Liny, karasie, amury i szczupaki trafiły do okoneckich akwenów. Gmina informuje o świeżych zarybieniach i czasowym zakazie spinningu oraz połowu na żywca. Gdzie i do kiedy obowiązują ograniczenia?
Do Jeziora Bąk (Okonek) wpuszczono 100 kg lina kroczka, 100 kg karasia pospolitego kroczka, 150 kg amura oraz 50 kg szczupaka – łącznie 400 kg.
Jezioro Borowe (Okonek) wzbogaciło się o 100 kg karasia pospolitego kroczka i 50 kg szczupaka – razem 150 kg.
Jeziorka w Podgajach są natomiast bogatsze o 100 kg lina kroczka i 100 kg karasia pospolitego kroczka – łącznie 200 kg.
W sumie do tych wód, administrowanych przez Gminę Okonek, trafiło 750 kg ryb. Na materiał zarybieniowy przeznaczono 25 tys. zł.
Na jeziorach Bąk i Borowym obowiązuje zakaz spinningowania oraz połowu na żywca do 1 grudnia 2025 r.
Jednocześnie Gmina Okonek przypomina, że zgodnie z regulaminem amatorskiego połowu ryb na wodach administrowanych przez ten samorząd, od 1 grudnia wchodzi w życie ogólny zakaz spinningowania i połowu na żywca.
Red.
Na podst. inf. Miasta i Gminy Okonek, fot. MiG Okonek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Okonek super dba o jeziora ,chyba najlepiej w całym powiecie złotowskim.Chwała im za to. Żeby tak dało się zasarnić Lasy w Nadlesnictwie Złotów,gdzie wytepione króliki i zajace a w Lasach N.Złotów jest jedna wiewiórka ,wypłoszona przez psy. Brawo Okonek.
Zająca wywalili z Lasu...A sarenki- tutaj pomoże tylko migracja.Dobre warunki ,a nie rzucanie talerzami.Tego nawet żadna feministka nie wytrzyma!!!Dlatego uciekają.
Złodzieje Oszuści ???? Tyle pieniędzy biorą za zezwolenia a wpuszczają ochłapy !!! Chodzi mi o wody w Złotowie... Takie zarybianie to sobie możesz do stawu wpuścić dziadu !!!! Ostatnio wpuścili sandacza 2cm z tego 2% przeżyje wyrzucanie kasy w błoto Oszczędności. One koła potrafię zarybiać sandaczem po 25 cm to ja rozumiem, a u nas to tyko ochłapy. A reszta ryb ze stawów oczywiście że swoich i taki to jest biznes był i będzie, a ty wędkarzu dostaniesz za 500zł ochłapy.. Odłowić suma sprzedać za to kupić porządny szlachetny narybek zarybić pożądanie żeby wędkarze mieli co łowić!!! Jeziora zaczynają być Martwe bez ryb ...
Taki sandacz 25 cm (jak jest zdrowy) to może połobuzować w jeziorze.Wsztstkie "rybki" i "ząbki" uciekać.A jak jest sprytny to i do 70, a nawet 100 da radę...Pomarzyć- każdy może.A teraz Kije w pomyje!!!Sprzątamy- bo Wiosna nadejdzie w brudzie i nędzie.
Okonek super dba o jeziora ,chyba najlepiej w całym powiecie złotowskim.Chwała im za to. Żeby tak dało się zasarnić Lasy w Nadlesnictwie Złotów,gdzie wytepione króliki i zajace a w Lasach N.Złotów jest jedna wiewiórka ,wypłoszona przez psy. Brawo Okonek.
Zająca wywalili z Lasu...A sarenki- tutaj pomoże tylko migracja.Dobre warunki ,a nie rzucanie talerzami.Tego nawet żadna feministka nie wytrzyma!!!Dlatego uciekają.
Złodzieje Oszuści ???? Tyle pieniędzy biorą za zezwolenia a wpuszczają ochłapy !!! Chodzi mi o wody w Złotowie... Takie zarybianie to sobie możesz do stawu wpuścić dziadu !!!! Ostatnio wpuścili sandacza 2cm z tego 2% przeżyje wyrzucanie kasy w błoto Oszczędności. One koła potrafię zarybiać sandaczem po 25 cm to ja rozumiem, a u nas to tyko ochłapy. A reszta ryb ze stawów oczywiście że swoich i taki to jest biznes był i będzie, a ty wędkarzu dostaniesz za 500zł ochłapy.. Odłowić suma sprzedać za to kupić porządny szlachetny narybek zarybić pożądanie żeby wędkarze mieli co łowić!!! Jeziora zaczynają być Martwe bez ryb ...