Od ponad roku mieszkańcy Tarnówki nie mają stomatologa. Muszą jeździć do Złotowa, a tu na wizytę trzeba czekać bardzo długo
Wójt Tarnówki Ireneusz Baran twierdzi, że szuka dentysty gdzie się tylko da. Na razie bez rezultatów. Od roku, kiedy to na emeryturę odszedł doktor Wiśniewski, gabinet z pełnym wyposażeniem stoi pusty. Nic tylko wejść i pracować. Niestety tarnówczanie muszą korzystać z przychodni w Złotowie, a tu na wizytę trzeba czekać bardzo długo. Są gabinety prywatne, ale te kosztują. - Najgorzej jest z dziećmi, bo muszą zarywać lekcje i jechać do stolicy powiatu. Wszędzie jest dentysta, tylko jakoś do Tarnówki nie chce nikt przyjść – zwierza się kobieta czekająca w poczekalni do lekarza. [[reklama]] Recepcjonistka potwierdza, że gdy przyjmował doktor Wiśniewski pacjenci byli przyjmowani na bieżąco, nie było kolejek, do Złotowa jeżdżono tylko w wyjątkowych przypadkach.
Zanosi się na to, że jednak taka sytuacja może jeszcze trochę potrwać, bo zainteresowania ze strony dentystów pracą w Tarnówce jest niewielkie.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze