Reklama

Człowiek niczym lustro

26/09/2015 06:00
Codziennie wchodzi w inny świat, by potem nam o nim opowiedzieć. Na przykład o Zosi, która w łazience w bloku przezimowała trzy bociany. W MBP gościła Magdalena Omilianowicz

Pani Magdalena ma czip. Taki, który przyciąga ciekawych ludzi i niezwykłe zdarzenia. Krzysztof Fus to legenda polskiej kaskaderki. Gdy udawał Zbigniewa Cybulskiego w filmie „Wszystko na sprzedaż” wpadł pod pociąg. Trzy razy przeżył śmierć kliniczną. To on dla realizmu w filmie oblał się napalmem i niemal spalił sobie twarz. - Na policzku ma przeszczepioną skórę z pośladka jego mamy. Gdy go klepałam, pytałam: Krzysiu, ja klepię ciebie czy twoją mamę? - mówiła 10 września w „Kawiarence literackiej” Miejskiej Biblioteki Publicznej M. Omilianowicz.

Jedna z uczestniczek spotkania stwierdziła, że dziennikarka i pisarka jest pięknym lustrem dla bohaterów jej reportaży i wywiadów. Przejrzyjmy się w nim.

Reklama

Zosia ze Szczecina prowadzi oazę dla dzikich ptaków. W kuchni, sypialni, łazience. Kiedyś jej mąż po piwie zapomina o boćkach. Obrywa w tyłek. Niestety lekarz, czując od pacjenta alkohol, nie wierzy w historię o czerwonym dziobie. Odwozi mężczyznę do domu, a pani Zosia otwiera drzwi do łazienki. Co widzi? Zimujące tam trzy bociany.

Adam ma jedenaście lat, gdy wkrótce po śmierci mamy tata przyprowadza nową panią. Ta pcha dzieci w objęcia domu dziecka. Chłopiec popołudniami smaży ryby w klitce 1,5 na 1,5 m, a na lekcjach mdleje z wyczerpania, ale za to ma pieniądze na buty i książki dla siebie i sióstr. Do sierocińca nie trafia. Za to dziś jest absolwentem czterech uniwersytetów, mówi sześcioma  językami (zna dwanaście) i organizuje wyprawy w najdalsze zakątki Ziemi.

Reklama

Czy rodzina wie, że pani tu jest? Ambasador Polski w Kolumbii pyta panią Teresę. Wie. Mężczyzna prosi ją o kontakt, zabiera z posterunku policji i załatwia nocleg. W hospicjum. Pani Teresa jest po siedemdziesiątce i od kilkunastu lat z plecakiem przemierza świat. Autostopem. Na nocleg w hospicjum reaguje śmiechem. Dali jej jeść, położyli w łóżku, nawet badania wszystkie zrobili. Tylko rano nie chcieli wypuścić...

Co te opowieści mówią o Magdzie Omilianowicz? Czego szuka autorka? Co mówi o otaczających nas ludziach? Odpowiedzi na te pytania proszę szukać w książkach pisarki. Dostępne są one w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Złotowie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama