Reklama

Salon piękności na cztery łapy

10/10/2016 18:05
Klienci nie mówią jej, czego chcą. Często się wiercą i... merdają ogonem. Kamilla Wełniak–Komorowska doskonale jednak wie, jak sprawić, aby byli zadowoleni

To nie pomyłka. Klientami Kamilli Wełniak–Komorowskiej, psiej stylistki ze Złotowa, są właśnie czworonogi. Od blisko 10 lat Kamilla świadczy zabiegi pielęgnacyjne dla psów i kotów. Fanaberia? Niekoniecznie, tego typu usługi stają się coraz bardziej popularne, choć dekadę temu wcale tak nie było.

Nie raz byłam świadkiem, jak klient przy mnie odbierał telefon i odpowiadał, że jest zupełnie gdzieś indziej, a nie u psiego fryzjera

– mówi groomerka.

Teraz jest już zupełnie inaczej, wręcz z dumą odpowiadają: jestem u psiego stylisty lub odbieram psa od fryzjera.

Reklama

Kamilla Wełniak–Komorowska jako jedna z pierwszych na Złotowszczyźnie przecierała szlaki w tej profesji. Co ciekawe, nawet przez chwilę nie miała wątpliwości co do sukcesu tego przedsięwzięcia. Zresztą posiadała ogromną motywację: miłość do zwierząt. Już jako dziecko chciała z nimi pracować. Marzyła o weterynarii, niestety gdy w liceum miała wykonać zastrzyk swojemu pupilowi, nie dała rady. Diagnozę postawi, ale już cała reszta ją przerasta. Planów jednak nie porzuciła. Po college’u francuskim, gdzie zdobyła uprawnienia do nauczania języka, zdecydowała się na kurs groomerski. W 2006 roku zdobyła dyplom i w garażu rodziców otworzyła swój pierwszy salon.

Początki rzeczywiście nie były łatwe, ale jak to bywa z każdym nowym interesem, potrzeba czasu. Dlatego też, można powiedzieć, pracowałam na dwa etaty. Do 15.00 w biurze w nadleśnictwie, a potem w garażu

Reklama

– wspomina nasza rozmówczyni.

W końcu nadszedł jednak ten moment, gdy porzuciłam pracę za biurkiem. Wszyscy byli zaskoczeni tą decyzją, znajomi sceptycznie podchodzili do tego pomysłu. Mój ówczesny szef śmiał się, że zeszłam na psy

– dodaje Kamilla.

Piękno to podstawa

Lhara, 10–letnia suczka rasy lhasa apso podczas naszej wizyty cierpliwe poddaje się zabiegom. Jej pielęgnacja potrwa około dwóch godzin. Dziś Kamilla dla swojej klientki przewidziała strzyżenie oraz kąpiel i suszenie. Po takim zabiegu Lhara wyjdzie piękna i pachnąca.

Reklama

Chodzi o to, aby pies ładnie wyglądał. Ludzie coraz częściej przywiązują do tego wagę. Co więcej, psy, które mają włosy zamiast sierści, oprócz pielęgnacji podstawowej wymagają również strzyżenia, tak jest wygodniej dla właścicieli. Pies z włosem powinien być kąpany szamponem i odżywką co 7, maksymalnie 14 dni. Włosy trzeba rozczesywać, bo jeśli nie, to będą tworzyć się kołtuny

– wyjaśnia Kamilla.

Do salonu przychodzą także zwykłe kundelki i psy z sierścią, np. owczarki niemieckie, labradory, chow chow. W ich przypadku zabiegi dotyczą głównie kąpania, suszenia i rozczesywania. Jak podkreśla nasza rozmówczyni, są rasy, których nie powinno się strzyc. Ostateczna decyzja o tym, co będzie się działo z klientem, oczywiście w porozumieniu z właścicielem, należy do Kamilli.

Reklama

Pies najlepiej czuje się wtedy, gdy jest po prostu psem. Nie pozwalam sobie zatem na jakieś wariacje np. farbowanie na różowo. Właściciele oczywiście często przychodzą ze swoją propozycją, gdy jednak uważam, że taki pomysł ostrzyżenia ośmieszy mojego psiego klienta, wyjaśniam i proponuję coś innego. Najczęściej dochodzimy do porozumienia

– mówi.

Lhara cierpliwie poddaje się zabiegom. Pomiędzy tymi paniami jest doskonały kontakt, wręcz wzorcowy

Pudel z owczarka

Do dziś nasza rozmówczyni wspomina telefon, jaki otrzymała od pewnego pana. Rzekomy właściciel owczarka szkockiego collie nalegał, aby ostrzyc go na pudla. Co więcej, chciał go pofarbować. Swój pomysł motywował tym, że nudził mu się jego pies i chciałby go zmienić.

Reklama

Byłam poirytowana. Powiedziałam temu panu, żeby zastanowił się nad sobą

– mówi Kamilla. Są zatem pewne granice. Pies ma ładnie wyglądać i dobrze się czuć, to nie jest zabawka. Ta historia, jak się później okazało, to był tylko żart. Groomerka przede wszystkim stawia jednak na dobro swoich klientów. Tym bardziej że dobry kontakt groomer – pies to podstawa sukcesu. Dzięki temu praca przebiega w miłej atmosferze. Psy tak samo jak ludzie mają swoje upodobania.

Najważniejszy w kontaktach ze zwierzętami jest spokój i opanowanie, ponieważ one doskonale wyczuwają emocje, a nie ma nic gorszego niż zdenerwowany pies i zdenerwowany groomer

Reklama

– wyjaśnia nasza rozmówczyni. Kamilla swoich podopiecznych dzieli na trzy grupy: tych, z którymi można zrobić wszystko; tych, którzy lubią tylko się kąpać i tych, którzy nie lubią nic – ten ostatni typ to tzw. trudny klient. Jest jeszcze jedna kategoria: koty.

Mam około 10 stałych kocich klientów. Ta grupa jest już zamknięta. Tutaj jest większe ryzyko, bo oprócz zębów mamy jeszcze cztery łapy z pazurami i nieprzewidywalność. Co ciekawe, jeden z kocich klientów toleruje nawet kąpiele, chociaż dość głośno przy tym miauczy (uśmiech)

Reklama

– mówi groomerka.

Marzenie o...

Praca z psami to spełnienie marzeń Kamilli Wełniak–Komorowskiej. Nasza rozmówczyni nie chce poprzestawać jednak tylko na sobie. Oprócz poprawiania wyglądu swoich klientów chciałaby również poprawić warunki funkcjonowania czworonogów w Złotowie. Do budżetu obywatelskiego zgłosiła zatem projekt budowy profesjonalnego parku – wybiegu dla psów. Obiekt miałby znaleźć się na Półwyspie Zamkowym, dokładnie na trawniku za labiryntem.

Tak naprawdę nasze psy nie mają gdzie pobiegać. Nie można ich przecież puścić luzem w mieście, parku czy lesie. Te wybiegi, które istnieją, nie spełniają natomiast pewnych wymogów, bo przede wszystkim są za małe. Tutaj będą miały tor przeszkód, będą wodopój, altana i ławki dla właścicieli. Powierzchnia będzie na tyle duża, aby nawet pies, który nie lubi towarzystwa innych, mógł również sobie pobiegać

Reklama

– tłumaczy Kamilla.

To ma być miejsce, gdzie ludzie mają mile spędzać czas w towarzystwie swoich pupili, bez stresu i komentarzy, że pies biega luzem

– dodaje.

Koszt budowy profesjonalnego wybiegu, łącznie z ogrodzeniem, to blisko 60 tys. zł. To, czy powstanie zależy od złotowian. W związku z tym, że łączna kwota 8 projektów zgłoszonych i zakwalifikowanych do budżetu obywatelskiego przekroczyła jego pulę, czyli 500 tys. złotych, jeden z nich nie będzie mógł być zrealizowany. Głosowanie trwa od 19 września do 10 października. Szczegóły, a także karta do głosowania dostępne są na stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Złotowie.

Reklama

To marzenie Kamilli na najbliższą przyszłość, ale to nie koniec. Nasza rozmówczyni chciałaby kiedyś otworzyć również szkołę dla psów. Miejsce, gdzie właściciele mogliby szkolić swoje psy, a także skorzystać z fachowych porad, Kamilla jest bowiem również behawiorystą.

Aby to zrealizować, musiałabym chyba wygrać w totka!

– mówi. To tylko plany. Patrząc jednak na jej historię, widać, że raczej dopina swego.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2016-10-12 19:26:28

    Ta pani ma salon na Piaskowej i to u niej umarł piesek o czym nie wszyscy chwalący jej usługi wiedzą.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Larson - niezalogowany 2016-10-12 10:43:05

    Połowa Złotowa pracuje w ME i co z tego wynika? :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bogna - niezalogowany 2016-10-12 09:37:40

    Polecam! "Przerobiłam" już kilku psich fryzjerów, jednak Kamilla jest najlepsza! Pięknie strzyże i ma wspaniałe podejście do zwierząt. Moja Lhara od kilku lat chętnie(!) do niej przychodzi. A długie kolejki na zapisy ... cóż, to pokazuje, że jest dobra w tym, co robi :-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama