Motorowerzysta po niegroźnie wyglądającym zderzeniu trafił do szpitala. Co spowodowało tragiczny finał?
Do zdarzenia doszło w środę około godziny 9:40 na ulicy Poznańskiej w Jastrowiu. 71-letni kierowca motoroweru nie zachował bezpiecznej odległości i uderzył w tył prawidłowo jadącego samochodu marki Volkswagen, którym kierowała 44-letnia kobieta. Kierowca motoroweru został ukarany mandatem za spowodowanie kolizji. Na miejscu pojawiły się służby medyczne, ale nie zabrały mężczyzny do szpitala, jak wynika z informacji Policji, odmówić miał on pomocy medycznej, przewiezienia do szpitala, pozostał na miejscu. Policjanci m.in. z udziałem mężczyzny wykonali czynności dotyczące zdarzenia, rozmawiali ze sprawcą, był komunikatywny, poddano go badaniu na zawartość alkoholu, był trzeźwy.
Na miejscu pojawiły się osoby z rodziny 71-latka. Po pewnym czasie bliscy mężczyzny powiadomili policjantów, że ten zaczyna gorzej się czuć, ponownie wezwano karetkę. Medycy wrócili na miejsce i zabrali mężczyznę do szpitala. Kilka godzin później dyżurny Policji został powiadomiony, że mężczyzna zmarł.
O zaistniałych okolicznościach powiadomiono prokuraturę, zlecono wykonanie czynności, jak do wypadku. Na tę chwilę nie jest jasne, czy obrażenia odniesione w zdarzeniu miały związek ze zgonem. Przeprowadzona będzie sekcja zwłok, która ma dać odpowiedź, czy i jakie obrażenia odniósł mężczyzna w zdarzeniu i przede wszystkim, czy to one przyczyniły się do śmierci. Od wyników sekcji zależeć będzie również ostateczna kwalifikacja zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!