Wędkarze mają pomysł, jak ograniczyć odpływ ryb z jezior Miejskiego i Zaleskiego. Chcą też uatrakcyjnić turystycznie Głomię
-Kilkadziesiąt tysięcy złotych - tyle wydajemy co roku na zarybianie okolicznych jezior – mówi prezes Koła Miejskiego Polskiego Związku Wędkarskiego w Złotowie Krzysztof Łatko. Prezesa martwi to, że duża część ryb wpuszczonych do jezior Zaleskiego i Miejskiego wypływa z nich Głomią. Wędkarze chcieliby ograniczyć ich migrację. - Chodzi nam głównie o duże sztuki – tarlaki, które mogą się rozmnażać – precyzuje prezes ""Miejskiego"". Marzy mu się zamontowanie kratownicy na jazie w Blękwicie. Duże ryby, nie mogąc popłynąć dalej, miałyby wracać do Jeziora Miejskiego. - Boję się tylko kłusowników i pseudo wędkarzy, którzy łowią ile się da – zdradza Krzysztof Łatko. Z jego obserwacji wynika, że jeziora położone w Złotowie, zwłaszcza Zaleskie, cieszą się coraz większą popularnością wędkarzy spoza powiatu złotowskiego. - Przyjeżdża do nas dużo ludzi z Poznania na sandacza. Jezioro Zaleskie jest fenomenalne, bo można w nim złowić tę rybę z wielu roczników – mówi z dumą prezes Łatko. Dlatego tak bardzo zależy mu na zatrzymaniu ryb w jeziorach. Poza sandaczem zarybiane są one linem, leszczem, karpiem. Wszystko zgodnie z wytycznymi PZW. Na propozycję wędkarzy (Koło Miejskie liczy ich około 340) przystać musi Wielkopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu Rejonowy Oddział W Pile.
Szkółka na Głomi
Podobnej zgody wymagać będzie proponowane przez wędkarzy poszerzenie i pogłębienie ujścia rzeki z Jeziora Miejskiego. - Jest tam długa, prosta linia, na której można by stworzyć świetny obszar treningowy dla dzieci i młodzieży – Krzysztof Łatko zaznacza, że Koło Miejskie prowadzi trzy szkółki przyrodniczo-wędkarskie, do których uczęszcza około sześćdziesięcioro dzieci. Na wspomnianym odcinku seniorzy mieliby wszystkich podopiecznych na oku. - To także bardzo atrakcyjne miejsce do przeprowadzenia zawodów – prezes wymienia kolejny argument za wykonaniem melioracji rzeki. - Byle nie za głęboko, by nie spadł gwałtownie poziom wody w Miejskim – przestrzega prezes koła wędkarskiego. Pomysły te przedstawić ma kierownikowi Inspektoratu w Złotowie Wielkopolskiego Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych. Nam Michał Skwierawski powiedział, że firma przymierza się do prac na tym odcinku Głomi. - Niech się wędkarze do nas zgłoszą, byśmy mogli ustalić zakres prac – zaproponował. Nie potrafił jednak powiedzieć, czy sugerowane rozwiązania wejdą do tegorocznego planu działań WZMiUW.
Łukasz Opłatek
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze