Reklama

Zmęczony jak stażysta. Brak sił to jeden z częstszych powodów rezygnacji z pracy

24/07/2016 19:00
To nowa epidemia – młodzi rzucają pracę, bo: nie dają rady fizycznie, mają dzieci, kolczyki w ustach lub się rozchorowują. – Chęć do pracy u tych osób znikła – mówią w pośredniaku

Powiatowy Urząd Pracy w Złotowie ma w tym roku ponad 1,7 mln zł na organizację staży. To forma przygotowania bezrobotnych do podjęcia konkretnej pracy. Staż trwa do pół roku, potem pracodawca musi zatrudnić stażystę na trzy miesiące. Szansa na etat więc jest, ludzie jednak podpisują umowy, a potem je zrywają. Po miesiącu, tygodniu, czasem dniu.

W poprzednich latach zdarzało się to sporadycznie, a teraz to jakaś plaga

– zauważa dyrektor PUP Złotów Łucja Greczyło.

Generalnie chęć do pracy u tych osób znikła

Reklama

– dodaje jej podwładna Barbara Urban.

Powód pierwszy: brak przystosowania

„Kierownik zakładu kazał mi zdjąć kolczyk przy ustach, a ja go nie mogę zdjąć. Z tego powodu przerwałam staż i nie zgłosiłam się do pracodawcy do chwili obecnej i nie zamierzam dalej kontynuować tego stażu. Zostałam poinformowana, że mogę utracić status osoby bezrobotnej z własnej winy”.

Tak napisała jedna z ponad dwudziestu osób, które od marca zerwały umowy stażowe. Zrobiła to w marcu i do dziś nie ma pracy. Pośredniak jej nie pomoże, bo za zerwanie stażu grozi pozbawienie statusu bezrobotnego na cztery miesiące.

Reklama

Na własną rękę szukam

– mówi 22–latka. Kolczyka z ust nadal nie wyjęła, nie może odkręcić kulki. Czy boi się, że nie znajdzie pracy?

Coś się boję trochę

– przyznaje kobieta, która edukację zakończyła na gimnazjum.

Komentarz PUP:

B. Urban:

Gdy dany młody człowiek zgłasza się do nas, to mówi, że bardzo chce iść na staż. Wybrał już nawet stanowisko, a zdarza się, że także wyszukał sobie pracodawcę...

Ł. Greczyło:

... a potem, gdy ma się zmierzyć z pracą, dochodzi do wniosku, że nie tak to sobie wyobrażał. Niektórzy sobie z tym nie radzą.

Reklama

Powód drugi: brak siły

„Oświadczam, iż rezygnuję z odbywania stażu w firmie (...) z własnej winy, ponieważ nie dawałam rady z wykonywaniem czynności”

– to uzasadnienie pani, która miała być pomocą kuchenną. W pracy wytrzymała kilka dni.

Brak sił to jeden z częstszych powodów rezygnacji. Podają go zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Kelnerzy, kucharki, specjaliści do spraw sprzedaży. Jedna ze stażystek któregoś dnia pracowała siedem godzin, a innego miała pracować dziewięć i to już było dla niej za długo. Staż porzuciła.

Ł. Greczyło:

Reklama

Dzisiejsza młodzież, także ta urodzona w końcówce lat dziewięćdziesiątych, mało wychodzi na zewnątrz, bardzo dużo czasu spędza przed komputerem czy telefonem i przez to jest słabsza fizycznie. Ale też intelektualnie skupia się na tym, co jest w świecie wirtualnym, a to, co dookoła, mniej ją interesuje. Stąd rozminięcie oczekiwań z rzeczywistością, a np. w gastronomii nie dość, że jest ciężko, to mimo zmęczenia trzeba być uśmiechniętym...

Bywa, że minę nietęgą bezrobotni mają już na starcie: „Odmawiam przyjęcia skierowania do odbycia stażu, ponieważ nie dam rady tam pracować, ponieważ tam jest za ciężko”– napisała młoda kobieta.

Reklama

Powód trzeci: brak dojazdu

Bezrobotni, którzy mieszkają w innej miejscowości niż mieści się zakład, w którym mieliby odbyć staż, mogą odmówić przyjęcia skierowania[[pay]]. Z powodu braku dojazdu. W tym roku zrobiło tak ponad dwieście osób.

B. Urban:

Czasami z Blękwitu do Złotowa nie ma dojazdu i to jest powód do odmowy. Podobnie ze Złotowa do Świętej, a przecież do Ogrodnictwa jest bliżej niż z jednego końca Złotowa na drugi…

Powód czwarty: za mało pieniędzy

Stażysta zatrudniony w ramach programu „Power” (ponad 1 mln zł do wydania w tym roku) otrzymuje około 1000 zł miesięcznie. Wie to przed podpisaniem umowy, ale przeszkadzać mu to zaczyna zwykle później.

Reklama

Pani zrezygnowała ze stażu, bo dostaje tak mało pieniędzy i czuje się wykorzystywana przez urząd i pracodawcę. Pani ma dwadzieścia dwa lata i niewielki staż

– Łucja Greczyło podaje przykład.

