Reklama

Zatrzymajmy ryby w jeziorach

06/04/2015 00:00
Wędkarze mają pomysł, jak ograniczyć odpływ ryb z jezior Miejskiego i Zaleskiego. Chcą też uatrakcyjnić turystycznie Głomię

-Kilkadziesiąt tysięcy złotych - tyle wydajemy co roku na zarybianie okolicznych jezior – mówi prezes Koła Miejskiego Polskiego Związku Wędkarskiego w Złotowie Krzysztof Łatko. Prezesa martwi to, że duża część ryb wpuszczonych do jezior Zaleskiego i Miejskiego wypływa z nich Głomią. Wędkarze chcieliby ograniczyć ich migrację. - Chodzi nam głównie o duże sztuki – tarlaki, które mogą się rozmnażać – precyzuje prezes ""Miejskiego"". Marzy mu się zamontowanie kratownicy na jazie w Blękwicie. Duże ryby, nie mogąc popłynąć dalej, miałyby wracać do Jeziora Miejskiego. - Boję się tylko kłusowników i pseudo wędkarzy, którzy łowią ile się da – zdradza Krzysztof Łatko. Z jego obserwacji wynika, że jeziora położone w Złotowie, zwłaszcza Zaleskie, cieszą się coraz większą popularnością wędkarzy spoza powiatu złotowskiego. - Przyjeżdża do nas dużo ludzi z Poznania na sandacza. Jezioro Zaleskie jest fenomenalne, bo można w nim złowić tę rybę z wielu roczników – mówi z dumą prezes Łatko. Dlatego tak bardzo zależy mu na zatrzymaniu ryb w jeziorach. Poza sandaczem zarybiane są one linem, leszczem, karpiem. Wszystko zgodnie z wytycznymi PZW. Na propozycję wędkarzy (Koło Miejskie liczy ich około 340) przystać musi Wielkopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu Rejonowy Oddział W Pile.

Szkółka na Głomi

Podobnej zgody wymagać będzie proponowane przez wędkarzy poszerzenie i pogłębienie ujścia rzeki z Jeziora Miejskiego. - Jest tam długa, prosta linia, na której można by stworzyć świetny obszar treningowy dla dzieci i młodzieży – Krzysztof Łatko zaznacza, że Koło Miejskie prowadzi trzy szkółki przyrodniczo-wędkarskie, do których uczęszcza około sześćdziesięcioro dzieci. Na wspomnianym odcinku seniorzy mieliby wszystkich podopiecznych na oku. - To także bardzo atrakcyjne miejsce do przeprowadzenia zawodów – prezes wymienia kolejny argument za wykonaniem melioracji rzeki. - Byle nie za głęboko, by nie spadł gwałtownie poziom wody w Miejskim – przestrzega prezes koła wędkarskiego. Pomysły te przedstawić ma kierownikowi Inspektoratu w Złotowie Wielkopolskiego Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. Nam Michał Skwierawski powiedział, że firma przymierza się do prac na tym odcinku Głomi. - Niech się wędkarze do nas zgłoszą, byśmy mogli ustalić zakres prac – zaproponował. Nie potrafił jednak powiedzieć, czy sugerowane rozwiązania wejdą do tegorocznego planu działań WZMiUW.

Łukasz Opłatek

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości