Dziś po dwutygodniowym remoncie otwarto Tesco. Czy przed drzwiami pojawiły się tłumy zniecierpliwionych klientów?
Tłumów jakich się spodziewałem jednak nie było, przynajmniej nie takich jak na otwarciu Lidla. Może i dobrze, bo w końcu przyszedłem na zakupy i wolałem się nie przeciskać między nowymi półkami i klientami. Pierwsze co mnie ""uderzyło"", to pani z balonikami, a dopiero później zobaczyłem, że zlikwidowano cały zestaw boksów, w których jakiś czas temu była jeszcze galeryjka. Market jest teraz bardziej otwarty na klientów i co najważniejsze, to co zawsze mnie wkurzało, zdecydowanie poprawili. Jak chcesz kupić bułki na śniadanie, to nie jesteś zmuszony zwiedzić całego sklepu, ale wszystko masz zaraz obok kas, które znowu znajdują się obok wejścia. Tu dam plusa.
Tuż przed otwarciem drzwi marketu zgromadziło się 50, może 60 osób
Reszta wizualnie odnowiona i jak to zwyczajowo bywa na otwarciach, wciąż słychać prezentera zachwalającego sklep oraz jego asortyment. Mam nadzieję, że na kolejnych zakupach już pana z mikrofonem nie spotkam. Jak to na otwarciu wszystkie kasy były gotowe do przyjmowania kupujących - oby tak zawsze! Reszty nie napiszę, bo sami podczas zakupów sprawdzicie.
Poniżej filmik jaki udało mi się nakręcić.
I ja tam byłem i mydło w płynie kupiłem (bo było tańsze o połowę).
Marcin Sieja
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze