Reklama

Zatrzymać wodę i zarobić. Na wykopanie stawu można pozyskać ponad 100 tysięcy złotych

18/11/2016 18:10
W gminie Złotów za pieniądze z budżetu województwa kopie się najwięcej stawów w powiecie

W gminie Złotów rzuca się w oczy to, ile w ostatnich latach powstało stawów i ile wciąż jest kopanych. Nie wiąże się to bynajmniej z jakimś biznesem rybnym, ale z możliwością pozyskania środków z budżetu Województwa Wielkopolskiego na prace związane z ochroną, rekultywacją i poprawą jakości gruntów rolnych. W tym roku na ten cel przeznaczono przeszło 5 milionów złotych.

Różne motywacje

W 2016 roku wysokość dopłaty do budowy stawu wyniosła 60 tys. złotych za hektar oraz 30 tys. w przypadku renowacji zbiornika wodnego. Udział pieniędzy z budżetu województwa nie może przekroczyć jednak 90% faktycznej wartości wykonanych prac. Skąd taki boom na kopanie stawów? Najbardziej korzystna jest sytuacja, kiedy staw ma zostać wykopany na terenie zasobnym w torf. Wówczas sprzedaż wykopanego torfu stanowi czysty zysk dla kopiącego. Dla niektórych dotacja jest natomiast okazją do zrealizowania wcześniejszych zamierzeń, jak w przypadku stawu wykopanego przy głównej drodze w Blękwicie. Budujący go Józef Helt zakupił ten teren z myślą upiększenia go właśnie poprzez wykopanie stawu. Obok planuje budowę domu. Jest też wiele osób, którym do podjęcia decyzji o staraniu się o dofinansowanie wystarczy podstawowy cel programu – zatrzymanie wody w gruncie.

Reklama

Naprawianie błędów

W latach 60. powszechne było odwadnianie gruntów i w latach późniejszych z pól znikło wiele oczek wodnych, stawów i zadrzewień.

Wiosną jest duża ilość wody, ale nie jest ona zatrzymywana i na naszych terenach w maju lub czerwcu potrafi już być sucho

– tak o skutkach braku odpowiedniej gospodarki wodnej mówi Tadeusz Kurant, który wykopał staw w Kleszczynie. Brak miejsc, w których woda mogłaby się zatrzymać na dłużej powoduje nie tylko osuszanie gruntu, ale poprzez szybki spływ wody do kanałów rzeka przyczynia się do powodzi. Dlatego Tadeusz Kurant, choć do wykopania stawu mimo dotacji dopłacił prawie 20 tys. złotych, uważa, że była to słuszna inwestycja.

Reklama

Przebrnąć przez biurokrację

Aby móc zbudować staw i uzyskać na to dofinansowanie należy przygotować szereg dokumentów i uzyskać różnego rodzaju pozwolenia, wśród których znajdują się m.in. kopia operatu wodnoprawnego, pozwolenie wodnoprawne i opinia Rejonowego Oddziału Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Tadeusz Kurant wspomina, że kosztowało go to wiele czasu, nerwów i pieniędzy.

Mimo tego w gminie Złotów kopie się najwięcej stawów w powiecie. W ostatnich dwóch latach dofinansowanie otrzymało 26 wniosków z terenu gminy, podczas gdy z pozostałych gmin powiatu łącznie takich wniosków było 23.

Reklama


Program będzie kontynuowany także w następnym roku, wnioski można składać do końca listopada.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Krycha - niezalogowany 2016-11-19 21:03:45

    Do autora artykułu. Pan Helt nie wykopal stawu w Blekwicie.Staw tam był od lat.Karpie i karasie tam lowilem.Pan Helt go odnowil i dzięki za to bo to piękne miejsce

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wiochmen - niezalogowany 2016-11-19 10:19:07

    Myślę,że inwestor robi to tylko wyłącznie dla zysku ,jego sprawa jak zgodnie z prawem,ale ważne żeby również z estetyką,tylko proszę niech nie układa więcej gór z kamieni.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hubert - niezalogowany 2016-11-18 22:08:21

    Czy kopalina to jest torf do palenia , zastanów się co piszesz. Jeśli nie wiesz o czym jest artykuł to nie pisz głupot.Autor artykułu wprowadza w błąd pisząc , że to są stawy.To nie są stawy tylko zbiorniki retencyjne , na które dostaje się jednorazowe dopłaty. Na stawy trzeba również pozwolenie , ale są one objęte innymi procedurami. Można sobie wykopać staw rybny , ale wówczas podatek będziesz płacił od m kw a nie rolny więc szybko tą dopłatę zwrócisz.Jeśli ten torf wykopany , trafi na zrekultywowanie nieużytku lub wykorzystany jest do polepszenia struktury gruntów przyległych do zbiornika to problemu nie ma. Problem może być wówczas kiedy ten urobek jest sprzedany. Na to musi być koncesja , tak jak na żwirownię.Do autora artykułu mam prośbę nie pisz o stawach tylko o zbiornikach retencyjnych , gdyż jest to różnica.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama