Reklama

Zawód na wymarciu

28/01/2013 09:03
Gdzie naprawić zegarek? Kto zreperuje buty? Czy za parę lat będziemy jeszcze szukać odpowiedzi na takie pytania?

W Jastrowiu istnieje tylko jeden zakład szewski i jeden zegarmistrzowski. Nowe nie powstają. W Polsce brakuje szkół zawodowych przygotowujących młodzież do tych zawodów. Biura pracy mogą zorganizować szkolenie, by wyszkolić ludzi do pracy w tych dziedzinach. Mogą, ale nie ma chętnych. Wszystko zmierza do tego, że niedługo o zegarmistrzach lub szewcach będzie się mówić przy okazji prezentacji jakiegoś lokalnego folkloru bądź jako ciekawostka historyczna.
[[reklama]]
Wykończą nas Chińczycy

Jedyny zegarmistrz w Jastrowiu Marek Zawada jest mistrzem zegarmistrzowskim od 1983. Uważa, że jego zawód jest zdecydowanie na wymarciu. Rynek zalewa dużo tanich, byle jakich, najczęściej chińskich zegarków. Pełno jest zegarków plastikowych. Mechaniczne zdarzają się sporadycznie, a więc pracy już coraz mniej. Najczęściej naprawia ścienne zegary. Ludzie, którzy są jego klientami, przynoszą zegarki dlatego, że je lubią, bo mają one dla nich jakąś wartość pieniężną, czasem sentymentalną. - Jeśli zegarek można kupić za na przykład 15-25 zł, to nie opłaca się go reperować - twierdzi jastrowski zegarmistrz. - Naprawiam zegarki, wymieniam baterie, paski, dorabiam klucze, takie jest zapotrzebowanie klientów, więc staram się temu sprostać.



Jedyny zegarmistrz w Jastrowiu Marek Zawada

Uważa, że żeby być zegarmistrzem trzeba mieć dużo cierpliwości. Zdarza się bowiem, że naprawienie jednego zegara może potrwać nawet kilka czy kilkanaście godzin. - Niezbędne są też oczywiście zdolności manualne i precyzja - stwierdza. Gdy ludzie przynoszą do niego zegarek, on czuje się jak lekarz. Musi odgadnąć, co zegarkowi dolega, a nie jest to łatwe. Zegarki nie mówią - więc radość z naprawy jest duża. Marek Zawada żałuje, że takich jak on jest już coraz mniej, ale takie są realia i zadaje sobie z tego sprawę. Czasy się zmieniają i pewne sprawy nieuchronnie odchodzą do lamusa. On jednak zamierza być zegarmistrzem dokąd się da, bo lubi to robić, bo sprawia mu to przyjemność. Uczniów w zawodzie zegarmistrza już się raczej nie szkoli, a szkoda, bo on z chęcią by się z kimś swą wiedzą podzielił.
[[nowa_strona]]
Kiedyś to były czasy

Naukę zawodu jastrowski szewc Onufry Mioduch rozpoczął w 1957 roku. Został najpierw czeladnikiem, a potem mistrzem szewskim. W 1986 roku otworzył swój zakład, który istnieje do dziś. Od prawie 30 lat naprawia buty, a kiedyś nawet je szył. - Przed wojną polscy szewcy należeli do elity. Szewc nie klepał biedy. Szył buty na miarę i na klientów nie narzekał - śmieje się pan Onufry. Gdy zaczynał pracę było podobnie. Na rynku nie było tyle butów co teraz. Ludzie dbali o nie bardziej, klientów było naprawdę dużo. Na brak pracy i pieniędzy nie narzekał, pomimo że nie był jedynym szewcem w mieście. Teraz jest jedynym, jednak w dzisiejszych czasach butów jest dużo, są tanie, szybko się rozpadają. - Rynek nastawiony jest na zarabianie na butach, a nie na jakości butów - ubolewa szewc. Ludzie rzadko je naprawiają, bo często cena butów jest zbliżona do kosztów naprawy. Teraz, według niego, nie dałoby się z tego zawodu wyżyć ani utrzymać rodziny.
[[reklama]]



Onufry Mioduch od ponad 30 lat reperuje buty

Na brak pracy jednak jastrowski szewc nie narzeka. Ma spore grono stałych klientów. Są jednak i tacy, którzy przynoszą buty i nigdy ich nie odbierają. - A ja wkładam w to swój czas, materiał i jestem stratny - narzeka. Na pytanie, czy prawdziwe jest stwierdzenie, że szewc bez butów chodzi odpowiada, że jego to nie dotyczy. On dba o swoje buty i oczywiście o obuwie żony. Pracuje, bo emeryturka skromna, czasu wolnego dużo i co tu dużo mówić: po prostu lubi to robić. Chciałby, żeby jego zawód dalej istniał, ale podobnie jak zegarmistrz zdaje sobie sprawę, że brak w tej sprawie pozytywnych perspektyw na przyszłość. – Niestety, odchodzimy w zapomnienie - dodaje.

Joanna Kozij


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama