Zaczęło się od tego, że w styczniu zrobiłam dla siebie bluzę z nadrukowanym, zrobionym przez siebie zdjęciem. Pokazałam ją w internecie i część znajomych od razu zareagowała. Chcieli mieć taką samą. Zamówiłam ich wtedy 15
– opowiada 24–letnia Kasia Jędrzejczyk, fotografka, a od niedawna również twórczyni marki odzieżowej „Plener”.
Wtedy zaczęłam zajmować się tematem na poważnie, a było co robić. Bo żeby powstało takie ubranie, muszę przygotować tak naprawdę cały projekt. Ustalam wzór, wybieram kolor, materiał... Firma, która produkuje te ubrania ma w nie maksymalnie minimalny wkład. Ja sama jeszcze nie zajmuję się produkcją. Niestety na razie przerosłoby mnie finansowo, ale i bez tego jest sporo pracy. To jednak mi nie przeszkadza. Moje życiowe powiedzenie brzmi przecież: Jeżeli nie masz na nic czasu, to dołóż sobie kolejne zajęcie.
Reklama

Taką bluzę można było ostatnio wygrać w konkursie zorganizowanym przez markę „Plener” na Facebooku. Udział w zabawie wzięło ponad 550 osób!
Marki odzieżowej nie stworzyłam zresztą kosztem studia fotograficznego. „Plener” jest raczej przedłużeniem tej pasji. Te ubrania to w końcu odzież fotograficzna, która powstaje w oparciu o zdjęcia. Na przykład żeby powstała spódnica ołówkowa z motywem liścia, musiałam zrobić mnóstwo zdjęć. Długo szukałam idealnego, symetrycznego, zielonego liścia. Dużo czasu kosztowało mnie też zrobienie zdjęcia jeleni na rykowisku, które też wkrótce trafi na bluzę. Musiałam znaleźć odpowiednie miejsce, a potem trafić w moment. I tak miałam szczęście, bo już za trzecim razem zrobiłam odpowiednie zdjęcie, a przypadkowo spotkany fotograf pożyczył mi swój teleobiektyw. Zazwyczaj jednak wymaga to znacznie więcej poświęcenia
Reklama
– opowiada.

Bluzy marki Plener bardzo chętnie zakłada mąż Kasi – Rafał
Na razie w ofercie sklepu są legginsy, spódnice i bluzy. Kasia w najbliższych planach ma jeszcze wprowadzenie bluz z kapturem i koszulek. Zależy jej jednak na tym, by były to przede wszystkim ubrania bardzo dobrej jakości. Nie chce sprzedawać zwyczajnych koszulek czy legginsów, mają być wyjątkowe. Jak mówi:
„Plener” to coś, w co wierzę. Ludzie wyglądają w tych ciuchach fajnie i chcą je nosić. To nie mogą być zwyczajne, słabej jakości ubrania.
Reklama
Asortyment sklepu dzieli się na dwie grupy: odzież oraz biżuterię z surowych, naturalnych kamieni.
Nigdy nie lubiłam biżuterii, nie nosiłam jej. Miałam wrażenie, że nie zdobi, aż do czasu, gdy zainteresowałam się kamieniami naturalnymi
– opowiada Kasia.
Gdy zaczęłam je nosić, bliscy zaczęli zwracać na nie uwagę. Pytali, co to jest. To zadziałało jak kula śnieżna. Wszyscy krewni, znajomi zaczęli je w pewnym momencie traktować jak niezbędny dodatek. Dużo też o nich rozmawialiśmy, a jest o czym rozmawiać, bo one nie tylko fantastycznie wyglądają, ale mają też szczególne właściwości. Kryształ górski np., który dodaje właściwie do każdego naszyjnika, jest najsilniejszym kamieniem oczyszczającym, piryt stymuluje kreatywność i poprawia pamięć, a sodalit uspokaja i łagodzi emocje.
Reklama
W „Plenerze” można kupić naszyjniki, bransoletki, zawieszki, kolczyki i pierścionki. Wszystkie są niepowtarzalne, bo robione ręcznie.
Ważne jest to, żeby wybrać dla siebie taki kamień, który nam się podoba. Jeśli ma działać, to musimy się z nim po prostu dobrze czuć
– tłumaczy. Niezależnie jednak od tego, jaki wybierzemy, możemy mieć pewność, że nam nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie – pomoże.

Jako fotograf mam dobry obraz tego, kto w czym wygląda dobrze. W takiej spódnicy właściwie każda z nas wygląda ładnie, niezależnie od rozmiaru – zapewnia Kasi
Kasia często podkreśla, że jest lokalną patriotką, bardzo lubi Złotów i okolice. Zależy jej na tym, by zdjęcia, które będą pojawiać się na ubraniach były robione głównie w regionie. Samej sprzedaży nie zamierza jednak ograniczać tylko do Złotowa. W jej sklepie internetowym www.plenershop.pl zamówienia składają klienci z różnych stron Polski, a zdarzają się również zagraniczni.
Bardzo mnie to cieszy, ale tych klientów, którzy mogą odwiedzić mnie na miejscu, zachęcam do stacjonarnych zakupów na ul. Domańskiego 52. Można zmierzyć ubrania, zobaczyć je z bliska, no i wybrać sobie jakiś kamień
Reklama
– zachęca właścicielka.

Hania chętnie nosi ubrania ze swojego sklepu. Najczęściej na spotkania z fanami, ale czasem również na co dzień
Hanna Iluszczenko prowadzeniem własnego sklepu internetowego zajmuje się od prawie roku. Co prawda, wyprowadziła się ze Złotowa zaraz po maturze i zamieszkała w Warszawie, ale sporo osób wie na bieżąco, co się u niej dzieje. Hania bowiem prócz studiowania marketingu biznesowego i PR–u, zajmuje się również bardzo intensywnie prowadzeniem swojego kanału ihanio.tv na YouTube. To właśnie dzięki jego popularności 23–latka uruchomiła swój sklep. Jak mówi, widzowie lubią utożsamiać się z osobami, które oglądają i wyrażać swoją przynależność do tzw. fandomów (społeczności fanów) właśnie poprzez noszenie ubrań.
W ofercie www.ihanio.teetres.com są m.in. bluzy, koszulki, torby bawełniane, piórniki czy kubki.
Wzory, które się na nich znajdują, są związane z tematyką nagrywanych przeze mnie filmów oraz nawiązują do wykreowanej przeze mnie internetowej postaci, czyli iHanio
– opowiada pomysłodawczyni.
Moimi klientami są przede wszystkim widzowie i obserwatorzy moich profili w social media. To właśnie dla nich dedykowany jest sklep. Sama oczywiście też noszę swoje koszulki . Utożsamiam się z nimi w 100%
– mówi. Hania regularnie bierze udział w spotkaniach najlepszych polskich YouTuberów. Wtedy prawie zawsze ma je na sobie.
Produkcją ubrań, ich wysyłką i prowadzeniem sklepu internetowego zajmują się pracownicy platformy Teetres (wcześniej: koszulka.tv).
Moja rola w tym wszystkim jest taka, że wraz z grafikiem z Teetres przygotowuję wzory i uzgadniam, kiedy i w jakiej cenie znajdą się one w sprzedaży. Oczywiście zajmuję się także ich promocją
– opowiada Hania.
Mój sklep nie opiera się na obowiązujących trendach czy krojach. Ma nawiązywać do mojej internetowej twórczości i jest stworzony w 100% dla moich obserwatorów. I to się chyba udaje
Reklama
– dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na ul.Domańskiego ,napisz SKLEP-Ubrania.Wtedy każdy zajrzy.A wzory na bluzie ; za dużo czarnych kresek,które w niczym nie przypominają konarów drzew. Może uda ci się rozwinąć biznes bo my już dość mamy tej pikowanej chińszczyzny .
Patrząc na te fotografie a szczególnie leginsy, to nie wiem jaka będzie tego przyszłość, ale jedno jest pewne, co widać już teraz, że przedstawione wzory poważnie pogrubiają/poszerzają.
Nie wiem czy jest sie czym chwalić ośmieszając się i robiąc z siebie debila w internecie. Zachowywać się jak dziecko bo w sumie wśród dzieci jest sie popularnym. A dla Kasi jak największe gratulacje.
Na ul.Domańskiego ,napisz SKLEP-Ubrania.Wtedy każdy zajrzy.A wzory na bluzie ; za dużo czarnych kresek,które w niczym nie przypominają konarów drzew. Może uda ci się rozwinąć biznes bo my już dość mamy tej pikowanej chińszczyzny .
Patrząc na te fotografie a szczególnie leginsy, to nie wiem jaka będzie tego przyszłość, ale jedno jest pewne, co widać już teraz, że przedstawione wzory poważnie pogrubiają/poszerzają.
Nie wiem czy jest sie czym chwalić ośmieszając się i robiąc z siebie debila w internecie. Zachowywać się jak dziecko bo w sumie wśród dzieci jest sie popularnym. A dla Kasi jak największe gratulacje.