W piątek 26 marca zmarł Tadeusz Korczak, od 1955 roku prezes złotowskiej Rady Powiatowej Związku Kombatantów Rzeczpospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych.
Patriota i działacz na rzecz kombatantów i osób starszych. Człowiek powszechnie szanowany, z ogromnym poczuciem humoru.
- Do udanego małżeństwa trzeba „tylko" nieustającej miłości – mówił w jedynej udzielonej mediom rozmowie z naszą redakcją pan Tadeusz patrząc w oczy swojej żonie Reginie. Od 69 lat razem szli przez życie, często spacerując, trzymając się codziennie za rękę i wspominając: - Lipka to był najszczęśliwszy okres w naszym życiu. To w Lipce pan Korczak był przez wiele lat felczerem.
Pogrzeb odbędzie się 30 marca o godzinie 14:00 w kościele parafialnym pw. WNMP w Złotowie.
Rodzinie i bliskim składam wyrazy głębokiego współczucia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
(*)
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie [*][*][*]
I znowu zamknął się kolejny rozdział życia...
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...
Odszedł życzliwy i zawsze pogodny człowiek...
Wspaniały człowiek! Będzie żyć w mojej pamięci
""...od 1955 roku prezes złotowskiej Rady Powiatowej Związku Kombatantów Rzeczpospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych." Ś.P. Tadeusz Korczak urodził się w 1932 roku, więc w wieku 23 lat musiał zostać prezesem, czy nie ma tu pomyłki w dacie? Cześć Jego pamięci.
wyrazy współczucia dla zony , córek i pozostałych, którym Pan Tadeusz był bliski. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie
Pan Tadeusz to nadzwyczajny Człowiek - chodzące dobro, pogoda ducha, eleganckie maniery. Komu tylko mógł, pomagał. Zawsze obecny w ważnych chwilach w mieście, prawdziwy społecznik. Bardzo Go będzie brakowało.
Sympatyczny człowiek o dużej kulturze osobistej był przecież pracownikiem naszego szpitala . Na zawsze zostanie w naszej pamięci Takich ludzi już się nie spotyka
Panie Tadeuszu... żegnam ze smutkiem. Pamietam nasze rozmowy.
Moi rodzice bardzo szanowali pp. Korczak. Ich córka to moja rówieśnica. Ja przez okno obserwowałam Ich szacunek dla siebie. Otwieranie drzwi samochodu po stronie kierowcy dla żony, pierwszeństwo przy wejściu do sklepu dla żony, niskie ukłony dla spotkanych znajomych i chwila rozmowy z uśmiechami. Jak szłam zapłacić składki ZBOWID-owskie taty to miłych słów było tak dużo, że wychodziłam uskrzydlona. Spoczywaj w pokoju.
Bardzo ciepły i uczynny człowiek,już nie przyjedzie do Zakrzewa, bardzo żal, spoczywaj w spokoju panie Tadeuszu????
(*)
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie [*][*][*]
I znowu zamknął się kolejny rozdział życia...