Sprawę uciążliwości, które odczuwają osoby mieszkające w okolicach 21. Centralnego Poligonu Lotniczego w Nadarzycach, podnieśli radni z Komisji Rolnictwa, Ochrony Środowiska, Porządku Publicznego i Gospodarki Gminnej. W ramach badania pozimowego stanu utrzymania dróg gminnych mieli otrzymać od mieszkańców Nadarzyc skargi na niskie i głośne przeloty nad wioską. Rolnicy z okolic Sypniewa mieli narzekać na niszczenie przez wojsko dróg polnych i wjeżdżanie w ich pola.
Zapytany przez nas o problem sołtys Nadarzyc Piotr Matusiak wypowiedział się, ale potem kategorycznie odmówił publikowania swojej wypowiedzi.
Rozmawiając z jednym z mieszkańców usłyszałem potwierdzenie tego rodzaju obaw, zarówno odnośnie głośnych przelotów jak i szkodliwego działania fal elektromagnetycznych, emitowanych przez radary.
Obawiam się, jak to może działać na słuch np. dzieci. Ponadto obawy budzą radary i ich oddziaływanie. Przydałyby się jakieś czujniki mierzące to wszystko, tak aby była jakaś kontrolna cywilna nad wojskiem
– mówił mężczyzna. Pozostali mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, w dużej mierze potwierdzają dyskomfort związany z niskimi i głośnymi przelotami, ale raczej szybko ucinają rozmowę i nie życzą sobie podawania ich danych osobowych.
Poproszony o komentarz w sprawie komendant poligonu ppłk Henryk Chmiel tłumaczy, że wszystkie loty odbywają się zgodnie z przepisami w ramach tzw. strefy niebezpiecznej, w której poziom dopuszczalnych lotów liczy się już od gruntu. Choć sam nie jest odpowiedzialny za organizację ćwiczeń, bo to należy do dowódców poszczególnych jednostek, to odpowiada, że nie docierają do niego żadne skargi w tym zakresie. Owszem, kiedyś miał dwa takie telefony, ale już w tym roku żadnego. Wspomina także, iż jakiś czas temu, w związku z remontem internatu, w którym mieszka, przeniósł się tymczasowo do jednego z gospodarstw agroturystycznych i tam, rozmawiając z gośćmi, odczuł, że dla części z nich możliwość obserwacji samolotów w akcji to dodatkowa atrakcja. Podobnie zresztą uważa Joanna z Konina, która była tam rok temu na wczasach. Przelatujące od czasu do czasu samoloty nie psuły jej i znajomym wypoczynku, lecz wzbudzały zainteresowanie. Wracając natomiast do kwestii radarów i emitowanych przez nie fal elektromagnetycznych, to komendant zapewnia o tym, że nie zna przypadków zachorowań będących skutkiem oddziaływania energii elektromagnetycznej emitowanej przez stacje radiolokacyjne. Powołuje się na własny przykład, ponieważ przez długi czas pracował przy radarach, spędzając w ich bezpośredniej bliskości często po 10 godzin dziennie, kilka dni w tygodniu. Jak twierdzi, ani on, ani żaden ze znanych mu żołnierzy pracujących w takich warunkach nie miał potem żadnych podejrzanych dolegliwości.
Na stanowisku, że problem jest wyolbrzymiony stoi także burmistrz Piotr Wojtiuk. Jeśli chodzi o niskie przeloty, to wprawdzie słyszy czasami o tym gdzieś w rozmowach albo na zebraniu wiejskim, ale ostatni przypadek, gdy ktoś bezpośrednio zwrócił się do niego ze skargą, był trzy lata temu.

O dobrych stosunkach samorządu powiatowego i gminnego z poligonem świadczy powołanie komitetu społecznego mającego ufundować sztandar (fot. UGiM Jastrowie)
Podczas posiedzenia komisji oraz na sesji radni poinformowali także o tym, że rolnicy z okolic Sypniewa zgłaszali im, że pojazdy wojskowe niszczą polne drogi i wjeżdżają im na pola. Spytany o skalę problemu przewodniczący komisji Adam Dzbuk przyznał, że jest w tym trochę przesady i wyjaśnił, iż chodzi zaledwie o jednego rolnika, który w rzeczywistości nie poniósł żadnej szkody w uprawach. Zgadzałoby się to z tym, co mówią w tej kwestii sołtysi z okolic poligonu, którzy takiego problemu nie dostrzegają. Jerzy Ćwirko z Sypniewa, choć sam jest rolnikiem, przyznaje, że nigdy problemów z wojskiem nie miał, a nie słyszał także o tym, aby inni gospodarze się na takie rzeczy uskarżali. Dziwi się więc, skąd taki temat nagle wypłynął na sesji. Sołtys Sypniewka Stefan Krupa współpracę z wojskiem określa nawet jako wzorową.
Gdy chcieli wjechać na moją łąkę to wcześniej przyszli się spytać, do kogo należy i czy mogą. Jeśli chodzi o poruszanie się po drodze to też nie ma na co narzekać
– przekazuje.
W tej sprawie także zapytaliśmy komendanta, czy docierają do niego tego rodzaju skargi i co się z nimi dzieje. Dowódca poligonu twierdzi jednak, że tak jak i we wcześniejszej sprawie, tak i w tej nikt nie zgłaszał mu takiego problemu.
Jeśli komuś została wyrządzona szkoda, to są odpowiednie procedury dla takich roszczeń i na pewno taka osoba by to zgłosiła. Natomiast burmistrz wyjaśniał radnym, że pojazdy wojskowe mogą się poruszać po tego typu drogach na mocy porozumienia z gminą, choć na pewno nie zezwala ono na wjeżdżanie na czyjeś prywatne pole i także polecił, aby w takiej sytuacji wystąpić z roszczeniem o odszkodowanie.
Reklama
Poligon w Nadarzycach działa od 1953 r. Dawniej ćwiczyły na nim wojska Układu Warszawskiego, a obecnie, oprócz polskich jednostek, pojawiają się tu także sprzymierzeńcy z NATO. Jest to zresztą największy poligon lotniczy o takich możliwościach użycia lotniczych środków bojowych w Europie. Jak podkreśla komendant, obecność takiego obiektu na tym terenie powinna mieć dla mieszkańców walor patriotyczny i prestiżowy. Komendant przyznaje także, że został oczarowany pięknem okolicznej przyrody i podobne wrażenia mają inni wojskowi tutaj przyjeżdżający. Część z nich z chęcią potem wraca na wczasy, promując również region wśród swoich znajomych.
Burmistrz i radni patrzą jednak na inne korzyści, te bardziej wymierne. Wojsko jest ważnym pracodawcą. Ppłk Henryk Chmiel nie może podać liczby osób zatrudnionych na poligonie, ale przyznaje, że większość pracowników wojska to ludzie z okolicy, mieszkający w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od jednostki. Ponadto wojsko odprowadza do gminy podatki od nieruchomości. Ten ostatnio zwiększył się o kilkadziesiąt tysięcy, po tym jak grunty do tej pory uznawane za las zostały zakwalifikowane jako infrastruktura poligonowa. Gmina od pewnego czasu zabiega także o przejęcie od Wojskowego Zarządu Infrastruktury oczyszczalni ścieków w Nadarzycach. W przyszłości bowiem zamierza dojść tam z kanalizacją i burmistrz nie widzi potrzeby budowy nowej oczyszczalni, skoro na miejscu jest już jedna, w odpowiednim stanie, w miarę nowoczesna. Wobec tych argumentów radny Ryszard Król, który sygnalizował te problemy na posiedzeniu komisji, stwierdził na koniec, że nikomu nie zależy na konflikcie z wojskiem, a jedynie na wyjaśnieniu pewnych spraw, tak aby nie dochodziło do spornych sytuacji
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No i kolejnych trzech zwyrodnialców i bandytów z Policji prokuratura w Lublinie aresztowała. Jakie reakcje chemiczne zachodzą w tych sformatowanych mózgach policyjnych ? Nie ma dnia aby jakiś zwyrodnialec Policjant złamał prawo. Co się z wami dzieje Panowie Policjanci? Czy to syndrom pochodzenia z rodziny patologicznej jak powiedział minister? Co z wami jest nie tak?
A może policzysz ilu ludzi z Nadarzyce pracuje w jednostce wojskowej .Jest ich całkiem sporo, więc nie pisz człowieku głupot.
Oni mają to w pompie, za mało głosów, nie opłaca się
Jakim cudem znalazły się pieniądze aby wyremontować kawałek drogi do jednostki a reszta gdzie ?
Nadarzyce kompletnie nic nie mają z poligonu, tylko same problemy , zniszczone przez ogromne wstrząsy budynki. Sądzę, że przez lata prowadzona była polityka zmierzająca do tego aby miejscowość ta w sposób naturalny się wyludniła (brak możliwości budowy, brak odszkodowań za zniszczenia budynków, brak inwestycji itp.). Nic się tu nie zmieniło i pewnie nic się nie zmieni. Tytuł artykułu "Plusy i minusy życia z poligonem" jest raczej niefortunny by nie powiedzieć mocniej. Może 1-2 gospodarstwa agroturystyczne gdzie MON funduje noclegi, no i sklep/knajpa gdzie wojsko zaopatruje się w alkohol mogą na obecności poligonu skorzystać. Kto chciałby mieszkać w miejscowości gdzie nie kursuje żaden autobus, gdzie do gminy jedzie się drogą, która drogi nie przypomina. Uważam, że gdyby nie poligon z pewnością już dawno byłaby czynna droga do Szwecji a miejscowość wyglądałaby zupełnie inaczej.
Byku. Ucz się kultury i nie obrażaj nikogo, zwłaszcza ludzi których nie znasz. Sposób wypowiedzi świadczy tylko o Tobie i jest tożsama z wypowiedzią typowego menela. Pozdrawiam.
Wez człowieku kolo i jeb....j sie w czolo. Chcesz historie Nadarzyc na nowo napisac. 90% meneli pochodzi z Nadarzyc. Zaden miejscowy tam nic nie stworzyl.
Byku przyjedź i zobacz jacy menele są w Nadarzycach. Porównaj ich z menelami z Jastrowia i stwierdzisz, że Nadarzyce pod względem kultury imponują. Dlatego turyści przyjeżdżają tutaj bardzo chętnie.
Głupi ty jesteś po byku.
Nadarzyce - MEKKA polskiej turystyki. Turyści walą drzwiami i oknami aby zobaczyć zbiór meneli gminy jastrowie. Czyz nie wstyd wam takiego kiczu jaki serwuje gmina jastrowie odwiedzającym? Przyjechali zobaczyli i zapłakali nad losem gminy, bo 70 lat to za mało aby coś zmienić. Oto Polska.
Wracają tu na wczasy :D
Jest za stara na takie spotkania. Nie ma wzięcia.
Mnie wcielic może tylko Ursula von der Leyen a twój chory umyslowo guru moze co najwyzej mnie cmoknąc 4 litery.
Zwąchali forsę i tyle,ale nie nie jak mi nie pasuje to się przeprowadzam.
Ten Król to już nie ma co w polu robić, że samolotów się czepia ?
Przewodnicząca Rady Powiatu, a zarazem mieszkanka gminy jastrowskiej zawsze lubiła ,,spotkania integracyjne"" więc może by się tym zajęła?
do rady i burmistrza - dogadać się z wojskiem o remont drogi z Nadarzyc do Brzeźnicy - bo na starostwo powiatowe nie ma co liczyć ( oni tylko wokół złotowa robią i tam inwestują )
Herman Goering, to co nosisz w spodniach (o ile coś tam jest) to twoja jedyna prywatna własność i to nie do końca, bo jak kiepsko się będziesz spisywał to kobita ci to wytnie podczas snu i zostaniesz eunuchem bez prywatnej własności.
Pod pojęciem ,,własność"" tobie się wydaje że to twoje na 200%. Totalna bzdura, bo w żadnym systemie tak nie było, nie jest i nie będzie. Np. Macierewicz zarządzi wcielenie twego luksusowego Merca terenowego w szeregi OTK albo to tego samego celu tych terenów ziemskich i nie będziesz miał nic do gadania. Prywatna własność to pojęcie względne bo nie znasz dnia ani godziny ..... Czy sie tobie to podoba czy nie ty ze swą prywatna własnością jesteś częścią społeczności i gdy zajdzie taka potrzeba w każdej chwili możesz zostać jej pozbawiony. Herman Göring (nie Goering fałszywcu ) i Joseph Goebbels całą Europę uważali za swoją prywatną własność i jak skończyli? Więc uważaj .....
Widzisz Czesiek, moja goebbel......wska własność ciągnie sie od jądra ziemi az do nieba. I tak jest juz 70 lat. W Polsce nie ma własności bo jakas kur....wa zabrala 27 ha moim dziadkom a jak oddawali to mowili , ze to inni sa winni. Jak znajdziesz zloto na dzialce to nie jest twoje
Gdy stacjonowały tak wojska radzieckie cała okolica miała z tego niezłą wyżerę. i nie jeden z sentymentem wspomina robione biznesy. Mieszkańcy Piły też narzekali na uciążliwość samolotów a dziś po likwidacji całej infrastruktury wojskowego lotnictwa plują sobie w brodę bo utracili dochody z tym związane. Mieszkańcy Nadarzyc trochę narzekają że nie mogą handlować z polskim wojskiem gorzałą, złotem, sprzętem RTV i AGD, ale do Gminy wpływają nie małe podatki od gruntu i nieruchomości więc nie ma co narzekać. Jeden rolnik który za ugory bierze niezłe dopłaty z UE liczy na mln zł odszkodowań bo ,,na dwa palce"" jak w ,,Samych Swoich"" czołg wjechał na jego własność którą uważa jak w w/w filmie ,,aż do Nieba"" za swoją.
No i kolejnych trzech zwyrodnialców i bandytów z Policji prokuratura w Lublinie aresztowała. Jakie reakcje chemiczne zachodzą w tych sformatowanych mózgach policyjnych ? Nie ma dnia aby jakiś zwyrodnialec Policjant złamał prawo. Co się z wami dzieje Panowie Policjanci? Czy to syndrom pochodzenia z rodziny patologicznej jak powiedział minister? Co z wami jest nie tak?
A może policzysz ilu ludzi z Nadarzyce pracuje w jednostce wojskowej .Jest ich całkiem sporo, więc nie pisz człowieku głupot.
Oni mają to w pompie, za mało głosów, nie opłaca się