Reklama

Dzwonię do Ciebie. Teledysk do piosenki Mariusza Urbaniaka

01/02/2013 14:28
Zwierzyniec, zwalony most pod Jastrowiem, Poziomka... Barwy Szczęścia. - Po premierze teledysku wszyscy pytają, gdzie jest tak pięknie - jak widać, nie tylko Mariusza Urbaniaka Złotów zachwycił

4 dni ciężkiej pracy, setki klapsów i powtórzeń, 50 godzin materiału i zaledwie 3 minuty 20 sekund oglądania – tylko tyle, by pokochać Złotów, tylko tyle, by pozwolić uwieść się mocnemu głosowi Mariusza Urbaniaka. I słowom. „Dzwonie do ciebie już tyle lat, chce połączyć się. Dzwonie do Ciebie kolejny raz, nie odrzucaj mnie...”

W czołówce
Marzenia M. Urbaniaka nie są skomplikowane. - Może to banalne, ale marzę o tym, aby nadal móc robić to co kocham. Abym miał siły na nagrywanie kolejnych piosenek i aby ktoś chciał ich słuchać – czy te słowa wciąż jeszcze powinny się znajdować na liście pragnień? Czy, choć w części, nie udało się ich ziścić?

Godzina 20.05, TVP 2 – wielbiciele „Barw Szczęścia” zasiadają przed telewizorem. 40 minut zmartwień, radości serialowych bohaterów, koniec. „Dzwonie do ciebie już tyle lat, chce połączyć się...”. Głos Mariusza żegna widzów, nostalgiczny tekst zatrzymuje w fotelu chwilę dłużej.

Jak to się stało, że kawałek udało się włączyć w krajową produkcję? - Moja wytwórnia My-Music zaproponowała utwory do „Barw Szczęścia”. Kiedy dostałem telefon z pytaniem, czy zgadzam się na to, aby moja piosenka była w czołówce, nie zastanawiałem się nawet przez chwilę – opowiada M. Urbaniak, dodając, że dla osoby debiutującej na rynku muzycznym było to spore wyróżnienie.
[[reklama]]
Made in Złotów
Teledysk do „Dzwonię do Ciebie” powstał w Złotowie. Zdjęcia zrobiono w miejscach bardzo dla powiatu charakterystycznych – m.in. w Zwierzyńcu czy przy wysadzonym przez Niemców moście kolejowym pod Jastrowiem. Dlaczego wokalista, który urodził się w jednej z podkonińskich miejscowości, a w Złotowie spędził zaledwie kilka lat, zdecydował się umieścić akcję właśnie tutaj? - Pomysł by teledysk nakręcić w Złotowie powstał przez przypadek – wyjaśnia Mariusz. - Opowiedziałem o swoich planach przyjaciółce ze Złotowa, a ona powiedziała, że zna fajnych ludzi, którzy może nie są znani, ale na pewno są dobrzy. Podesłała mi link do stronki KameOn i tak się zaczęło – wspomina Mariusz. - Zresztą zawsze uważałem, że Złotów jest piękny krajobrazowo – dodaje.


Czyżby kręcenie teledysku właśnie się zakończyło?

- Kiedy pojawił się pomysł, by przedstawić moją piosenkę przez parę młodych ludzi, od razu wiedziałem, że męską rolę dostanie Mikołaj – opowiada nasz rozmówca. - Poznaliśmy się dzięki współpracy z Fundacją Złotowianka. Pamiętam, przygotowywałem wtedy wokalistki do widowiska muzycznego „Hydroliza uczuć”. Później spotkaliśmy się jeszcze parę razy, choćby podczas nagrania ostatniego odcinka „Bitwy na Głosy”, gdzie Mikołaj zasiadł na widowni, i tak znajomość się zacieśniła. Zawsze uważałem, że ma talent taneczny, aktorski, kiedyś nawet żartem powiedziałem mu: „Mikołaj Forma jak będę robił teledysk, to Ty na pewno w nim zagrasz” - śmieje się Mariusz. Tak też się stało. Mikołaj, razem z poznanianką Olgą Maciąg, przyjaciółką Mariusza, zagrali zakochaną parę. - Podziwiam chłopaków z KameOn’u za cierpliwość. Co prawda ku zaskoczeniu Mariusza miałem okazję już wcześniej poznać Olgę, więc z lekkością nam się współpracowało, aczkolwiek głównie na początku kręcenia wielu scen odczuwaliśmy niemały ubaw, chociażby z powodu głębokiego i wnikliwego spoglądania sobie w oczy (śmiech). Tym samym wiele razy trzeba było dublować sceny – opowiada Mikołaj.

[[nowa_strona]]
Zagrajcie to
W scenariuszu: samotne spacery w parku przywołujące na myśl wspólnie spędzony czas, wódka na cierpiące serce pita przy barze w złotowskim Magazyn Cafe, ciepło kominka grzejącego w gościńcu „Poziomka” w Kujankach. Fantastyczna sceneria, piękny obraz wymagały jednak poświęcenia. - Jak przypomnę sobie, jak zmarzliśmy w nadleśnictwie i pod Jastrowiem, to mam dreszcze – wspomina artysta. - Najtrudniejszymi scenami do odegrania były te kręcone w plenerze, ponieważ temperatura poniżej zera strasznie utrudniała nam pracę. Co chwilę trzeba było ogrzewać się w aucie. Silny mróz uniemożliwiał swobodne poruszanie się, a tym samym naturalną grę przed obiektywem – potwierdza Mikołaj.

Teledysk kręcony był od 1 do 4 grudnia ubiegłego roku. - Robiliśmy wszystko, żeby nie było widać śniegu, który już leżał w niektórych miejscach. Zresztą jak skończyliśmy plenery to napadało go całkiem sporo. 4 grudnia było już biało – opowiada Mariusz.


Mariusz Urbaniak - wokalista, instruktor, producent muzyczny. Fot www.mariuszurbaniak.com.pl

Wokalista szczególnie wspomina również inny element scenariusza. - Jak pomyślę, co działo się przy kręceniu sceny bitwy na poduszki, to podejrzewam, że sprzątanie pierza w Poziomce trwało bardzo długo – śmieje się.


Autorem tekstu piosenki jest Mariusz Urbaniak,
muzykę skomponował Przemysław Puk


Mikołaj: – Pierza było tak dużo, że ciężko nam było nawet swobodnie oddychać, ale nagrywanie tej sceny przyniosło wszystkim najwięcej śmiechu i fun’u.
[[reklama]]
Dobrze, lepiej, najlepiej

Czy efekt zadowolił wokalistę? - Zanim doszliśmy do rezultatu, z którego byłem zadowolony, trzeba było nanieść kilka poprawek – nie ukrywa Mariusz – ale w sumie moje sceny wciąż mi się nie bardzo podobają. Wiem, że mogłyby być lepsze, że mógłbym wypaść lepiej, ale to moja pierwsza przygoda z kamerą w takim aspekcie, więc sądzę, że i tak nie jest źle. Oczywiście moglibyśmy poprawiać i poprawiać, ale wtedy pewnie teledysk ukazałby się w grudniu 2014 roku – kończy z uśmiechem.

***

Premiera teledysku do singla „Dzwonię do Ciebie” odbyła się 18 stycznia. Zapraszamy do oglądania - jest co oglądać i słuchać.



Patrycja Koplin, fot. mariuszurbaniak.com.pl


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama