Reklama

W imię dobrej współpracy

24/10/2017 10:30
Krajeńscy radni oddali powiatowi salę przy ul. Władysława Jagiełły

Kilka miesięcy temu pisaliśmy o tym, że sala przy ul. W. Jagiełły w Krajence zmieniła właściciela. Szkoła Podstawowa przekazała ją Krajeńskiemu Ośrodkowi Kultury. Obiekt ten przede wszystkim miał przyczynić się do poszerzenia oferty kulturalnej ośrodka. I tak też zresztą się stało – w okresie wiosenno–letnim odbywały się tutaj zajęcia, warsztaty oraz imprezy dla dzieci i dorosłych. Nadal korzystali z niej także stali bywalcy, m.in. karatecy.

Przeznaczenie budynku już wkrótce zmieni się ponownie. Kiedy część szkoły podstawowej w Krajence przeniosła się na ul. S. Polańskiego, do budynku przekazanego na mienie gminy przez powiat, pojawił się problem z korzystaniem z hali sportowej przez wychowanków Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Krajence (placówki powiatowej). Większa liczba uczniów w budynku to więcej zajęć wychowania fizycznego, a tym samym ograniczone możliwości z wciśnięciem w grafik chłopców z MOS. W związku z tym starosta Ryszard Goławski, wraz z zarządem powiatu, szukając rozwiązania tego problemu wystosował do burmistrza Krajenki zapytanie o możliwość udostępnienia wspomnianej sali przy ul. W. Jagiełły. Starosta wyjaśnił to na październikowym posiedzeniu radnych Rady Miejskiej Krajenki – nie ukrywał, że przekazując szkołę przy ul. S. Polańskiego miał na uwadze to, że taki problem może się kiedyś pojawić, niemniej jednak wiedział też, że w razie czego gmina posiada inną salę. Zachęcając radnych do podjęcia tej uchwały Ryszard Goławski zaznaczył, że powiatowi zależy na tym, aby MOS w Krajence funkcjonował. W planach są już propozycje jego dalszego rozwoju, ponadto placówka zatrudnia ponad 50 osób. Wszystkim powinno zatem zależeć na tym, aby utrzymać te miejsca pracy.

Reklama

Nie po to tworzyliśmy MOS, aby go wygaszać

– mówił. Starosta zapewnił, że jest już po rozmowie z dyrektor ośrodka, która ma na uwadze umowy, jakie gmina zawarła z poszczególnymi organizacjami, które odbywają zajęcia w sali przy ul. W. Jagiełły. W protokole umowy, dotyczącej przekazania budynku w ramach darowizny, na pewno zatem znajdzie się zapis, który umożliwi korzystanie z sali mieszkańcom.

Wycena jest nam potrzebna w akcie notarialnym, ale we współpracy między naszymi samorządami to nie ma większego znaczenia. Dla nas i dla pana burmistrza większe znaczenie ma funkcjonowanie tych obiektów. I tutaj będzie gwarancja, że obiekt będzie funkcjonował nadal dla tych instytucji, ale rozciągnie się to także na rzecz rozwoju MOS. Myślę, że możemy to powiedzieć, panie burmistrzu: te obiekty na pewno nie będą pustostanami

Reklama

– mówił starosta.

W sprawie przekazania obiektu wypowiedział się radny Przemysław Szulc.

Odnośnie tej uchwały wypowiem się jako pracownik MOS i jako radny

– zaznaczył na początku swojego wystąpienia.

Pan burmistrz jak zawsze przewiduje i wyprzedza wszystkie pomysły do przodu. Dziś relacje ze starostwem są pozytywne, to widać po inwestycjach, które zostały przeprowadzone na terenie gminy i miasta Krajenka. Nie wiemy jednak, jakie będą kiedyś. Ta uchwała na pewno pozowoli nam, Młodzieżowemu Ośrodkowi Socjoterapii, prowadzić dalszą działalność. Większe zaplecze sportowe zwiększa ofertę dla młodzieży, wychowanków. Proszę więc, jeśli mogę, o pozytywne przychylenie się do tej uchwały.

Reklama

Współpraca współpracą, ale...

O ile zasadność utrzymania placówki dla wszystkich radnych była jasna, pojawiły się również wątpliwości. Radny A. Michalski dopytywał mimo wszystko o wartość obiektu. Zauważył, że nikt przecież nie oddaje np. swojego domu od tak sobie, bez oszacowania jego wartości, sprawdzenia, na ile będzie to dla niego opłacalne, a na ile nie.

Czy została ewentualnie przygotowana jakaś szacunkowa kalkulacja? Jaka jest wartość tego budynku? Czy jest to jakaś rekompensata za budynek technikum przemysłu spożywczego?

Reklama

– pytał radny. Odpowiedzi udzielił sekretarz, który zaznaczył, że sprawa była już omawiana na posiedzeniu komisji, na której radny był obecny, niemniej jednak raz jeszcze przypomniał, że wycena oczywiście będzie zrobiona, ale później. Ponadto koszty przepisu notarialnego bierze na siebie starostwo. Odnosząc się do wartości sali, na podstawie swoich osobistych szacunków Tomasz Ciechanowski stwierdził, że na pewno jest ona niższa od tej dotyczącej szkoły przy ul. S. Polańskiego. W kwestii pytań A. Michalskiego głos zabrał także burmistrz Stefan Kitela. Wyjaśnił, że jest to darowizna, a nie sprzedaż czy też dzierżawa – na ten temat zatem obowiązkowo muszą wypowiedzieć się radni miasta i powiatu. Gdy decyzje obu rad będą pozytywne, dopiero wtedy wykonana zostanie wycena, bo ta wartość musi być wpisana do aktu notarialnego.

Podobna sytuacja miała miejsce kiedy przekazywaliśmy budynek przy ul. S. Polańskiego. Ja przypomnę: pierwsza część była w tamtej kadencji, a druga w tej

Reklama

– mówił burmistrz. Z tą jednak różnicą, że w tym roku gmina dysponowała już wyceną całości budynku, z czasów gdy powiat oddawał go na rzecz gimnazjum. Tegoroczna procedura była zatem krótsza. Co do sali przy ul. W. Jagiełły na pewno, gdy tylko decyzja radnych okaże się pozytywna, a rzeczoznawca przystąpi do pracy, informacja będzie podana do publicznej wiadomości. Burmistrz wyjaśnił również, że na rzecz dobrej współpracy i społeczeństwa warto podjąć taką uchwałę. Nigdy nie wiadomo, jak zaznaczył radny P. Szulc, jak będą wyglądały w przyszłości stosunki pomiędzy samorządami. Być może kolejny burmistrz nie wyrazi zgody na korzystanie z sali przez chłopców z MOS.

W takiej sytuacji powiat musiałby dowozić dzieci np. do Złotowa. Innymi słowy mogłoby w efekcie końcowym dojść do wygaszenia MOS w Krajence

Reklama

– podsumował Stefan Kitela.

Radni jednogłośnie przegłosowali uchwałę za przekazaniem w ramach darowizny sali przy ul. W. Jagiełły na rzecz powiatu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gimnazjalista były - niezalogowany 2017-11-01 20:37:45

    Z tego, co wiem samorządowcy nie mieli wpływu na liczbę uczniów i marne nabory do naszego technikum. Przecież gimnazjum było pod jednym dachem z technikum. Dlczego zatem marne nabory??? Żadnego ucznia z gimnazjum w klasach? Czy to burmistrz albo starosta kazał dzieciakom nie isc do naszego technikum? A może to dyrekcja i nauczyciele zniechęcali uczniów, których przecież co roko mogli przejmować od gimnazjum w ilościach hurtowych? Do zastanowienia :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefanryszard - niezalogowany 2017-10-26 23:50:01

    Szkoda ,że "nasi" samorządowcy nie martwili się o etaty i o dojazdy uczniów z Technikum które zlikwidowano w Krajence. Na szczęście już niedługo wybory

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama