Reklama

Nie Hawaje, a Podgaje

22/08/2017 16:00
Tutaj wracają nie tylko „nasi”. To miejsce ukochało wielu druhów i druhen z całej Polski, a nawet zza granicy. W tym roku przez stanicę w gminie Okonek przewinie się ponad 500 zuchów, harcerzy i „cywilów”

Jest czwartek, godzina 10:00. O tej porze w stanicy przebywa ponad 200 harcerzy, ale tego nie widać, a nawet nie słychać. Jak się jednak okazuje, to tylko pozory. W podobozach rozrzuconych po lesie tętni życie. Ta cisza to przede wszystkim szacunek dla natury i w wielu przypadkach odsypianie pełnej atrakcji nocy, a także zbieranie sił przed kolejnymi zadaniami. Tutaj nie ma czasu na nudę. Program jest bogaty. Co ważne, jak zaznacza komendant złotowskiego hufca Maria Rumińska, dostosowany do współczesności, bo choć idea harcerstwa jest niezmienna, to nie da się być obojętnym na nowości, jakie serwuje świat. 

Reklama

„W kręgu indiańskich tajemnic”, to temat przewodnicy tegorocznego obozowiska ZHP w Złotowie

Porządek musi być. Wartownicy cierpliwie i wytrwale strzegą bramy obozowiska

Przyrzeczenie harcerskie złożyłam w 1969 roku, zatem miałam do czynienia już z wieloma wychowankami. Zawsze starałam się unikać określenia: „Bo za moich czasów”. My, starsi, zarówno instruktorzy jak i rodzice, musimy dostosować się do zmieniających się warunków. I myślę, że harcerstwo idzie z duchem czasu. Te wszelkie wartości nadal jednak przekazuje, ale już nieco innymi kanałami

Reklama

–  zauważa M. Rumińska. A ta wiedza zdobyta w harcerstwie jest uniwersalna i, zdaniem komendant, potrzebna każdemu człowiekowi. Z pewnością dzięki niej wszystkim żyłoby się przyjemniej. Tolerancja, odpowiedzialność za drugiego człowieka, poszanowanie natury i tradycji, a do tego nauka samodzielności – harcerzy nie trzeba do tego przekonywać. Tutaj są ludzie, którzy tego naprawdę chcą.

Harcerstwa nie można się nauczyć, je ma się w sercu. To jest pasja

– zaznacza M. Rumińska.

Pani Maria (w czarnej koszulce) i jej niezastąpiona ekipa kucharska

Reklama

Humory dopisują. Złotowscy „cywile” i harcerze bawią się tutaj na całego

Od wielu lat złotowski hufiec na obozy zaprasza także „cywilów”. W tym roku jest ich tutaj około 70. Ich wyjazd  dofinansowały lokalne samorządy.  Dzieci uczą się tych samych wartości co druhny i druhowie, mają okazję przekonać się też, czy w ich sercach również jest miejsce na harcerstwo.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama