Reklama

Papierosy dla dziecka proszę

19/08/2016 19:00
Te o smaku gumy balonowej palić można w szkole i uczniowie to robią. – Jestem w szoku, bo e-fajeczki kupują dzieciom ich rodzice – mówi sprzedawca. Tymczasem rząd zmienia przepisy dotyczące palenia

Ostatnio byłem w szoku. Najpierw przyszedł chłopak z nieletnią siostrą, popatrzyli, a za chwilę doszła do nich mama. Chłopak powiedział, co chce i kupili. Mógł mieć ze trzynaście lat

– opowiada pan Mirosław, który tzw. papierosy elektroniczne sprzedaje w popularnym punkcie handlowym w Złotowie. Zapewnia, że nieletnim liquidów nie sprzedaje, bo taką politykę przyjęła jego firma od początku.

A dzieciaki próbują kupować. Nawet takie po 10–12 lat, ale im nie wychodzi

– powtarza. Gdy przychodzą rodzice z dziećmi, to informujemy, że to nie jest dla dzieci, bo tam jest nikotyna. Ale co my możemy…

Reklama

Zainteresowanie nieletnich e–papierosami potwierdza ekspedientka z pobliskiego kiosku.

Moja córa ma szesnaście lat i od dwóch lat mówi, że u niej w klasie się pali. Jedni mają e–papierosy, inni zwykłe

– twierdzi, pokazując witrynę wypełnioną e–papierosami i wkładami do nich, opakowanymi w niemal wszystkie kolory tęczy. W wielu smakach i zapachach: waniliowe, miętowe, wiśniowe...

W szkole tego nie wyczują

– mówią sprzedawcy. Ekspedientka z saloniku prasowego także miewa nieletnich klientów.

Przychodzą do mnie, ale nie za często, bo ja jestem zołza

Reklama

– śmieje się, a jej kolega dodaje:

Większość kupuje e–papierosy przez internet, bo tam wystarczy kliknąć, że ma się 18 lat i już.

O to, skąd w młodych ludziach i nierzadko w ich rodzicach przeświadczenie, że e–papierosy są nieszkodliwe zapytaliśmy pulmonologa doktora Pawłą Gałązkę ze Szpitala Powiatowego im. Alfreda Sokołowskiego w Złotowie.

To chyba wynika z nieświadomości. To irracjonalne przeświadczenie, że wiele rzeczy może być nieszkodliwych. Młodzi ludzie eksperymentują z różnymi substancjami, bo nie myślą o tym, co z nimi będzie za pięć, dziesięć lat

Reklama

– mówi specjalista chorób układu oddechowego.


W płatnej części przeczytasz ponadto:

Para buch - pan Mirosław twierdzi, że technika palenia e–papierosów jest taka sama jak spalanie papierosów tradycyjnych...

Dymek dymkowi równy - dlatego polski rząd, zobligowany dyrektywą Unii Europejskiej, wprowadza zmiany w prawie...

Hasłem w palacza - warto odnotować, że zmiany dotyczą także tradycyjnych papierosów[[pay]]

A pan Mirosław zapewnia:

Nigdy nikt nie mówił, że to nie jest szkodliwe. My zawsze mówiliśmy, że to jest mniej szkodliwe…

Para buch

Pan Mirosław twierdzi, że technika palenia e–papierosów jest taka sama jak spalanie papierosów tradycyjnych.

Reklama

Można się zaciągać lub nie

– mówi ze znawstwem. On sam czuje różnicę między jednymi i drugimi.

Jak paliłem zwykłe, to miałem kaszel jak stary, 50–letni nałogowiec

– opowiada.

Palenie papierosów „analogowych” i elektronicznych sporo się jednak różni.

Proces spalania generuje dym, który zawiera 4 tys. chemicznych substancji. 40 z nich ma udowodnione działanie rakotwórcze

– wyjaśnia doktor Paweł Gałązka.

W e–papierosach nie ma procesu spalania. Tam jest gorąca para wodna, do której dodawane są środki zapachowe i smakowe. Ich szkodliwość należy więc rozpatrywać dwojako. Po pierwsze temperatura pary wodnej może powodować uraz termiczny dróg oddechowych. Po drugie nieznana jest szkodliwość substancji smakowych i zapachowych znajdujących się w liquidach. Producenci deklarują coś na opakowaniu, ale nie wiem, czy ktokolwiek na świecie kontroluje, czy te deklaracje dotyczące składu są zgodne z prawdą

Reklama

– dodaje pulmonolog. Jest pewny, że „fajeczki elektroniczne” mogą wpłynąć na rozwinięcie nałogu, bo przecież zawierają nikotynę, a nikotyna uzależnia tak samo jak alkohol.

Można co prawda kupić e–papierosa bez nikotyny (wersja dla tych, którzy mają odruch), ale to zdarza się rzadko.

Jednego miałem takiego klienta w ciągu dwóch lat, który chciał palić i zaczynał od e–papierosa. Zwykle ludzie je kupują jak chcą rzucić albo ograniczyć. Albo gdy nie mogą palić w firmie

– wyjaśnia sprzedawca.

Ci jednak narażeni są na rozwinięcie nałogu.

Reklama

Mam pacjentów, którzy próbowali rzucać palenie za pomocą e–papierosa, a skutek jest taki, że palą jedno i drugie

– twierdzi pulmonolog ze szpitala w Złotowie.

Dymek dymkowi równy

Dlatego polski rząd, zobligowany dyrektywą Unii Europejskiej, wprowadza zmiany w prawie. Wkrótce e–papierosy będą traktowane podobnie jak zwykły tytoń. Oznacza to, że nie będzie ich można reklamować. Zabronione będzie ich palenie w miejscach publicznych (Nie uważam tego za ograniczenie wolności – mówi doktor Gałązka) i sprzedaż w internecie. Chodzi m.in. o ochronę nieletnich. Posłowie uznali, że palenie e–papierosów przez nieletnich to droga wprost do palenia tradycyjnych papierosów.

Reklama

Z danych amerykańskiej agencji regulującej rynek żywności i leków wynika, że w 2011 r. po e–papierosy sięgało 1,5% uczniów w USA; w roku 2014 r. – 13,4%, a w 2015 r. było to już 16 proc. uczniów. Podobna tendencja dotyczy także Europy. Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że 70 proc. palaczy zaczyna przed 18. rokiem życia.

Za zmianami w prawie dotyczącymi e–papierosów, przygotowanymi przez Ministerstwo Zdrowia, zagłosowało 396 posłów, 46 było przeciw, a 7 wstrzymało się od głosu.

Hasłem w palacza

Warto odnotować, że zmiany dotyczą także tradycyjnych papierosów. Zauważymy ja na opakowaniach. „Palenie niszczy zęby i dziąsła”, „paleniem możesz zabić swoje nienarodzone dziecko” i „palenie jest przyczyną miażdżycy”. To część haseł, jakie pojawią się na wyrobach tytoniowych. Inne to: „Palenie zabija – rzuć teraz” i „dym tytoniowy zawiera ponad 70 substancji powodujących raka”.

Reklama

Czy to odstraszy palaczy? Wątpliwe, skoro nie zrobiły tego pieniądze, w końcu dziś paczka papierosów kosztuje kilkanaście złotych. A co z e–papierosami?

Problem ten jest niezbadany. Pojawiają się pierwsze publikacje dotyczące ich wpływu na zdrowie człowieka, ale na ich podstawie nie można jeszcze wyciągać wniosków

– zauważa doktor Paweł Gałązka. [[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wsdaluat - niezalogowany 2017-03-01 13:25:00

    tez bym wolal zeby moje dziecko palilo e-papierosa niz papierosa... JEZELI by juz palilo oczywiscie :) po drugie fajki sam sobie moze teraz kupowac bo w tych czasach kupic dowod kolekcjonerski mozna kupic wszedzie, np na fastidcard com- a tak generalnie to maja super dokumenty :p

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Maciejowa - niezalogowany 2016-08-24 13:35:12

    Co się dzieje z tym światem. Przez takich ludzi między innymi wprowadzane są te zakazy. Teraz nie będzie można kupować przez neta. Z jednej strony dobrze, bo nieletni już sobie sami nie kupią e-fajki, ale z drugiej strony zakupy na reddog robiło się bardzo wygodnie, wszystko w jednym miejscy bez wychodzenia z domu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nusia - niezalogowany 2016-08-24 09:31:57

    To rodzice naprawdę tak robią? Jestem w szoku, nie sądziłam, że mogą być tak nieodpowiedzialni. Sama uzależniłam się od analogów jak jeszcze nie miałam 18 lat. Teraz od roku wapuję one i to on pomógł mi wyjść z nałogu. Ale gdybym nigdy nie paliła zwykłych to na pewno bym nie spróbowała e-papierosów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama