Nie przeszkadza to Panu?
Pociągi? Nie. To kwestia przyzwyczajenia, nawet nie wiem, kiedy przejeżdżają.
Marcin Kalisz niemal od urodzenia mieszka w budynku przy dworcu kolejowym w Okonku. W miejscu, które stało się dla niego domem, ale również pierwszą bazą do obserwacji wojskowej logistyki kolejowej i współczesnego wojska.
Nie musiałem nawet z domu wychodzić, wystarczyło stanąć w oknie i widziałem wszystko
– wspomina pan Marcin. Urodził się w 1986 roku. Jak podkreśla, miał to szczęście, że zdążył dorastać w czasach, gdy w Okonku był czynny poligon, czyli jeszcze całe lata 90. aż do końca 2002 roku. Czołgi, pojazdy pancerne, karetki i innego rodzaju sprzęt ściągany, a następnie po kilku dniach, tygodniach znowu pakowany na wagony kolejowe, robiły na 6–latku wrażenie. Obserwowanie tego wszystkiego, jak również żołnierzy mówiących w obcych językach, z pewnością zaintrygowałyby niejednego malucha. Mały Marcin był zafascynowany. Wtedy jednak jeszcze nie wiedział, że jego niewinne obserwacje przerodzą się w coś poważniejszego.
Na poważnie zrobiło się kilka lat temu. 31–latek skrupulatnie zaczął dokumentować przejazdy wojsk koleją w kraju, a szczególnie te wiodące do poligonu drawskiego. W Okonku niestety trudno już cokolwiek zaobserwować. Od 2016 roku pan Marcin prowadzi prywatny Kolejowy Album Wojskowy. Stworzył już 7 egzemplarzy. Są tutaj m.in. fotografie z Prostynni, Żagania, Nowej Dęby–Rozalin i Jankowa Pomorskiego. Przeglądając je natrafiamy m.in. na moment rozładunku sprzętu amerykańskiego, a także francuskiego.
Przy tym byłem osobiście
Reklama
– wskazuje nasz rozmówca.
Część zdjęć mam od kolegów, takich samych pasjonatów jak ja. Tutaj po przyjeździe na miejsce trafiłem w samo sedno. Wszystko było ustawione co do minuty. Nie raz się jednak zdarzało, że musiałem czekać. Coś, co miało odbyć się rano, odbywało się wieczorem
– mówi. Wiedzę o tym, gdzie najlepiej podjechać pasjonat czerpie z Internetu. Informacje o manewrach wojskowych podawane są przeważnie do publicznej wiadomości, tak jak ta o potężnej operacji logistycznej wojsk NATO Atlantic Resolve, a wraz z nią ćwiczenia o kryptonimie „Bizon Drawsko 2017”, które odbyły się w tym roku na przełomie stycznia i lutego. Na zdjęciach można zobaczyć m.in. przemieszczenie amerykańskiego sprzętu przez Niemcy do Polski na poligony w Żaganiu i Drawsku. Żołnierze stacjonują tam zresztą do dziś. Samo fotografowanie to jednak nie wszystko. Pan Marcin skrupulatnie analizuje wszelkie logistyczne działania wojsk. W tym celu wykorzystuje oczywiście publikacje tematyczne, a także zasięga opinii ekspertów w danej dziedzinie. Niewyczerpanym źródłem wiedzy są również fora internetowe. Lata spędzone na zagłębianiu się w określone tematy naturalnie poskutkowały tym, że 31–latkowi zaczęły nasuwać się różne wnioski. W tym ten, który odbił się echem w Ministerstwie Obrony Narodowej. Początkiem do stworzenia notatki, która powędrowała do specjalistów, była modernizacja fragmentu torów w Okonku. Niespełna dwa lata temu wydział infrastruktury Polskich Kolei Państwowych rozpoczął prace modernizacyjne na nieużywanej od lat bocznicy kolejowej. Dla naszego rozmówcy był to sygnał, że może wkrótce coś będzie działo się w obrębie byłego poligonu wojskowego. Tym bardziej, że w latach 2017–2022 ministerstwo zamierza zrealizować wielomilionowe inwestycje w zakresie rozwoju infrastruktury technicznej. Mają powstać m.in. nowe schrony, bunkry ratujące przed atakiem nuklearnym, a także sieć dróg dojazdowych do poligonu drawskiego i ramp kolejowych.
To wszystko z myślą o tym, aby w Drawsku nie było przepełnienia. Z tego co się orientuję mówi się także o tym, aby wykorzystać te tereny tutaj, w Okonku. Nie ma to być dosłowna reaktywacja poligonu, ale na pewno chociaż przeprawowa. Logistyka transportu na poligon drawski
– zauważa M. Kalisz.
W swojej notatce do ministerstwa pasjonat zwrócił uwagę m.in. na zmniejszenie kosztów transportu wojskowego, który obecnie, jego zdaniem, nie jest najefektywniejszy:
„(...) A może w Okonku będą się rozładowywały i ładowały eszelony [jednostka transportu wojskowego, np. kolumna czołgów, transport kolejowy – przyp. red.]wojskowe z Nadarzyc i do Nadarzyc, bo te poligony są także ze sobą połączone i jest dojazd z samej rampy do Nadarzyc. Jak na razie takie pociągi wojskowe przyjeżdżają do Wałcza, tam następuje wyładunek i załadunek na lawety, a następnie ich przewóz na ćwiczenia z Wałcza do Nadarzyc. Jestem w stanie z przekonaniem stwierdzić, że jest to na pewno większa odległość niż z rampy kolejowej w Okonku do CPL Nadarzyce”
– czytamy w liście. Nasz rozmówca przytacza w nim konkretne argumenty:
„Jak wiadomo zawsze był temat dyslokacji poligonów wojskowych w Polsce, jak najdalej od miejsc zamieszkania, jak najdalej od centrum miast itp. Poligony powinny posiadać także pełną infrastrukturę, tj. kolejowe bocznice i rampy wyładowcze. I tutaj poligon okonecki jest idealnym przykładem. Wiem, że w związku ze „Szpicą NATO” w Szczecinie i budową koło Złocieńca do Czarnego ma powrócić batalion czołgów i cały czas są remontowane rosomaki. Czyżby to także wiązało się z pasem taktycznym i poligonem czołgowym w Okonku, a mianowicie szkoleniem na tym terenie? W końcu z Czarnego już kilkanaście lat temu czołgi dojeżdżały na ćwiczenia do Okonka. Jeszcze jedna kwestia dotycząca dojazdu na poligony w Polsce – z Lęborka na poligon Biedrusko pod Poznaniem wojsko dojeżdża do Złotnik koleją, a w dalszej kolejności lawetami na poligon praktycznie na obrzeżach centrum wielkiego miasta. Podsumowując, czy w tej sytuacji bocznica kolejowa i rampa w Okonku bezpośrednio połączone z terenem poligonowym nie byłyby lepszym rozwiązaniem i troszkę odciążyłyby zapełnione bocznice w Prostynii i Jankowie Pomorskim? A może jednak bocznica i wojskowa rampa załadunkowo–rozładunkowa w Okonku będzie obsługiwać także międzynarodowe eszelony wojsk NATO? W końcu zawsze się mówiło Las Okonek i Las Drawsko. Szkoda, żeby takie idealne tereny poligonowe i typowa rampa do obsługi eszelonów wojskowych pozostała ugorem i nie była w pełni wykorzystywana do swojego wojskowego przeznaczenia. Jak wiadomo również transport kolejowy jest bezpieczniejszy i tańszy niż drogowy, pozwala więcej i szybciej przewieźć sprzęt oraz wojska na teren poligonu, oczywiście zaopatrzonego w odpowiednią infrastrukturę przystosowaną do takiego transportu. Jak już wspomniana bocznica kolejowa z rampą wyładowczą czołowo–boczną, teren poligonu w Okonku jest bezpośrednio połączony z jednostką wojskową w Czarnem, gdzie powstaje potężna hala pod remonty wojskowych Rosomaków, a także z OSPWL Oleszno i Nadarzyce, czyli bezpośrednio podlegające organy komendanturze poligonu w Olesznie. Razem te tereny byłyby największym poligonem w Europie. Szczególnie teraz poligon w Okonku miałby sens, magazyny w Pile, niedaleko Wałcz, Mirosławiec, poligon Nadarzyce, jako największy lotniczy poligon w Europie, Świdwin, Kalisz Pomorski, Prostynia z rampą wyładowczą, Jankowo Pomorskie, czyli wszystko jak najbardziej skomunikowane ze sobą praktycznie na skraju jednego województwa zachodniopomorskiego z domieszką północnej Wielkopolski i części województwa pomorskiego. A teraz również w związku z bazą szpicy NATO i stałą obecnością wojsk amerykańskich w Drawsku poszerzenie takich terenów ćwiczebnych wraz z infrastrukturą transportową mogłoby być sensowne i jak najbardziej na miejscu oraz na czasie”.
Jako pierwszy z notatką zapoznał się doktor Akademii Obrony Narodowej Zbigniew Mieczkowski, emerytowany pułkownik Wojska Polskiego, który większość służby zawodowej spędził na poligonie drawskim. To z nim 31–latek na początku 2017 roku prowadził korespondencję i to właśnie on uznał, że przemyślenia mieszkańca Okonka są warte rozważenie, a także podjęcia szerszej dyskusji. Doktor Mieczkowski polecił również, aby przekazał to dalej, do Ministerstwa Obrony Narodowej. W drugiej połowie roku M. Kalisz otrzymał telefon
ministerstwo również było zaintrygowane notatką i serdecznie podziękowało za wysnute wnioski, które rzeczywiście mogą być przydatne. Satysfakcja była ogromna
Reklama
– zauważa nasz rozmówca. Jego pasja okazała się mieć również wymiar praktyczny i – co ważne – nie została zbagatelizowana. To napawa optymizmem, bo zdarza się, że osoby z tzw. „góry”, podejmując określone decyzje, nie wiedzą, jak sytuacja wygląda w rzeczywistości. Tak zdaniem pana Marcina mogło być w przypadku likwidacji jednostki wojskowej w Okonku. Ktoś „mądrzejszy” zobaczył na mapie punkt, nie wiedząc, czym dokładnie on jest w terenie, jakie ma znaczenie i stwierdził, że trzeba się go pozbyć.
Śmiem twierdzić, że była to jedna, szybka, nie do końca przemyślana decyzja
Reklama
– zauważ nasz rozmówca.
Warto zatem słuchać ludzi, którzy są blisko, na miejscu i wiedzą, jak dokładnie coś funkcjonuje. Zresztą nie tylko w dziedzinie wojskowości, ale we wszystkich sferach życia –
podkreśla 31–latek. Czy wojsko wróci do Okonka? Na to pytanie pan Marcin, choć bardzo chciałby odpowiedzieć twierdząco, nie może. Na podstawie swoich obserwacji i odpowiedzi z MONu jednak nie wyklucza takiej możliwości.
Pierwsza notatka dla pasjonata z Okonka okazała się sukcesem. Pan Marcin obecnie pracuje nad stworzeniem kolejnej. Tym razem inspiracją stał się dla niego artykuł w „Aktualnościach Lokalnych” dotyczących drogi z Jastrowia do Nadarzyc, która miała być trasą o strategicznym znaczeniu. Biorąc pod uwagę zdobytą do tej pory wiedzę na ten temat, naszego rozmówcę bardzo dziwi decyzja odrzucająca tę koncepcję. 31–latek nadal gromadzi na ten temat informacje. Nigdy bowiem nie pisze o czymś, co nie znajduje formalnego potwierdzenia. Wszystko sprawdza dokładnie kilka razy.
To nie może być przecież wyssane z palca
– zaznacza. Pan Marcin czeka również z niecierpliwością na kolejne manewry wojskowe. Najbliższe międzynarodowe ćwiczenia „Dragon 2017” mają odbyć się we wrześniu. Na pytanie, czy nigdy nie chciał wstąpić do wojska odpowiada, że kiedyś o tym myślał, szczególnie wtedy, gdy w Okonku stacjonowali żołnierze. Gdy jednak dokonywał wyboru zawodu już ich nie było, w mieście tym samym skończyły się perspektywy. Wybrał zatem studia inżynierskie na kierunku systemy telekomunikacyjne. W zawodzie nie pracuje, obecnie zajmuje się nadzorem nad skazanymi, jest tzw. mistrzem w Pomorskiej Instytucji Gospodarki Budżetowej Pomerania w Koszalinie oddział w Czarnem. Ciągle jednak zastanawia się nad tym, że może jeszcze kiedyś zdecyduje się na studia, które na pewno połączy ze swoją pasją.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z tego co czytam to Marcel wcale sie z gościa nie nasmiewa ale z pomysłu relokacji żołnierzy. Przeczytales co chciales i zrozumiales co chciales.
Następny mądry. Po co komentujesz? Masz jakąś pasję? Bo ten człowiek ma i jak widzisz zainteresowało to nawet tzw."górę". Więc daj mu spokój. Taki jesteś mądry to zaskocz czymś ludzi. Czymś co nie będzie głupim, anonimowym komentarzem na temat, którego nic nie wiesz. Może pośmiejemy się z Ciebie??
Macior bedzie tam kwaterowal swoje oddzialy glu...pich i silnych ktorych uposazy w karabiny w drewna i jako zombie beda wprowadzac swoje patriotyczne racje. slowem to inna odmiana UPA tyle ze po polsku.
AA zamiast pisać o dietetykach to może wykazał byś się wiedzą na ten temat . Widocznie wiedza zawarta w reportażu przerasta Twoje postrzeganie na wiedzę innych ludzi i nie mając nic do powiedzenia czepiasz się dietetyka . Ciekaw jestem jak sam wyglądasz , bo z wiedzą raczej marnie stoisz . Zresztą Twoje wypowiedzi świadczą o Tobie , świadczą właśnie że jesteś na poziomie szkoły a właściwie na poziomie przedszkola. Reasumując Twój komentarz uwłacza jedynie tylko i wyłącznie Tobie i jest na tyle wymowny że wszyscy wiedzą że mają do czynienia z tępakiem . Idź człowieku do szkoły i przygotuj się .
Chłopak ma chociaż jakąś pasję,której ty nie rozumiesz, więc morda w kubeł !!!
Ty za to powinienes wrocic do szkoly podstawowej, ktorej z pewnoscia nie udalo ci sie skonczyc. Albo psychiatry
Zamiast pisać pierdoły lepiej poszedłby do dietetyka albo na spacer
sluzylem w 1971r w 25 drezdenskim pulku czolgow srednich w szczecinie jako mechanik uzbrojenia mielismy swoja czolowke tj warsztat na kolach podwoziu srara 66 rozladowywalismy sie z eszelonow na tej stacyjce ale juz nie pamietam jakimi duktami lesnymi jechalismy bylo lato pamietam ze ok 5-6 rano kapalismy sie w malym jeziorku bylismy zakuzeni i zpoceni po latach odwiedzilem stacyjke moze 2010r wrocily wspomnienia tefleksje dowodca koledzy tylko ten czas tak szybko zlecial
Nowe info 2019 MON I PKP PKP bedzie dodawala nowy tor kolejowy 2 i bocznice na odcinku CZARNE -Szczecinek -Chojnice. Celem tego toru jest Czarne na 2023 sa przewidziane budowy nowego poligonu i calego zaplecza na terenie poligonu Czarne dla USA ARMY i nowj strzelnicy do przstrzeliwywania ROSOMAKOW i BWP.
Witam odpowiadam na post gościa, jest to ciekawa nowa wiadomość, niedaleka perspektywa a bardzo interesująca, w Czarnem na PKP już jest zbudowana nowa rampa czołowa dla wojska amerykańskiego, ma tam być stały plac postojowy i punkt logistyczny na poligon Drawski. Budowa nowego poligonu z pełnym zapleczem i infrastrukturą myślę iż będzie ona oparta również o teren poligonu w Okonku, jako bezpośrednio połączonego z Drawskim jak również z poligonem Nadarzyce, jako największym placem ćwiczebnym dla wojsk lotniczych w Europie. Jestem jako autor tego artykułu przekonany iż wszystko co zostało tam przedstawione się sprawdzi ale to już niebawem okaże się rzeczywistością i napewno wojskowy transport kolejowy będzie również jak dawniej w Okonku.
Poligon Nadarzyce na 2020 zostaly powiekszony , trwa wycinka lasow i przygotowanie terenu . od 2020 Czarne poligon dostal zezwolenie na przygotowanie nowego czolgowiska i odnowienie drogi czolgowej kierunek Okonek Borne iDrawsko
To był naprawdę dobry poligon.Kolejne roczniki szkoliły się na strzelnicach i pasie taktycznym. Przy większych ćwiczeniach wjeżdżaliśmy na przedłużenie pasa , teren radzieckiego poligonu gdzie łatwo było zabłądzić. To miejscowe władze podnosząc stawki za poligon doprowadziły do rezygnacji MON z tego terenu. A teraz brakuje terenów do ćwiczeń. Gminie brakuje zaś kasy.Ot krótkowzroczność obu stron.
Jako autor nie tylko tego artykułu zgadzam się iż poligon Nadarzyce jest powiększony, tak jest rozbudowa poligonu Czarne min.na potrzeby również wojska amerykańskiego, a przeprawy będą miały miejsce poprzez Czarne, poligon OKONEK NA poligon Drawski, dlatego w mojej osobie odzyskanie byłych terenów poligonowych tj. Czarne, Okonek, Borne jest najbardziej wskazane i bardzo realistycznie się staje faktem, krok po kroku ale do meritum i sedna istoty zagadnienia, mogę powiedzieć na temat Okonka, jest tutaj potencjał, zaplecze, infrastruktura kolejowa typowa aby stała się na nowo zaopatrzeniem dla wojska, trzymamy rękę na pulsie i czekamy na nowe informacje, zapraszam do kontaktu Kalisz Marcin Okonek, e-mail: qwsaqw@interia.eu, zapraszam również na mój profil na fb.
Bardzo ładnie napisane. Pozdrawiam ze Szczecinka.
Byłem tam w 1987 na poligonie było -30 ale daliśmy radę miło powspominać i zobaczyć trochę czasu minęło
Z tego co czytam to Marcel wcale sie z gościa nie nasmiewa ale z pomysłu relokacji żołnierzy. Przeczytales co chciales i zrozumiales co chciales.
Następny mądry. Po co komentujesz? Masz jakąś pasję? Bo ten człowiek ma i jak widzisz zainteresowało to nawet tzw."górę". Więc daj mu spokój. Taki jesteś mądry to zaskocz czymś ludzi. Czymś co nie będzie głupim, anonimowym komentarzem na temat, którego nic nie wiesz. Może pośmiejemy się z Ciebie??
Macior bedzie tam kwaterowal swoje oddzialy glu...pich i silnych ktorych uposazy w karabiny w drewna i jako zombie beda wprowadzac swoje patriotyczne racje. slowem to inna odmiana UPA tyle ze po polsku.