Zapytałam, kogo ona wykorzystuje, skoro korzysta z pomocy społecznej czy zasiłku?

Dyrektor pośredniaka przypomina, że gdy jej roczniki rozpoczynały pracę, także otrzymywały mniej więcej połowę wynagrodzenia starszych stażem pracowników.

Tak więc niewiele się zmieniło, ale wtedy nikogo to nie dziwiło

– zauważa.

     

Co grozi za odmowę przyjęcia stażu?

Pierwszy raz – utrata statusu
bezrobotnego na 4 miesiące
Drugi raz – na 6 miesięcy
Trzeci raz – na 9 miesięcy

Reklama

Choroba tłumaczy wszystko

Osobną kategorią niepodejmowania staży jest niemoc. Mniej lub bardziej usprawiedliwiona. Spośród 825 osób, które kwalifikują się do odbycia stażu, 29 przebywa na zwolnieniach lekarskich, kobiet w ciąży jest 48, a na urlopach wychowawczych i rodzicielskich są 73 osoby.

Wśród tych, którzy podpisali umowy stażowe, choruje spora grupa. Zdarza się, że zwolnienia lekarskie przynoszą po tygodniu, dwóch, a czasem jednym dniu pracy.

Oddajmy głos pracodawcom, którzy w takich przypadkach proszą PUP o przerwanie stażu.

Reklama

Pracodawca numer 1

„Stażysta ten wykonywał pracę w jednym dniu. W pozostałych dniach nie pojawił się w pracy. Początkowo, informując telefonicznie o chorobie, jednak do dnia dzisiejszego nie wpłynęło żadne zaświadczenie lekarskie oraz nie posiadamy żadnych informacji o przyczynach nieobecności. Ponadto wielokrotnie podejmowałam próbę kontaktu ze stażystą, jednak nie przyniosło to żadnych rezultatów.”

Pracodawca numer 2

„Oświadczam, że stażystka (...) nie pojawiła się w pracy nie podając żadnej przyczyny ani nikogo nie poinformowała o swojej nieobecności. Dzień wcześniej opuściła miejsce pracy, nikogo o tym nie informując. Z tej przyczyny dalszy program stażu nie jest możliwy do zrealizowania.”

Reklama

Pracodawca numer 3

„Mając na uwadze, że do prawidłowego przebiegu stażu wymagane jest osobiste zaangażowanie stażysty w proces nauki oraz systematyczne samokształcenie poprzez codzienne przychodzenie do pracy, dzięki czemu stażysta nabiera umiejętności wykonywania odpowiednich czynności ze zrozumieniem, robiąc je niejako automatycznie.”

Komu się chce?

Obecnie na stażach organizowanych przez PUP w Złotowie przebywa 157 osób. Mogłoby być ich znacznie więcej, bo pracodawców chętnych do zatrudnienia stażystów nie brakuje.

Zdarza się, że pośrednicy pracy nie mają w zasobach odpowiednich osób i pracodawcy rezygnują ze złożenia wniosku o staż. Wniosków byłoby też więcej, gdyby nie odmowy bezrobotnych

Reklama

– podaje dyrektor Greczyło.

Zaistniała sytuacja jest nie do końca zrozumiała dla przedsiębiorców. Niby w zasobach pośredniaka są około trzy tysiące osób, ponad osiemset kwalifikuje się do odbycia stażu, a chętnych do pracy znaleźć nie mogą.

Pracodawcy nie są zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Liczyli, że będą mieć pracownika, a okazuje się, że ktoś pracować nie chce

– mówi Barbara Urban, a jej szefowa dodaje:

Są rozgoryczeni. Niby jest bezrobocie, rodziny utyskują, że nie mają środków do życia, ale okazuje się, że nie wszyscy młodzi zamierzają pracować na swoje utrzymanie.

Z obserwacji urzędniczek wynika, że zmienia się profil bezrobotnych. Są oni, także ludzie młodzi dopiero wchodzący na rynek pracy, roszczeniowi i wymagający.

Przykładem jest stażystka, która rzuciła pracę z warzywniaku w Złotowie, bo przełożeni kazali jej przebierać ziemniaki. Często stażyści uważają, że dostają pracę poniżej kwalifikacji. Mówią, że są wykorzystywani, a Ł. Greczyło odpowiada im:

Zawsze zaczyna się od najprostszych prac. Znam bardzo dużo osób, które doszły do poważnych stanowisk, zaczynając od stażu. Proponuję im spojrzeć na to, co mogą zyskać w dłuższej perspektywie, a nie tylko patrzeć na to, co tu i teraz. Trzeba się wykazać i pokazać, że się chce.

Dyrektor urzędu podkreśla, że to osobie bezrobotnej najbardziej powinno zależeć na zdobyciu pracy i pieniędzy na życie.

