Reklama

Dwa światy ogrodnicze

04/07/2017 07:00
Stare ogrodnictwo przy drodze ze Świętej do Złotowa niszczeje i zarasta. Przedstawia przejeżdżającym widok rozpaczy i upadku, kontrastujący z rozwijającymi się obok szklarniami firmy Krasoń

Kiedyś ogrodnictwo w Świętej było jedno. Przez ostatnich kilka lat jego działalności dzierżawiła je Grupa producentów rozsad warzyw Krasoń. Dlaczego więc rozwijająca się firma postanowiła wybudować nowy zakład obok, a stary popada w ruinę?

Wygórowana cena

Obiekt starego ogrodnictwa stanowi własność Skarbu Państwa, reprezentowanego przez Agencję Nieruchomości Rolnych. Po upływie okresu dzierżawy w 2015 r. prawo pierwokupu miał ostatni dzierżawca. Michał Krasoń, zarządzający rodzinnym zakładem w Świętej, wspomina, że była nawet po ich stronie taka wola, aby kupić ogrodnictwo od ANR, ale proponowana wówczas cena była zbyt wysoka. Krasoniowie kupili więc teren tuż obok i tam wybudowali nowy zakład od zera. Teraz ich nowoczesne szklarnie sąsiadują z popadającymi w ruinę obiektami starego ogrodnictwa. Agencja bowiem, mimo kilku kolejnych przetargów i obniżenia ceny, nie może znaleźć kupca na obiekt w Świętej. Jak wyjaśnił nam pracownik Agencji z Sekcji Zamiejscowej Gospodarowania Zasobem w Pile, zgodnie z przepisami dotyczącymi sprzedaży nieruchomości rolnych, stanowiących własność Skarbu Państwa, procedura odbywa się w ten sposób, że najpierw ogłasza się przetarg ograniczony, jeśli ten okaże się bezskuteczny to przeprowadza się przetarg nieograniczony, a w razie braku pomyślności w dalszej kolejności można także obniżyć cenę wywoławczą sprzedawanej nieruchomości. Jedna cała taka procedura została już przeprowadzona bez żadnych rezultatów. Niedawno, w związku z telefonami wyrażającymi zainteresowanie obiektem, wszczęto drugą. Pierwszy przetarg ograniczony miał się odbyć 22 czerwca. Za cenę wywoławczą blisko 3,4 mln zł mogły go kupić wyłącznie osoby fizyczne będące indywidualnymi rolnikami, zamierzającymi powiększyć gospodarstwo rodzinne, mieszkające co najmniej od 5 lat w gminie Złotów lub gminach z nią graniczących. Kolejnym warunkiem dopuszczenia do przetargu było posiadanie gospodarstwa, którego łączna powierzchnia użytków rolnych wraz z nabywaną nieruchomością nie przekroczy 300 ha. Oprócz tego wymagane były kwalifikacje rolnicze. Z tak wąsko zakreślonego grona potencjalnych nabywców nikt nie zgłosił się do przetargu. Kolejna próba sprzedaży ogrodnictwa skończyła się fiaskiem.

Reklama

Szklarnie stoją opuszczone i mocno zaniedbane. Czy znajdzie się chętny, aby je kupić?

Za co tyle kasy?

Z ogłoszenia o przetargu można się było dowiedzieć, co kryje się za niemal 3,5-milionową ceną. Jest to więc 20 ha, z czego zdecydowaną większość stanowią grunty rolne zabudowane, a niecały hektar sady. Agencja wymienia, iż na nieruchomości znajduje się infrastruktura w postaci m.in.: hydroforni, stacji trafo, budynku technologicznego, stacji zasilania, komory zdawczo-odbiorczej, warsztatu wielofunkcyjnego, magazynów, sortowni, zbiorników paliwa, budynków administracyjnego, socjalnego, sanitarnego, zespołu szklarni, studni wierconych, sieci telefonicznej, oświetlenia wewnętrznego, myjni płytowej, płyty torfowej, dróg i placów wewnętrznych, kotłowni olejowo-gazowej, agregatu prądotwórczego, przyłącza energetycznego, wodociągowego i kanalizacji. Jest tego dużo, ale wątpliwości budzi stan techniczny. Już samo spojrzenie na stojący przy wjeździe dawny budynek, w którym mieściły się biura i widoczne z drogi dziurawe szklarnie mogą zniechęcić ewentualnych nabywców, którzy zaczną się zastanawiać, ile kosztowałoby ich doprowadzenie tego wszystkiego do stanu używalności, o ile to w ogóle możliwe. Jeśli chodzi o budynek administracyjny to chciała go przejąć swego czasu gmina, z zamiarem urządzenia tam mieszkań. Zgodnie jednak z ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa nieodpłatne przekazanie na rzecz jednostki samorządu terytorialnego jest możliwe, jeżeli teren ten jest przeznaczony w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cel związany z zadaniem własnym gminy. Tymczasem dla obiektu w Świętej nie ma aktualnego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a w starym oznaczony był jako ogrodnictwo, podczas gdy w miejscowym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego z 2011 r. działki te oznaczone są jako sad.

Reklama

Widoczne z drogi budynki wyraźnie szpecą otoczenie i stanowią smutną pamiątkę po niegdyś prężnym zakładzie

Co dalej?

Przedstawiciel Agencji zapewnia, że w najbliższym czasie zostanie ogłoszony kolejny przetarg, tym razem adresowany do nieograniczonego grona podmiotów. W razie braku skuteczności obniżona zostanie także cena wywoławcza. Procedura powinna zostać zakończona w przeciągu 6 miesięcy. Czy znajdzie się wreszcie kupiec, który doprowadzi ten teren do porządku? Już teraz dało się słyszeć plotki o tym, że Krasoniowie kupili stare ogrodnictwo, lecz Michał Frasoń przekazał nam, że za tę cenę nie są zainteresowani nabyciem obiektu w takim stanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wus - niezalogowany 2017-12-30 22:57:14

    I co z tymi szklarniami? Dzieje się tam coś? Podobno idą do rozbiorki w całości. Może ktos potwierdzic?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kilo - niezalogowany 2017-07-06 21:09:20

    Do aaa nie wiesz ze prawda BOLI

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Aaa - niezalogowany 2017-07-06 21:08:20

    Dlaczego ten komentarz został usunięty???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama