W minioną sobotę GS Rolnik świętował swoje 110. urodziny. Uroczystości rozpoczęły się od mszy świętej w kościele pw. Wniebowzięcia NMP. Nie mogło zabraknąć śpiewu chóru Towarzystwa św. Cecylii, nieodłącznie związanego z „Rolnikiem”. Jego pieśni rozbrzmiewały w kościelnych murach, a występ śpiewaków przywitał także gości zgromadzonych na drugiej części jubileuszu, w sali konferencyjnej za Domem Polskim.
Historię spółdzielni, którą zakładał m.in. ks. dr Bolesław Domański, przybliżyli Zofia Korpusik–Jelonkowa oraz prezes „Rolnika” Kazimierz Brewka. W pierwszym okresie działalność spółdzielni była formą walki o polskość. Z dalszej części przemówienia prezesa można było wnioskować, że ta tradycja jest wciąż żywa, a walka poniekąd trwa. Kazimierz Brewka mówił o tym, że po 1989 roku spółdzielcy zostali potraktowani niesprawiedliwie i do dziś utrudnia im się konkurowanie z wielkimi firmami i sieciami sklepów, za którymi stoi przede wszystkim obcy kapitał.
To tak jakby matka odgoniła od stołu własne dzieci i nakarmiła obce
– opisywał to, jak zostali potraktowani przez ustawodawców. Prezes mówił także o szkodliwym braku świadomości: „Bez sprawdzenia poziomu cen zakupów dokonuje się w Biedronce i innych marketach ze świętym przekonaniem, że tam na pewno jest najtaniej, a w wielu przypadkach wcale tak nie jest. Nie liczy się jakość, trwałość, nie liczy się korzyść z danego produktu, nie liczy się to, co się dzieje z naszymi pieniędzmi i gdzie podatki trafiają”. Była mowa o zazdrości wobec właściciela sklepu, którego znamy i w związku z tym wolimy dać zarobić obcemu.
Przecież ten miejscowy biznes bardzo często wspomaga szkoły, przedszkola, kościoły i najróżniejsze organizacje.
Z tymi słowami Kazimierza Brewki zgodził się prezes Spółdzielczego Banku Ludowego ze Złotowa Grzegorz Karbowiak. On także mówił, że spółdzielnie muszą działać w trudnych warunkach i radzić sobie z wieloma problemami, jak chociażby spadającą liczbą ich członków.

Na urodzinach muszą być też prezenty. Medal i wydanie Chłopów Władysława Reymonta wręczył Andrzej Anulewicz
Jednak 110 lat historii „Rolnika” świadczy o tym, że pokonywanie trudności jest jego specjalnością. W kraju działa ok. 8 tysięcy spółdzielni. O tym, że złotowski „Rolnik” jest w ich czołówce zapewniał Andrzej Anulewicz, prezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”.
Na jubileuszu, oprócz pracowników, pojawili się także liczni goście. Lista chętnych chcących podziękować i pogratulować Kazimierzowi Brewce była długa.
Gdy już zakończyły się podziękowania podano obiad. Wspólny posiłek nie kończył jednak tego wyjątkowego dnia. Wieczorem w tej samej sali odbyła się jeszcze zabawa, na której przygrywał Bogdan Jarząb.
Redakcja „Aktualności” przyłącza się do gratulacji i życzy kolejnych wspaniałych jubileuszy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A ja mam wrażenie, że jeśli nawet średnia wieku w Rolniku nie jest niska jak pisze przedmówca to dowód na to kapitał firmy to ludzie, atmosfera i skuteczność. Nie są monopolistami w przeciwieństwie do niektórych a potrafią skutecznie gospodarować swoim majątkiem i podołać niewspółmiernej konkurencji. Zasłużone gratulacje !!!
Może i nie relikt,ale odnosi się wrażenie, że Ci ludzie pracują tam od urodzenia.Mlodych jak na lekarstwo.Nie ma się czego bać!!Potrzeba świeżej krwi,ktora żyje tu i teraz i chce zmieniać świat!!Może wtedy będzie można konkurować z sieciami handlowymi!
"Rolnik"róbcie swoje i nie słuchać prześmiewców !!! A prezent "Chłopi" Reymonta to zły pomysł ponieważ Boryna-stary chłop "za pieniądze" posiadł młodą żonę Jagnę,która w ogóle męża nie kochała. W przeszłości tak było ale dzisiaj panie raczej chcą rówieśników ponieważ pracują,są niezależne i nie muszą wychodzić za mąż za 20Lat starszego męża.
A ja mam wrażenie, że jeśli nawet średnia wieku w Rolniku nie jest niska jak pisze przedmówca to dowód na to kapitał firmy to ludzie, atmosfera i skuteczność. Nie są monopolistami w przeciwieństwie do niektórych a potrafią skutecznie gospodarować swoim majątkiem i podołać niewspółmiernej konkurencji. Zasłużone gratulacje !!!
Może i nie relikt,ale odnosi się wrażenie, że Ci ludzie pracują tam od urodzenia.Mlodych jak na lekarstwo.Nie ma się czego bać!!Potrzeba świeżej krwi,ktora żyje tu i teraz i chce zmieniać świat!!Może wtedy będzie można konkurować z sieciami handlowymi!
"Rolnik"róbcie swoje i nie słuchać prześmiewców !!! A prezent "Chłopi" Reymonta to zły pomysł ponieważ Boryna-stary chłop "za pieniądze" posiadł młodą żonę Jagnę,która w ogóle męża nie kochała. W przeszłości tak było ale dzisiaj panie raczej chcą rówieśników ponieważ pracują,są niezależne i nie muszą wychodzić za mąż za 20Lat starszego męża.