Urząd pracy jest tu partnerem, który w tym pośredniczy. Podobnie partnerem jest pracodawca, który ma wakat i może go powierzyć danej osobie. A czasem mam wrażenie, że to urząd ma być głównym kreatorem i jednemu nakazywać, żeby wziął drugiego. Młodzi mają postawę „przyszedłem do was, a wy macie obowiązek przekonać pracodawcę, że mnie to się chyba chce”

– twierdzi dyrektor pośredniaka w Złotowie.

Stażysta – wół roboczy?

Każdy medal ma jednak dwie strony. Tę drugą pokazuje nam kobieta, która rzuciła staż. Miała być menadżerem, organizować wesela, imprezy okolicznościowe, obozy. Zamiast tego była telemarketerką i całymi dniami wisiała na telefonie.

A gdy zaczął się sezon, byłam od wszystkiego. Spędzałam po osiemnaście – dwadzieścia godzin na ośrodku. To nie była praca, na jaką się umawiałam. Gdy w połowie maja miałam przepracowane dwieście godzin i poprosiłam o dzień wolnego, bo mi się dziecko rozchorowało, to był wielki problem. Stąd moja rezygnacja po dwóch miesiącach stażu

– kobieta chce zachować anonimowość. Boi się, że były już pracodawca będzie robić jej problemy.

Musiałam napisać oświadczenie, że rezygnuję ze stażu, bo mam problem z opieką nad dziećmi, co było średnio prawdą, gdyż swoje godziny stażu miałam wypracowane już dawno

– podkreśla. Po zerwaniu umowy pani straciła status osoby bezrobotnej. Nie może ubiegać się o inny staż, ale tego akurat nie żałuje.

Kilka razy dostawałam skierowanie z urzędu, jechałam na rozmowę, a tam się ktoś już dwa tygodnie przyuczał. Naboru tak naprawdę nie było. Mówiłam w urzędzie, że tracę pieniądze na przejazd do Złotowa po odbiór skierowania na staż, przygotowuję się do tych rozmów, a potem ktoś mi mówi: ja pani podpiszę, bo my już kogoś mamy...

– zaznaczmy, że nasza rozmówczyni ma wykształcenie wyższe i doświadczenie w pracy w księgowości. Na własną rękę umówiła się na dwie rozmowy o pracę.

Jaki procent wszystkich przerwań stażu stanowią takie przypadki? Tego nie wiemy, bo dane mówią tylko o zerwanych umowach. A tych przybywa i tendencja jest wzrostowa.

Mamy już informację, że będą kolejne przerwania

– przyznaje Barbara Urban, a Łucja Greczyło podkreśla:

Rozmawiałam z kolegą w Kwidzynie i koleżanką w Krośnie i tam jest podobnie. W całym kraju jest podobna sytuacja. [[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    St - niezalogowany 2018-01-07 17:25:59

    Dodam, że stażysta nie pracuje zmianowo. U mnie zdarza się to nagminnie! Mam "stały" grafik, który zmienia się z dnia na dzień, bo ktoś chce wcześniej wyjść do fryzjera. Ja dostając grafik planuje pod niego swój czas i staram się robić to tak, by nikt nie musiał zmieniać swoich planów z mojego powodu. Kiedy odmówiłam, bo miałam swoje plany usłyszałam, że jestem na stażu i czego mogłam się spodziewać. Jeżeli dalej będzie ciche przyzwolenie na traktowanie w ten sposób stażystów, dalej będzie istniał wyzysk i wykorzystywanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stażystka - niezalogowany 2018-01-07 17:05:06

    I dobrze! Wiem po sobie, przyjęłam propozycję stażu w żłobku, gdzie jestem pozostawiana z dziećmi mimo, że jestem stażystką nie raz są braki kadrowe i jestem przysłowiową zapchaj dziurą i wykonuję pracę za innych. W grupie 20 osobowej gdzie liczna opiekunów powinna wynosić 3, jestem Ja i 2 opiekunki i niech mi nikt nie mówi że to nie jest tania siła robocza. Z łaską usłyszałam, że zostane zatrudniona na pół etatu na 3mce bo takie są wymogi, wszyscy zachęcają mnie to pozostania w pracy, ale uważam, że staż jest nie tylko sprawdzianem dla stażysty, ale i przyszłego pracodawcy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Była stażystka - niezalogowany 2016-11-27 13:16:36

    Pracodawca liczy tylko na darmowe ręce do pracy, bo to PUP płaci. Niby idziesz na stanowisko administracyjne, a musisz robić wszystko od mycia okien, po sprzątanie toalety do urządzania przyjęcia urodzinowego dziecku pracodawcy. A jak nie ma co robić to nawet ulotki roznosić. Nie takie rzeczy pracodawca obiecuje w programie stażu, nikt tego nie sprawdza. Jak masz umowę to to 8h musisz siedzieć jeśli nie było autobusów to godziny trzeba było odrobić w sobotę. A jak umowa wygasła nagle się okazuje że przedłużą Ci tylko na pół etatu bo i nie ma tyle pracy na 8h... STAŻ to czyste wykorzystywanie młodego pracownika.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama