za promocję i tradycję Hubertowin.
Tam gdzie zabijanie zwierząt i widok krwi tam niezmiennie Fruzia
O jest Tomasz łowczy z 2050 który tonie
Dzień dobry . Święto super. Co do konkursu mogę powiedzieć ze strony obserwatora , to było zwyczajne kolesiostwo i kumoterstwo . Widać było jak Pani organizatorka faworyzowała osoby, które biorą udział w jej zajęciach kulinarnych z dziczyzny . Pierwsze miejsce zajęła potrawa która parę dni wcześniej przerabiana była na kursach tej Pani , drugie miejsce zajęły fajne dziewczyny które zachowały się super oddając nagrodę na szczytny cel i chwała im za to , natomiast 3 miejsce to porażka totalna , gulasz który wyglądał ją żygowiny , gdzie tam w nim było mięso ? Zaobserwowałem również że było jury, ale po co skoro Pani organizatorka miała i tak decydujący głos, po co ta ustawka ? U jednej ekipy , było przepiękne przystrojenie ( oprawa ) dania , ktoś się musiał przy tym napracować, i moim zdaniem to obi powinni być docienieni chociażby 3 miejscem a nie żygowiny w brudnym garnku . Takie jest moje zdanie , oczywiście można się z nim nie zgadzać. I jeszcze jedno , po co dawać wystawcom regulamin imprezy , skoro i tak nie stosuje się do niego Pani organizatorka i interpretuje sobie go jak chce .
Pani prowadząca nie miała ostatecznego głosu. Nie brała udziału w punktacji, ani nikogo nie faworyzowała. Takie komentarze są nie na miejscu jeśli się nie słucha dokładnie co mówili jury. Każde z 3 pierwszych miejsc zostało słusznie nagrodzone podkreślając że Pani prowadząca nie dawała żadnej punktacji i nie podejmowała żadnej decyzji co do wygranych Pań.
Potwierdzam w 100 %