Charakterystyczna dla Romów wolność zagrała we wszystkich duszach. Napędzana muzyką sprawiła, że na parkiecie zawirowały rozłożyste spódnice, a brzęk kolczyków, korali i bransolet, jakie nałożyli wychowankowie SOSW, nadał Cygańskiemu Wieczorowi specjalnego rytmu
Nie tylko uczniowie wzięli jednak parkiet we władanie – doskonale bawili się również rodzice, nauczyciele pracujący w jastrowskim Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym oraz podopieczne Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, którym przewodził wychowawca Jacek Grzesiak. Nikt nie zwolnił ich z obowiązku przygotowania przebrania, w sali balowej w barwnych strojach wirowali zatem w tańcu i młodsi, i starsi. Były zwiewne tiule, ciężkie spódnice i przede wszystkim – falbany. We włosach kwiaty, opaski, a na twarzach błyszczące makijaże. Pobłyskiwały też rzędy bransolet na rękach i wielobarwne korale. Niektóre z pań skryły twarze pod maskami. Panowie zadawali szyku w kapeluszach, satynowych koszulach i zdobionych kamizelkach. Popularnym atrybutem były też ciemne okulary.
[[reklama]]
W rozbawiony cygański tłum wmieszały się również inne postaci – m.in. bocian, biały niedźwiedź i kościotrup. Z ubraniowego trendu nie wyłamali się „Przyjaciele SOSW”, czyli Karolina Drożdżowska, Waldemar Marchel oraz Jarosław Fifielski z zespołu Akces, którzy po raz kolejny charytatywnie umilili czas balowiczom, i którzy w dowód wdzięczności za dziesięć lat współpracy zostali uhonorowani statuetkami o tej właśnie nazwie. Po głośnym „Sto lat!” w sali rozległo się jeszcze hip-hip hura!, zapoczątkowane przez Alicję Awłasewicz, która wraz z samozwańczym królem Cyganów Dariuszem Chilickim odpowiadała za „konferansjerkę”. W krótkiej przerwie pan Dariusz ogłosił wyniki konkursu na najlepsze przebranie, a komisja wręczyła zwycięzcom nagrody ufundowane przez radę rodziców.
Patrycja Koplin
[[gal=1197]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze